Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

relacje..

Polecane posty

Gość gość

Witam! 2 a niedługo 3 lata temu zdarzyło sie tak. ze na portalu społecznosciowym każdy wymyślal sobie smieszne ksywki. Gusia, Tusia, Kicia, Edka, Pysia itd. ... Ja dałam "Kicia". Było to na zarty...po paru miesiacach co chwile w szkole starsi wołali na mnie na korytatzu, wszedzie "Kicia", "mrauu'', itd. ... Kiedys juz nie mogłam i poszlam do Pani dyrektor. Psychologa w szkole nie mamy, wraz z podstawoweka, gimnazjum etc. Jest nas okolo 100 osob.... Miała ona z nimi pogadac. Pomogło na 2 dni. Wczesniej ryczałam non stop, bolało mnie, ze sie naśmieeaja ze mnie... W kolejnej klasie było lepiej, o wiele! Teraz całkowicie ok, koledzy z klasy sie czasami jak mamy humor i nastroj dobry mowia do mnie 'Hej kicia'. Ja sie smieję teraz, mam dystans..ale wczesniej... Dzisiaj miałam np.sytuacje, ze wychodząc z mamą ze sklepu dalej zobaczyłam dziewczyny ze szkoly, 4 dziewczyny. Stały kolo siebie i jak bylam już odwrocona to usłyszalam jak wołaja po cichu Kicia... Zablolało mnie to... Chce zapomniec... Moi rodzice nic nie wiedzą, ja stalam sie troszke silniejsza i radze sobie. Jeszcze rok...i nowa szkoła. Ciesze sie bardzo, mam 14 lat... Prosze o porady, co robić - olewac ich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no pewnie , że olewać. Po co wnikać w takie głupoty. Koledzy nie raz uprzykrzają życie i potem człowiek się tylko z tego śmieje. Nie pokazuj że wogóle reagujesz, śmiej sięz nich, znudzi im siępo jakimś czasie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×