Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie moge NIGDY DOJSC

Polecane posty

Gość gość

hej. mam 25 lat, 3 partnerów seksualnych, w 2014 wyszlam za maż. do tej pory sama nigdy nie doszlam, z partnerem czuję cos ale zaraz znika taka chwilka ledwo co odczuwalna. nie wydaje mi sie ze to orgazm? :( nie wiem co mam robić jestem zalamana pomozcie prosze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z trzonkiem od łopaty na działce doszłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobny problem. Tzn podczas stosunku dochodzę tylko raz. Ile razy bym tego nie robiła to dojdę tylko raz. I na drugi dzień nic. Mniej więcej co 4 dni dopiero !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wogole ! nigdy nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To masz niezbyt fajnie .. Wiem jak to jest mąż dyszy z rozkoszy, a ja nic kompletnie nie czuje ..;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj Dziewczyny, jak ja Was rozumiem. Ja nigdy orgazmu nie miałam ... nigdy ... :( Mąż dyszy i mu dobrze, wytrysk spory, a ja nic .... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czekacie na jakiś mityczny orgazm którego nie mialyscie nawet zamiast cieszyć sie po prostu seksem i bliskością. Żal mi was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macie dziewczyny blokadę w ..glowie. Partner za szybki, za mało, albo brak, pieszczot, nie ta pora, zmęczenie, stresy przynoszone do domu.... Orgazm u kobiety rodzi się w umyśle. Jesli macie np.gulę na faceta, i jakoś dojdziecie do porozumienia, i wkrótce pójdziecie razem do łózka, to mimo przyjemnej atmosfery, w glowie pozostaje gdzieś osad, pozostałość po klótni, czy problemie. To przeszkadza w calkowitym zatraceniu się, "oddaniu" się męzczyźnie. Moze byc tez tak, ze za duzo technik, pozycji, a za mało wyciszenia, wspólnej radości z przebywania ze sobą, baardzo powolnego podniecania. Mężczyźni powinni najpierw zaspokoić kobietę, potem siebie. U facetów sprawa jest prosta i szybsza, kobiety potrzebują, by czas stanął...pamiętam, jak kiedyś niepotrzebnie się podkręcalam, by szybciej, by "zdązyć", i tworzylam blokadę w glowie, ze pewnie nie zdązę...... Mój męzczyzna od razu mi powiedzial, ze da mi tyle czasu, ile zechcę..., ze czas się nie liczy..ach, co za komfort:):)....Ale musi być namiętnosc i obopólne pozadanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak tak wszystko wiedząca pani. Przez tyle lat ma blokadę w głowie.. Jasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosciu z 00.07, nie jestem wszystkowiedząca, jak z przekąsem twierdzisz. Mnie pomogło akurat takie podejscie, a jeśli masz inny pomysl, to bardzo cię proszę, podziel się na forum, a nie dogryzaj. Dzielę się swoimi spostrzezeniami, opinią, w dobrej wierze, i chętnie poczytam o innym spojrzeniu na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×