Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy warto walczyć o tą miłość

Polecane posty

Gość gość

Witam, Postanowiłem napisać tu gdyż liczę na jakieś cenne rady nie wiem co robić. poznałem pół roku temu kobietę 25 lat ja 24 różnica między nami 4 miesiące. Impreza znajomi i ona coś we mnie strzeliło piękny uśmiech i naprawdę jak się później okazało dojrzała myśląca dziewczyna. parę spotkań każde kończyło się nie krócej jak po 7 godzinach. Jak się dowiedziałem od niej rozstała się z facetem miesiąc wcześniej....5,5 roku razem mieszkali byli zaręczeni, niestety facet okazał się idiotom i zdradzał ją wielokrotnie...jego pech. Ja na jej punkcie oszalałem widywaliśmy się co dwa dni spędzając ze sobą długie dodziny, kolacje, kino, spacery....wszystko pięknie. Po trzech miesiącach poznałem jej rodziców ona moich trochę wcześniej zaczeliśmy nocować u siebie wszytko pięknie ja po prostu odleciałem jak nigdy dotąd. Lekko nie było dziewczyna nie była w dobrym stanie psychicznym wiadomo cały świat nagle się jej wywrócił ale mimo iż wielokrotnie wysłuchiwałem o jej poprzednim związku postanowiłem walczyć choć słysząc imię byłego w środku mnie skręcało, zakochałem się strasznie i mi zależy jednak ona nie może się we mnie zakochać, rozmawiamy o tym i wiem na czym stoję mówi że jestem dla niej ważny potrafię ją rozśmieszyć czuje we mnie wsparcie i niby wszystko ok, ale jednak nie odwzajemnia mego uczucia....z czasem zaczęło ją denerwować coraz więcej rzeczy ale mimo to mówi że chce próbować dalej bo jestem mężczyzną którego oczekuje chyba każda kobieta i nie chce potem żałować że odpuściliśmy, co robić brnąć w to dalej po tych ponad 6 miesiącach, odpuścić totalnie czy tylko lekko zwolnić ???? gdzie mogłem popełnić błąd że to uczucie jednak nie jest odwzajemnione czy ktoś z was miał podobną sytuację??? ułożyło się czy nie ???? co myśleć ??? mam mętlik w głowie z jednej strony zależy mi chcę brnąc dalej ona też a nieraz bywa naprawdę chłodno...pomóżcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może ona jeszcze kocha tamtego. Sam decyduj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośća
a może ona sprawdza czy będziesz o nią walczył? staraj się podwójnie, bądź najkochańszy na świecie aż ona cię pokocha. Tylko w trakcie wyczuj czy nie przesadzasz bo jeśli ona faktycznie nie chce to może to być wkurzające ;p Trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli na początku się nie zakochała, to dalej raczej też się nie zakocha. Przecież pierwszy okres w związku jest najmagiczniejszy, ciągle motyle i te sprawy. Z tego co piszesz wynika, że dobry z ciebie facet, a więc szkoda byś tracił czas i nerwy na osobę, której twoje uczucie nie jest potrzebne. Bo na zawołanie się nikt nie zakocha- to albo jest, albo nie ma:( Wg mnie lepiej się zdystansować, powiedzieć jej, że szanujesz swój czas, swoje uczucia, siebie, jednym słowem i skoro ona cię nie kocha, to nie będziesz jej się narzucał. Być może, jak zobaczy, jakiego faceta może stracić, jednak uświadomi sobie, że coś do ciebie jednak czuje. Zauważ, od pół roku starasz się najlepiej jak umiesz, i nic z tego nie wynikło. Może zimny prysznic na nią podziała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem powinieneś dać jej odetchnąć, zdystansować się pomimo, że nie będzie to łatwe. Ona na dobrą sprawę jeszcze nie przebolała tamtego związku, kto wie może nadal go kocha. Daj jej czas, pozwól za sobą zatęsknić. Jak to mówią - jeśli kochasz to puść wolno, jeśli ona jest dla Ciebie to wróci. Tylko nie wariuj, Powodzenia życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×