Gość wakemeup8o8o Napisano Marzec 22, 2015 Jestem w trakcie rozwodu. Mam dziecko. Moj maz byl radykalnym psychopata. Piastuje wysokie stanowisko, duzo zarabiam. Spotkalismy sie na sympatii. On jest dyrektorem finandowym. Przystojny... wysoki...szarmancki... Ja mloda, atrakcyjna. 29lat. Nie mowilam od razu. Na pierwszych dwoch spotkaniach nie mowilam nic. Sieklo nas od razu. To tak jakbym znalazla druga polowke jablka. Druga.... Zaprosil mnie do domu..byl oniesmielony mna. Na trzecim spotkaniu powiedzialam. Prawie sie rozplakal... Zerwal.dwa razy potem. Spotkalismy sie w sobote. Kochalismy sie pol nocy. Dlugo rozmawialismy. Powiedzial mi ze nie ma szans... ze jego rodzice to skrajni katolicy. Ma dwie siostry. Zadne nieohajtane. Mama zaborcza i dominujaca. Od dziecka trzymany krotko. rano nic nie zjadl. Mial powiedziec rodzicom o nas. Ja sie pytam po co skoro sie kochamy... skoro takie zauroczenie... on ze musi... ze chce akceptacji rodzicow. bolal go brzuch ze stresu. Ostatni kontakt o 11nastej. Mial sie odezwac Zblokowal moj telefon Mial zawalczyc A olal jak tylko wszedl do domu. Mam takie mysli ze oni mnie zblokowali. Ze rodzice mu kazali I serce mnie boli Bo za cale sJestem w trakcie rozwodu. Mam dziecko. Moj maz byl radykalnym psychopata. Piastuje wysokie stanowisko, duzo zarabiam. Spotkalismy sie na sympatii. On jest dyrektorem finandowym. Przystojny... wysoki...szarmancki... Ja mloda, atrakcyjna. 29lat. Nie mowilam od razu. Na pierwszych dwoch spotkaniach nie mowilam nic. Sieklo nas od razu. To tak jakbym znalazla druga polowke jablka. Druga.... Zaprosil mnie do domu..byl oniesmielony mna. Na trzecim spotkaniu powiedzialam. Prawie sie rozplakal... Zerwal.dwa razy potem. Spotkalismy sie w sobote. Kochalismy sie pol nocy. Dlugo rozmawialismy. Powiedzial mi ze nie ma szans... ze jego rodzice to skrajni katolicy. Ma dwie siostry. Zadne nieohajtane. Mama zaborcza i dominujaca. Od dziecka trzymany krotko. rano nic nie zjadl. Mial powiedziec rodzicom o nas. Ja sie pytam po co skoro sie kochamy... skoro takie zauroczenie... on ze musi... ze chce akceptacji rodzicow. bolal go brzuch ze stresu. Ostatni kontakt o 11nastej. Mial sie odezwac Zblokowal moj telefon Mial zawalczyc A olal jak tylko wszedl do domu. Mam takie mysli ze oni mnie zblokowali. Ze rodzice mu kazali I serce mnie boli Bo za cale swoje zycie tak mocno sie nie zakochalam...wiem ze on tez.woje zycie tak mocno sie nie zakochalam...wiem ze on tez. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach