Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Papryczka2015

Serce czy rozum?

Polecane posty

Gość Papryczka2015

Hej. Jestem w małej rozterce, dlatego szukam...Może nie odpowiedzi na pytanie, ale wskazówek, którymi powinnam się kierować. Pewnie temat wyda się na tyle niedojrzaly, że większość z was stwierdzi, że coś jest ze mną nie tak, ale ja naprawdę nie umiem podjąć decyzji. Mam 24 lata, za sobą 5letni związek z M. i półtoraroczny z K.do dziś. I do dziś nie umiem ocenić, który z nich powinien być dla mnie jedynym. Z M.zerwałam ze względu na K. Był taki moment czasu, kiedy okazało się, że stabilizacja i bezpieczeństwo u boku M.stała się na tyle monotonna, że rozrywkowość, życie chwilą i uczuciowość K.nabrała większego znaczenia. Jednak po tych kilku miesiącach okazuje się, że jednak moje życie dąży do czegoś innego. Aktualnie wazniejesze dla mnie staje się ciepło wspólnego domu, chęć planowania rodziny i bezpieczeństwo, niestety K.nawet o tym nie myśli. Być może wynika to z jego choroby, która w każdym momencie może go zabrać z tego świata... , a M.mimo wielu ran cały czas o mnie walczy. Mając porównanie bardzo cenię u K.to, że jest szczery, komunikatywny, mogę zawsze na niego liczyć, daje mi wiele czułości, niestety on nie myśli o rodzinie, w domu go prawie nie ma, wiecznie jest gdzieś u kolegów, prowadzi swoją firmę, przez co nie jest systematyczny,punktualny, a wiele razy jest tak, że jego znajomi są ważniejsi od innych spraw. Od kiedy jesteśmy razem nie wychodzimy na żadne imprezy, żeby oderwać się od tego wszystkiego. Z M.był znowu problem w tym, że bardzo mocno zaznaczał swoje zdanie, komentując je głośno. Dodatkowo stracił w moich oczach, kiedy po rozstaniu nie chciał oddać długu, który miał u mnie. Przytulenie , pocałunek to były działania "od święta", Czego bardzo mi brakowało, choć wiem, że bardzo mnie kochał. Wiele rzeczy lubilismy robić razem. Zakupy, spacery, wycieczki rowerowe, K. Jest leniwy, woli wsiąść do auta i jechać do znajomych, ewentualnie czasem gdzieś pojechać i zobaczyć. Najbardziej męczy mnie to, że po tylu latach ja już byłam pewna, że M. Będzie moim mężem, ojcem moich dzieci, nadal nie umiem zerwać z nim całkowicie kontaktu, a wiem że K.może czuć moje wątpliwości. Jak mam ocenić, który z nich jest tym, z którym mogę spędzić całe życie? Czuły, ale wieczny lekkoduch kochający życie kawalera, czy snobistyczny, zimny, ale oddany i wierny wieloletni partner? Czym się kierować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
,szukaj trzeciego może będzie miał to coś..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sluchaj serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Papryczka2015
Szukać trzeciego? Nie mam potrzeby, albo już nawet ochoty na dalsze poszukiwania. Chciałabym już mieć poszukiwania za sobą. Znowu podjęcie decyzji słuchając serca wydaje się też niemożliwe, bo mam wrażenie, że jest ono tak samo pogubione jak ja... Raz tęskni za jednym, innym razem za drugim. Co powinno być dla mnie wyznacznikiem, wybierając jednego z nich? Co w dalszym życiu może decydować o udanym związku i partnerstwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorg
Kobieto, nie wyglupiaj sie i czekaj na innego. Zaden z nich do Ciebie nie pasuje. Zadna sztuka zalozyc rodzine. Sztuka jest byc szczesliwym i znalesc prawdziwa milosc. Bez tego nic Ci nie wyjdzie. Wierz mi, wiem cos o tym. Warto czekac a nie zadowalac sie polsrodkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka2015
Półśrodka? Jaka pewność, że co to teraz jest właśnie półśrodkiem a nie "środkiem"? Przestałam już dawno wierzyć w księcia na białym koniu, który okaże się moją wielką miłością, chyba zbyt realnie patrzę na pewne kwestie, a bujanie w obłokach i marzenia o "TYM WYJĄTKOWYM" w zderzeniu z rzeczywistością zostało zepchnięte na bok. Choć, nie mówię, że innym to się nie zdarza. Widuję związki, od których z daleka bije prawdziwa, wielka miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×