Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak się zachować ?

Polecane posty

Gość gość

Poznaliśmy się na Sylwku. Bywam u niej, jej rodzice mówią mi na „pan”. Nie ukrywam, że mnie bardzo fascynuje, po prostu dla mnie jest tą jedyną, ciągle o niej myślę. W niedzielę wydarzyło jednak się coś, co mnie przerasta. Jej mama zaprosiła mnie na przyszłą niedzielę na obiad. Nie odmówiłem. Tylko nie za bardzo wiem, co o tym sądzić. Pójść „oficjalnie” z kwiatami i butelką ? Zaprosić ją (dziewczynę) w rewanżu też na obiad do domu ? Owszem, cieszę się, tylko to przyszło tak szybko i niespodziewanie, nie wiem jak postąpić a nie chcę zrobić wiochy. Ona ma 21, ja 23 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23 lata i rodzice mówią ci na pan??:-D A nie rpzyszło ci do głowy żeby im odrazu powiedziec żeby ci tak nie mówili?:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kwiaty na pewno mile widziane ,butelka niepotrzebna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat to mi nie przeszkadza. Co w tym dziwnego, że mi mówią na „pan” ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahah co w tym dziwnego??? sam jestes dziwny ze na to pozwalasz, normalny facet powiedziałby odrazu że było by mu miło gdyby pan/pani mówiła mi po imieniu. Wielmożne panisko się znalazło co mu pasuje takie oficjalne i sztywniackie traktowanie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W niedziele obiad a za m-c beda oczekiwac oswiadczyn. Ogarnij sie czlowieku !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
„Wielmożne panisko się znalazło co mu pasuje takie oficjalne i sztywniackie traktowanie” Nie uważam tego za sztywniackie zachowanie a objaw kultury osobistej. Niby kiedy miałem im zaproponować, jak przechodzę przez hall do jej pokoju, czy wieczorem przy pożegnaniu mam rzucić „mówcie mi po imieniu !”. Nie z tym mam problem. Oczekiwałem sensownych komentarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wtedy kiedy pierwszy raz zwrócili się do ciebie per pan trzeba było powiedzieć jestem tomek. To ty wykazujesz brak kultury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To że mówią na Pan to objaw kultury i powiesz im że mogą Ci mówić po imieniu wówczas gdy nadarzy się sensowna sytuacja, bardziej bliska np. na tym obiedzie. Chłopakom moich córek też mówię na Pan i nie widzę w tym nic nienaturalnego. I nie oczekuję że zaraz rzucą propozycję mówienia po mieniu. Każdy musi się oswoić, a rzecież 23 lata to młodzi mężczyźni, nie będę ich traktować jak chłopców, bo też niechciałabym żeby moje córki z chłopcami się zadawały. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję. Dziewczynie za każdym razem przynoszę kwiatka, chyba że przychodzi do mnie, wtedy staram się o jakąś słodycz. Ale myśmy się już ze sobą oswoili a jej rodziców znam praktycznie tylko z widzenia. Wiem tylko, że się o mnie wypytywali i są bardziej spokojni gdy ona(my) jest/eśmy w domu, co nie oznacza, że nie tolerują „nocnych imprez”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wpadles jak przyslowiowa sliwka w kompot...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nastepny narcyz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×