Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość papuga35

Czy warto...

Polecane posty

Gość papuga35

Doradźcie, bo nie wiem, co robić. Kilka miesięcy temu mąż wyjechał daleko za granicę. Mieliśmy kłopoty finansowe, chcieliśmy z nich wyjść. Udało się, wyszliśmy na prostą. Trochę odłożyliśmy, resztę dopożyczyliśmy, bo trzeba było kupić samochód. Mamy więc ponownie kredyt. Wiemy, że spłacilibyśmy go nawet, gdyby mąż był w Polsce, tyle, że znowu byłoby od 1 do 1 i na pewno nie odłożylibyśmy na nic. Problem polega na tym, że coraz gorzej funkcjonujemy. Ta tęsknota baaardzo doskwiera, tym bardziej, że mamy kilkuletnie dziecko. I tak się zastanawiam czy zagryźć zęby i jakoś się przemordować - może udałoby się kiedyś postawić dom swój np. Czy lepiej dla nas byłoby żyć skromniej, pod jednym dachem z rodzicami (co prawda wejścia osobne), ale razem? Wiem, że miłością się nie wyżyje i to wstyd mieszkać z teściami, ale przeraża mnie ta wizja jego ciągłej nieobecności :( Co doradzicie jako osoby bezstronne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uważam, że jak nie bedziesz z mężem mieszkać wasze małżeństwo może się rozpaść - znajdzie sobie kochankę To żaden wstyd mieszkać z teściami. !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jęzeli ludzie ze soba nie żyją to oddalają się od siebie... Może będziesz mieć swój dom tylko, ze będzie pusty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga 35
Może jestem naiwna, ale raczej o kochankę się nie martwię. Mąż nie należy do osób, które zdradzają. Jako kawaler swoich dziewczyn też nie zdradzał. Nie wiem, może jestem naiwna. Raczej chodzi mi o żal tego straconego bez siebie czasu. Z drugiej strony natomiast obawiam się, że np. za 5-10 lat będziemy żałować, że jednak nie wyjeżdżał i że nic nie odłożyliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z milości się nie wyżyje ale....dorabianie za granica , gdy żona w kraju a mąż daleko się nie sprawdza, takie małżeństwa się rozpadają to po pierwsze a po drugie, to zawsze będą jakieś potrzeby, trzeba będzie na coś zarobić....do konca zycia w rozłące , żeby mieć pieniądze? a jaki to ma sens???? dziecko z super zabawkami ale nie znające ojca, zastanów się czy zależy ci na pieniądzach, czy na rodzinie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co miał zdradzać swoje dziewczyny jak miał seks A teraz będzie miał raz na pół roku :) facet ma swoje potrzeby jak wygląda wasz seks... raz na pół roku...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdybyście wyjechali razem z dzieckiem to co innego, to by było sensowne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ppuga 35
Powiedzcie tak szczerze: wolałybyście mieszkać wspólnie z mężem, ale z rodzicami, którzy są konfliktowi i tułać od 1 do 1 czy nie myśleć czy Wam do tego 1 braknie, ale żyć w rozłące? Tak szczerze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Razem na dobre i złe ! Wspólnie łatwiej walczyć z przeciwnosciami losu Zróbcie odzielne wejscia do domu, żeby nie spotykać się z teściami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko nie brakuje Ci seksu, przytulenia... powiedź tak szczerze...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Mamy osobne wejścia, ale w sumie to tak, jakbyśmy mieszkali razem wszystko się układa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Brakuje i to bardzo :( Po prostu jego towarzystwa. Jemu nas też. Teraz widzę, że kłóciliśmy się nieraz o pierdoły, nie doceniając swojego towarzystwa. Ale z drugiej, najczęściej były to kłótnie z finansami w tle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy pieniądze są w zyciu najważniejsze...? pamiętaj, że każdy kiedyś umrze i pieniędzy nie zabierze ze sobą ! ważniejsze są rzeczy niematerialne ! a potrzeby materialne zawsze będą... A Ty pracujesz, czy mąż utrzymuje rodzinę...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Tak, pracuję i dorabiam inną działalnością. Ale tego wszystkiego jest raptem 1300-1500zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkanie z teściami ma też zalety. Bo zaopiekują się dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To może trzeba z czegoś zrezygnować: czy musicie mieć samochód...? można dojechać innymi środkami komunikacji !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Tak, wiem, że ma zalety i doceniam je. Ale wiadomo, jak jest... Nadmienię, że to moi rodzice, nie teściowie. Natomiast mam problem, bo patrząc na tyle par dookoła, znajomych, którzy żyją w takich związkach i dobrze się mają oraz świetnie im się wiedzie, kończą domy, to jestem zła sama na siebie, że nie am w sobie tyle samozaparcia, tylko się rozklejam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
No akurat nie mamy możliwości dojechać innym środkami do naszych miejsc pracy. Nie mieszkamy w mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ludzie nie żyją razem...to co to za związki na odległość...? co ich łączy...tylko wspólne dzieci...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedz razem z nim.To kwestia organizacji,ale jeśli facet zaradny możecie świetnie sobie radzić na obczyznie.Polskę uwielbiam i kocham za morze.Tęsknię stale,ale jak tu żyć? Więc znam problem z autopsji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mozliwe, a busy, autobusy itp...nie jeżdżą tam u ciebie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Wyjazd raczej nie wchodzi w grę, bo z racji dziecka ciężko byłoby mi pewnie tam znaleźć pracę. Tylko wciąż nie wiem jak ludzie wytrzymują tyle czasu osobno, skoro mu roku nie możemy wytrzymać. Masakra jakaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Jeżdżą busy w niewielkich ilościach, ale nie w godzinach mojej pracy. Raczej w robocie nikt na mnie nie będzie czekał :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie nie wytrzymują, tylko stwarzają pozory że jest ok Zalezy kto ma jakie wartości i za czym tęskni i goni. co dla niego jest na 1 miejscu, czy pieniądze, czy rodzina, czy seks, czy kochanka, czy Bóg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Boże, to straszne, że człowiek ma takie dylematy :( Że pomimo tego, że oboje pracujemy, nie tracimy na bzdury, przyjemności, nawet ciuchy kupuję w ciucholandach w większości, to nie można na nic odłożyć, tylko stawać przed takimi dylematami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wszystko przez tych rządzących naszym krajem ! Tyle milionów ludzi wyjechało z kraju. tyle rozbitych rodzin, samotnych dzieci itp. Trzeba iść na wybory i nie glosować już na PO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papuga35
Nawet nie zamierzałam na nich głosować. Czemu się nie urodziłam w czasach moich rodziców, gdzie każdego było na wiele stać, prawie wszyscy stawiali domy w błyskawicznym tempie, A teraz, mimo, że może harujemy więcej niż oni, to wychodzimy na kompletnych nieudaczników nie mogących na nic odłożyć. Porażka normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jasne :D najłatwiej zwalić na rządzących teraz i wcześniej, jakoś nikt z moich znajomych i ich znajomych nie musiał wyjeżdżać, po prostu jedni sobie radzą lepiej a drudzy gorzej, jedni mają więcej szczęścia itd. nie piszesz autorko jakiego przedziału czasowego miałaby dotyczyć ewentualna rozłąka, rok czy ro z hakiem jakoś bym przecierpiała, na dłużej to już bym pewnie pojechała z nim i tyle, sama piszesz, że tu na miejscu jak na nic nie starczało to dochodziło do kłótni więc albo to albo cała rodzina wyjeżdza na jakis czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz rację, żyjemy jak biedota. a w telewizji propaganda ! na długo Twój mąż wyjechał... jak sobie radzisz bez niego w tych sprawach...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×