Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość miriam37

Czy to juz nałóg ?

Polecane posty

Gość miriam37

czesc, pisze bo potrzebuje pomocy, porady i wsparcia. Dlaczego tutaj? Bo sie wstydze powiedziec o tym komukolwiek kogo znam. Mam 37 lat, nie mam rodziny bo tak wyszlo, mam ambitna dobra prace w ktorej sie spelniam. Od jakiegos roku pije coraz wiecej. Od paru miesiecy codziennie. Odstresowanie od calego dnia, od pytan "czy Ty kogos masz?" od samotnosci... Dawniej wieczorami chodzilam na basen, tenisa teraz siedze sama, czytam ksiazki, przegladam internet i pije.... Czy to juz nałog? Chyba juz. Jak znalezc motywacje, jak sobie z tym radzic ? Czy warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A możesz powiedzieć dlaczego nikogo nie masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam37
Wiesz nie znalazlam nikogo, tak po prostu. Na studiach byli faceci ale jakos nic z tego nie wyszlo. Po studiach praca, wsrod znajomych same pary, jakos tak zlecial czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytam dlatego że jestem w wieku może dużo mniejszym ale czuje (albo się obawiam) że będzie w moim przypadku tak samo, co do nałogu postaraj się to ograniczyć, postaw sobie cel i dąż do niego, miałem to samo z ziołem, paliłem codziennie i mimo ze nie trwało to długo (ok. 2 miesięcy) powiedziałem stop, zapaliła mi się pewna lampka w głowie i to ograniczyłem z czego jestem dumny. Fakt wieczory stały się nudne i chęć jest ale początek był najgorszy z czasem się przyzwyczajam że można inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to sie nazywa ukryty alkoholizm poczytaj kochana mialam to samo. u mnie skonczylo sie bo sie dowiedzialam ze jestem chora. znajdz lepsza motywacje poki nie jest za pozno. zapisz sie na silownie....wieczorem najlepiej. wykup trenera wysilkowego wieczorem padniesz do lozka i nyny. a najlepszy test dla alkoholika to wyzwanie(z poradni).....jak wytrzymasz pelne 30 dni bez alkoholu to nie jestes alkoholikiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam37
Dlaczego myslisz ze bedzie tak samo? Ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Praca nad sobą jest najtrudniejsza ale dająca najlepsze efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam37
Ale to naprawde jedyne co mi teraz sprawia przyjemnosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 20 lat. Może u mnie powód jest inny niż u Ciebie (w sumie to jest pewne jestem facetem;) ) Poprostu przez całe swoje życie nie miałem męskiego wzorca, wychowany z babami przez co nie czuje się w pełni jak facet, nie potrafie podejść do dziewczyny i do niej zagadać, nie potrafie zaimponować kobietom a wiem że to jest najważniejsze. Wiem że nie jedna kobieta miała by ze mną bajke nie życie, jestem dobrym człowiekiem co zauważam w sobie, wiadomo wad jest drugie tyle ale nie przeważają one nad zaletami. Mimo wszystko staram sie to zmienić ale nie wiem jak, przez wrodzoną mentalność zaczerpniętą z dzieciństwa i z życia rodzinnego otaczam się samymi kobietami (co jest pewnym paradoksem ; ) ) ale niestety tylko na etapie przyjaźni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam37
Wiesz pracuj nad tym. Dluzej bedziesz czekal tym trudniej bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam37
Samotnosc jest straszna, moja samotnosc to samotnosc w tlumie. Mam duzo znajomych, przyjaciol... Ale wracam do tych pustych scian... Jak ja ich nienawidze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też ich nienawidze, jestem strasznym pesymistą, kiedy w moim życiu zaczyna się coś dobrego ja już przeżywam ze napewno zaraz się to skończy i będzie dużo gorzej, nie potrafie się z niczego cieszyć, sprawia mi to wyrzuty sumienia i ten wieczny strach.. Ale mimo wszystko w moich czterech ścianach mimo że samotnie czuje się bezpiecznie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Autorki- wiesz, ze tak. Juz będzie ci trudno odstawic alkohol, mozesz miec tzw. syndrom odstawienia. Najlepiej odtruj się w którys weekend, lekarz przyjedzie prywatnie do domu, i da ci kroplówkę z witaminami. Zmien tryb i styl zycia tak, abys byla zmęczona wieczorem i padala. Ktos dobrze poradzil z silownią. W weekendy znajdz sobie jakies zajęcie, wolontariat w domu opieki dla osób starszych, hospicjum dla dzieci, moze praca w jakiejs jadlodajni dla bezdomnych. Poznasz innych ludzi, o otwartym sercu, poczujesz się potrzebna, twoje zycie nabierze głębi i sensu. Cieplutko pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam czas że codziennie piłam po 2 piwa. Może nawet kilka lat! Nigdy nie czułam się alkoholiczką, nigdy nie wpadłam w żaden nałóg, aż któregoś dnia zaczęłam się zastanawiać czy ja muszę pić codziennie i PO CO? Co mi to daje, oprócz tego że rośnie mi brzuch od piwska. Czy ja się nie zapętlam aby? Co z tego że chwilę poczuję się "lepiej" jak ten stan i tak minie. Któregoś dnia doszłam do wniosku ot tak po prostu - RZUCAM, w końcu zawsze twierdziłam, że nie mam nałogów. I wiesz co? Nie piję żadnego alkoholu od 4 miesięcy i w ogóle mnie do niego nie ciagnie!!!!!!!!!! Zatem - nie byłam alkoholiczką. I naprawdę się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze? Jak sprawia przyjemność to pij tylko w takim rzie ceu masz wyrzuty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zalezy czy masz z tym problem iwgl wiesz mozesz pic ale ogarniecie masz moje gadu gadu 10938980 moge ci cos tam poradzic ale to twoj wybor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gocha123000
Pytanie czy musisz pić czy tylko lubisz. Ja pijam bo lubię....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gocha123000
ale na dzis juz chyba picie skonczyliście....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie.Miałam podobnie.Problemem jest nieradzenie sobie z życiem,nie takim codziennym tylko duchowym.Ja się uzależniłam.Lepiej jednak zapobiegać niż leczyć.To czy człowiek się uzależni nie zależy od wypijanego alkoholu.Nie ma widocznej granicy.Wszystko zależy od tego jak bardzo chce się zagłuszyć ból istnienia czy też odpocząć od życia.Leczenie z nałogu wygląda tak:najpierw detoks czyli życie bez używek a potem nauka życia/mogą być terapie,grupy AA itd/.Zapraszam na otwarte mitingi AA/spisy w internecie/aby posłuchać jak ludzie sobie radzą zobaczycie do czego doprowadzi dalsze picie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gocha123000
tak czy inaczej trzeba dojść do wniosku, ze picie przeszkadza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdunek6
nadużywanie alkoholu ma wiele odcieni i raczej tylko lekarz potrafi ocenić, czy człowiek się uzależnił, czy nie. Oczywiście są przypadki, gdzie to widać na pierwszy rzut oka, ale to raczej jakieś ekstrema. Sam mam w rodzinie takiego ukrytego alkoholika. To znaczy on się teraz już leczy od dawna i nie pije. Chodzi na spotkania AA i terapię do psychologa Z pracowni Psychorozwoju w Warszawie: http://psychoterapia-kielczyk.pl/. Mówi, że mu to bardzo pomaga. A kilka lat temu był na odwyku w szpitalu psychiatrycznym w Wawie, wysłany przymusowo, ale jak twierdzi, tam zrozumiał, że to choroba i musi się leczyć.Tylko wcześniej mało kto wiedział, że on pije, bo nie spał pijany po krzakach, tylko upijał się w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecałabym ci udać sie do specjalisty, bo jeśli choć rozważasz opcję wpadnięcia w nałóg to lepiej dać sobie pomoc wcześniej... potem będzie tylko gorzej... http://www.psychoterapia-zielonagora.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×