Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olinezjaa

Maz oszalal przed porodem

Polecane posty

Gość olinezjaa

Po pierwszym porodzie opowiadalam wszystkim kolezankom jak wspaniale spisywal sie moj mąż. Zarówno w ciąży jak i podczas porodu. Podkreslalam milion razy ze dal mi takie wsparcie, ze nie wyobrażam sobie żeby nie było go w tak ważnych dla mnie chwilach. Po porodzie głównie to ja zajmowalam się dzieckiem, bk on pracowal. Nie angazowalam go dk nocnych wstawan, bo pracowal. Faktycznie ograniczylam obowiązki domowe bo zwyczajnie nie dawalam rady wszystkiego łączyć z opieką nad niemowlakiem. Obiadow nie gotowalam juz codziennie, pranie zaczelam robic raz na tydzien, przestalam praskwac rzeczy meza bo moich i malego bylo juz tyle ze ledwo sie wyrabialam. Prosilam by w weekendy sobie prasowal, a ja w tym czasie zajmowalam sie malym. Sprzatac tez nie bylam juz w stanie codziennie. Czasem mialam problem z czasem dla siebie, a co dopiero zczczasem na dom. Obecnie jestem w kolejnej ciąży tuz przed porodem. Jak pieknie moj maz mowil na początku ciazy ze jak bede przed porodem to znajdzie sie sprzątaczka która mi pomoże. Nie bralam tego na serio bo w pierwszej ciazy wszystko robilam sama wiec myslalam ze i teraz sobie poradze. Niestety od jakichs trzech tygodni nie daje juz rady. Jest mi ciezko, nawet nie podnosze rzeczy ktore upusci moj maly, nie wytre podlogi jak cos rozleje, bo ciezko mi sie schylic, a przecież musze i tak jemu zapewniac higiene i robic wszystko dookola. Zatem sprzątanie zeszlo na drugi plan. Poprosilam meza by bardziej mi pomagal. On chcialale jakos mu odbilo. Np. Zlozylam ubrania po praniu wystarczylo je tylko powkladac do szafek. Moj maz zobaczyl ze wypilam mu puszke coli. No naszla mnie taka ochota. Wzial puszke rzucil we mnie a ubrania rozwalal po podlodze. Czyste poskladane po prostu porozwalal. Mnie nazwal zlodziejem. Dzis np. Odkurzal popodłogę a ja odpoczywalam na kanapie. Na podlodze stal sprite. Wkurzyl sie zlapal go i rzucil o podloge tak ze to sie zagazowalo i zalalo cale sciany tv meble kanape. Nie chciał tego sprzątać. Wyslal mnie na zakupy do sklepu za chwile sam przyszedł. Jak zobaczyl ze nie wzielam tylko rzeczy na obiad a i cos slodkiego i napoje to zrobil mi straszna afere w sklepie a później jeszcze w samochodzie i w domu. Nie chce tez usypiac naszego syna zawsze oddaje go mi. Dzis gadal ze ma mnie dosc i chce zebym się wyprowadzila lub on sie wyprowadzi. Ja jestem roztrzesiona bo boje sie porodu. Potrzeba mi slowa otuchy przytulenia tymczasem on ciagle na mnie krzyczy, wyzywa. Nie wiem jak mam go zabrać na poród juz nie czuje z jego strony tego wsparcia a wtedy tak mi pomógł. Od bardzo dawna nie okazuje mi tez zadnej czułości. Nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
straszne co piszesz. Faceci to jednak egoiści i dupki. Trzymaj się mocno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olinezjaa
Moze jego lrzerastaja obowiązki ale chcialam by pomagal tylko do porodu poki jest mi ciezko. Tymczasem on oszalal. Jednak najgorsze j mi jest z tym brakiem wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może on się boi puszek z napojami gazowanymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nagraj go, najlepiej filmik na telefonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mu żeby sobie założył plecak 10 kg i sam posprzatal i robił zakupy. To jest przemoc, powinnas zbierać dowody. Huj jeszcze będzie skamlal o litosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak właśnie reaguje kochajacy Polak jak zona nie może mu zrobić obiadu. Ja nie wiem kobiety za kogo wy wychodzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×