Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smoothie1223

O co mu chodzi???

Polecane posty

Gość Smoothie1223

Pewnie zaraz wszyscy nazwa mnie glupia idiotka ale potrzebuja oglad sprawy kogos z zewnatrz bo juz mi jest samej ciezko ocenic o co chodzi. Z gory dzieki za pomoc. Mam narzeczonego i znajomych i wszyscy trzymamy sie w takiej grupie 10-15 osob. Studiujemy razem wszyscy. Ja z moim narzeczonym i takim jeszcze kolega - najlepszym przyjacielem mojego narezczonego mieszkalismy razem. Ten kolega mial dziwne zachowania do mnie, bylismy bardzo blisko ze soba, duzo rozmawialismy, czasem dochodzilo do jakichs dwuznacznych sytuacji i moj narzeczony powiedzial mu ze ma sie wyprowadzic. W taki delikatny sposob oczywiscie. Koles caly czas utrzymywal ze nic do mnie nie ma, jednak na kazdej imprezie patrzyl na mnie; jak byla okazja dzwonil, jak nie bylo - sie nie odzywal; rozmawial na imprezach ze wszystkimi tylko nie ze mna; chyba ze bylismy sami wtedy rozmawialismy o wszystkim. Kiedys mowil ze jak moj narzeczony jest zazdrosny to dla niego taki zwiazek nie ma sensu i ze powinnam to skonczyc. Bylo wiele takich przypadkow...potem on sie wyprowadzil, do nas nie odzywa sie w ogole, czasem tylko o jakas p*****lke do mojego narzeczonego.... Do mnie dzwoni jak ma powod... jak sa imprezy patrzy caly czas. I tu wlasnie dochodzimy do tego dziwnego zachowania. On caly czas utrzymuje ze nic do mnie nie ma a jak znajomy sie spytal czemu tak glupio sie zachowuje i mie zaczepia i mi dogryza to powiedzial ze dlatego zebym przestala go lubic.... zachowanie przedszkolne. Potem bylismy razem na imprezie i wyszlam on poszedl za mna, schylilam sie po cos i on mnie przytulil, po czym za chwile odszedl jak nie zareagowalam. _Na tej imprezie - fakt po pijaku mowil ze szkoda ze mam narzeczonego i wypomnial mi ze wie z czym mam problem i ze co powinnam zrobic. Wypomnial mi ze zloscia... nie wiem o co chodzi. Glupia sytuacja bo naprawde ta wyprowadzka chcielismy zeby wszystko bylo dobrze a nie znowu jakies glupie sytuacje. Czy to moze oznaczac ze faktycznie chce zebym przestala go lubic?? Dodam ze ja sie w ogole nie odzywam do niego, nie dzwoni, nie przychodze nic nie robie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czemu tak bardzo interesujesz sie tym co tamten koles sobie pomysli? Nie mozesz poprostu tego olac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ktorego w koncu wolisz,bo po tym wpisie widze,ze Cie przyjaciel korci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smoothie1223
Chodzi mi poprostu o oglad kogos z zewnatrz, nie przejmuje sie co on sobie pomysli. Nie chce poprostu glupich sytuacji, bo mam narzeczonego, niedlugo bierzemy slub i chcialabym bez glupich komentarzy czy domyslow wsrod znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co potrzebujesz potwierdzenia ze jestes atrakcyjna czy o co chodzi?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smoothie1223
Naprawde nie ma nikogo na tym forum kto moglby cos doradzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zwykle k***wsko z ciebie szukasz poklasku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smoothie1223
Dziekuj***ardzo za wszystkie odpowiedzi. Widze ze nie ma co na tym forum szukac:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smoothie1223
Temat z wczoraj moze dzisiaj ktos sie wypowie? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja myślę że podskórnie Ty wiesz o co chodzi ale szukasz potwierdzenia? Facet cię poniekąd adoruje a poniekąd może mieć do Ciebie żal za "odebranie" mu kumpla. Facet nie jest lojalny wobec Ciebie ani Twojego narzeczonego. Jego zachowanie (przytulanie itp) na osobności nie powinno mieć miejsca. Jeśli naprawdę kochasz swojego narzeczonego, jeśli po cichu nie zastanawiasz się "jakby to było z kumplem", jeśli ten kumpel sieje zamęt i zaczynasz się czuć niekomfortowo, to powinnaś się od niego odciąć, a przy okazji, porozmawiać z narzecznym żeby nie było jakichś nieporozumień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze byl pijany i Cie przytulil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smoothie1223
No byl pijany. Ale widzielismy sie na drugi dzien, nie pytalam o nic ale sam mowil ze pamieta DOKLADNIE wszystko. Domyslam sie sama o co moze chodzic ale nie chce mi sie do konca w to wierzyc...przy innym kumplu mowil ze dlatego tak mi dogaduje zebym przestala go lubic...To moze faktycznie ma mnie gdzies i mnie nie lubi??To på jaka cholere te przytulanki wtedy??? Bez sensu to wszystko jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ma sens tylko ty jeteś ciemna albo za głupia. Facet się dowala a ty się martwisz dlaczego i co on może chcieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matrwi sie bo sama ma cos do niego a tu udaje ze jej o narzyczonego chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
NARZYCZONY HAHAHA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu chcesz by ktos tu ci napisał, że koleś na ciebie leci, żebyś mogła podbudować własne ego, a moim zdaniem nie leci na ciebie tylko zachowuje się normalnie, a ty szukasz na siłę czegoś czego nie ma, albo sama się w nim podkochujesz. te sytuacje dwuznaczne to chyba były z tobą i nim, nie tylko on sam do nich doprowdzał..ninunka zajmij się narzeczonym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem skad sie biora laski ktore chcialyby zeby wszyscy na nie lecieli.... z czego wynika taka potrzeba??? Szczerze to koles ewidentnie cos ma ale widocznie dajesz mu jakies podstawy zeby tak myslal? Gdybys chciala nie kontynowalabys spojrzen, jakiegos dogadywania, ucinalabys to i on by zauwazyl ze sorry winnetou nie tedy droga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×