Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ominub

Przemoc psychiczna.

Polecane posty

Gość ominub

Pisząc to myślę tylko o tym, by w końcu dać sobie spokój. Nie mam już siły. Od jakichś pięciu lat mój ojciec znęca się nade mną psychicznie. Ciągle wyzywa mnie od idiotek, debili, matołów, skur....nów, bezmózgów, jełopów.. Wciąż mówi, że nic nie potrafię, że małpa zrobiłaby coś lepiej. Sam nie ma pracy, gdyż choruje na serce. Ciągle daje mi do zrozumienia, że jestem pokraką życiową. Kiedyś, jakieś dwa lata temu, może trxy, zaczęłam się przez niego okaleczać. To było głupie, ale uwierzcie, że to był jedyny sposób na rozładowanie swojego żalu. Na co dzień jestem uśmiechnięta, ale w domu już tak nie jest. Chciałabym pójść do psychologa, ale nie potrafię się w sobie zebrać, kiedyś miałam podejrzenie depresji i nie, nie robiłam durnych testów na internecie, po prostu miałam jej objawy, nadal czasami mam. Nie tnę się od jakiegoś roku, ale coraz bardziej mnie ciągnie. Ojciec dziś, konkretnie kilkanaście minut temu dał mi w twarz, popchnął tak, że mam siniaka za powiedzenie, że "są gorsze rzeczy niż acodin". Za głupote, ja nawet nie wiem dlaczego on tak zareagował. Chciał mi dopiec, bo miałam problem z lekami, ale widzę, że to ja dopiekłam jemu, chociaż nie wiem nawet dlaczego. Może ma coś na sumieniu... W każdym bądź razie kazał spier... mi z domu. Mama go odciągnęła, ale nic, po prostu tyle, nie pomogła mi. Mam tego dość. Mam osiemnaście lat, nie mogę dawać się tak traktować. Tylko co ja mam zrobić? Pomóżcie, bo serio jestem załamana i nie mam siły na nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mature zdawalas w tym roku?Jedynym wyjsciem jest ucieczka z tej patologii w ktorej jestes ..studia ,praca, najlepeij za granice..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoncz szole znajdz prace i uciekaj dziewczyno ,bedzie Ci ciezko miec normalne zycie po tym co robi Ci Twoj ojciec.Twoja samoocena pewnie siega dna.Wiem co czujesz w domu tez bylam tak traktowana nawet gorzej,lata walczylam,zeby poczuc jakas wartosc siebie do dzis czuje sie ,ze nie jestem tyle warta na ile mnie oceniaja inni ludzie.Rodzice ogolnie dziecinstwo potrafi zostawic slad na cale zycie.W domu bylam bita potem w zwiazku tez bylam bita.Sama bylam rowniez mega agresywana z domu to wynioslam niestety.Tego sie nie da opanowac.Tylko nie rob tak jak moje kolezanki.W domu mialy mega patologie poznaly kogos szybko zachodzily w ciaze,zeby uciec z domu i potem mialy jeszcze gorzej z nowymi partnerami albo wracaly do domow rodzinnych,bo zostawaly same z dzieciem.Mozesz tez isc na policje ,itd ,ale to bedzie jeszcze gorzej.Taki ojciec to zniszczone zycie .przykro mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ominub
Nie, matura za dwa lata dopiero, jestem w drugiej klasie technikum. Patoligia.. To słowo zawsze mnie przerażało, ale tak. Mam w domu patoligie.. Ukryta patologie.. Nie moge uciec, nie mam gdzie, nie wiem jak. Kasy nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykra sprawa, nie wiem co poradzić, ale czym szybciej uciekniesz z tego otoczenia tym lepiej. Spróbój gdzieś za granice. Lepiej mieszkać pod mostem niż z kimś takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma agencji jakiejś która się tym zajmuje? poszukaj w necie. to nie jest zdrowe otoczenie, musisz się szybko wydostać z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ominub
Ja się boję zgłaszać do jakiejkolwiek organizacji. Nie mam odwagi rozmawiać o tym z kimkolwiek w 'realu', jest mi okropnie wstyd. W moim domu nie pija sie alkoholu, jakos sie zyje, pieniedzy wystarcxa, nie chodze z podbitymi oczami, ale ze zniszczana psychika. Duzo placze, teraz nawet w szkole, gdzies w kiblu. Wrak czlowieka ze mnie, heh. Mysle, ze tak jakos bede musiala zyc, niestety. Dizekuje Wam za rady!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz na policje, niech go wsadzą to nabierze rozumu troche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykre, ale takie sytuacje są częściej spotykane niż się wydaje, nawet w "porządnych" rodzinach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
unikaj kontaktów z nim, tylko absolutne minimum, do nauki używaj biblioteki itd, próbój jak najmniej czasu w domu z nim przebywać. A jak skończysz szkołe wiej na zachód, tam nawet z marnej pensji jakoś przeżyjesz na własną ręke, i możesz na część etatu się uczyć i pracować, i jakoś z tego bagna wyjść. Szkoda mi ciebie naprawde, nikt nie powinien mieć takiej sytuacji w domu, szczególnie młoda osoba. Twój stary niestety wydaje się być agresywny prostak, ma pewnie pretensje do całego świata i na tobie się wyżywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ominub
Właśnie tak planuję, chce przeboleć te dwa lata i uciekam stąd do Stanów, chociażbym tam miała na czarni pracować, ukrywać się, to wolę tam niż tu z nim.. Co najgorsze jeszcze on mnie obwinia, że to orzeze mnie ma te problemy z sercem, a orawda jest taka, że ma to od dziecka, tylko uaktywnilo mu sie kilka lat temu. W sylwestra trzy lata temu albo cztery dostał zawału. Byłam w domu z małą siostrą, dwa latka miała i ja dzwoniłam na pogotowie, ja go ratowałam. Tego nie da sie opisać, ja miałam traume straszną.. A on mnie teraz za to obwinia. Nie życzę tego nikomu. I znów się rozkleiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem w stanach obecnie, ale z tego co piszą tu ludzie to trudno się do stanów dostać, 99% woli europe zachodnią, pozatym drogi lot, koszty utrzymania... ale z drugiej strony to można tu kompletnie tz. zginąć, i mieć swięty spokój. Kraj jest na tyle duży i różnorodny że każdy swoje miejsce znajdzie. Proponuje ci poszukać wyjazd na au pair, dosyć to proste w sumie, tylko język aby się dogadać w miare. Dla niebojących się pracy i z mocnym charakterem jest to dosyć dobry kraj do życia ogólnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o rety ,czytajac Twój temat miałam deja vu :( Gdy skończyłam 18 uciekłam,wtedy maturę zdawało sie rok pózniej,wiec nie skończyłam szkoły,skończyłam kilka lat pózniej. W moim przypadku oprawcą była i jest matka,ponieważ zachorowałam na SM i ona sie mna teraz zajmuje. Mam 37 lat ,dziecko i jestem całkowicie uzalezniona od niej. Codziennie modlę sie o śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babadraba
Od lat robię wszystko ,aby się ratować....Pił, znęcał się psychicznie , teraz po kilkunastu latach po rozwodzie mieszka ze mną i próbował mnie udusić...Na sprawie karnej prokuratora domaga się skazania ,a sąd go uniewinnił, a to z racji ,że ,,sama sobie jestem winna gdyż trzeba się podzielić wspólnym majątkiem (mieszkaniem),a nie stwarzać okazji do agresji ..." Mieszkanie jest spółdzielcze typu własnościowego z kredytem spółdzielczym niespłaconym...ogłoszone ,ale nie ma kupców gotówkowych ,a kredytowi są eliminowani z powodu braku księgi wieczystej, na która mogliby wziąć kredyt hipoteczny. Nie ma znaczenia ,że rozwód jest z wyłącznej jego winy i ,że nie przyczynił się do powiększenia majątku.Prawo polskie zapewnia mu połowę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×