Gość Mamusia 1706 Napisano Czerwiec 4, 2015 Szkarlatyne przechodz wlasnie nasza 8-mio letnia coreczka Zosia. Zaczelo sie nagle, skok goraczki do 39.2 podalismy Jej Nurofen I znowu powrot do zawawy.. Wygladalo dziwnie ale nie groznie. Klopoty zaczely sie pozniej. Przed samym snem Zosie zaczela bolec glowa, gardlo I byla slaba. Goraczka utrzymywala sie 2 dni. Poszlismy do lekarza. Pani Doktor sie nie poznala. Kazala kontunuowac Nurofen I paracetamol na zmiane I duzo pic. Jeszcze tej samej nocy wyladowalismy w szpitalu bo kiedy poszlam sprawdzic corce goraczke zobaczylam jak spuchniete miala powieki. Wygladalo jakby Ja osa ukasila w powieke, jak jakas silna reakcja alergiczna. Lekarz w szpitalu rowniez nie rozpoznal choroby ale doszla nam juz infelcja uszka I oka + dalsza wysoka goraczka. Dostalismy antybootyk w kropelkach do uszka I do domu. Dalej Nurofen I paracetamol co 4 godz. Nie widzialam zadnej poprawy po kilku juz dniach wiec w poniedzialek umowilam wizyte kontrolna na srode kiedy lonczyl sie antybootyk do uszka. Dzis wlasnie jest sroda. Weszlismy do gabinetu, zwykly wywiad a tu nagle BUM! Jak z innej bajki- Szkarlatyna! I to w sumie sami z mezem do tego doszlismy czekajac na badanie moczu... Mamy tez 3-miesieczna coreczke. Martwimy sie bo to nie jest prawda ze karmione piersia niemowle nie zachoruje.. Moze tez to przejsc. U naszej Zosi, Szkarlatyna nie miala wszystkich objawow. Nie miala w ogole zadnej wysypki dlatego nikt tego nie powiazal. Mamy juz antybiotyk na 10 dni I ma byc lepiej. Trzymam Ja teraz za raczke I modle sie zeby juz Jej przeszlo, zeby zaczela jesc I wracac do normy, zabawy do szkoly... Trzymajcie sie I zdrowiejcie! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach