Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Tesciowa sie wtraca!

Polecane posty

Gość gość

Część. Mój narzeczony kupił mieszkanie dla nas na spółkę z matka. To narzeczony śpiąca za nie raty a ona nic nie daje. Teraz kiedy już prawie wybudowane mamy zmieniać ściany. A ona się zaczęła wtrącać, rządzić i zachowuje się jakby się chciała do nas wyprowadzić. Próbuje porozmawiać o tym z narzeczonym bo jutro idziemy na budowę ale skoro to kie moje mieszkanie tylko jego i jego matki to nic tam po mnie. Do planowanego wystroju też się wtrąca a nawet nic na to mieszkanie nie dała. Mówi że ona tak nie chce tylko chce tak i narzuca swoją wolę. Jednym zdaniem RZADZI SIE!! Namawia narzeczonego żeby zmusił mnie do przedślubnego podpisania intercyzy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze sie wtracaja, ja tez tak mam i musze z nia ciagle walczyc. To zobaczysz co bedzie jak wam sie kiedys dziecko urodzi! U nas tez kiedys probowala meble ustawiac itp na szczescie mieszkanie jest moje i niech spierrr... mamy za soba pare klotni... I wogole jest wredna suka nienawidze jej heh faryzeusz moznaby o niej powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja już kiedyś tak miałam. Moja ma już jednego wnuka, nie od nas. ale nie pała jakoś tym żeby się nim zajmowac. Ale za to o jego wychowaniu to chciałaby decydować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz wtrąca się bardziej bo jak oboje z ojcem narzeczonego twierdzą "zabrałam im syna" teść w twarz mi to powiedział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepiej postaw sprawe jasno poki jeszcze slubu nie bylo - to Ty masz byc zona, a nie matka, wiec to Twoje zdanie ma sie liczyc (oczywiscie wspolnie ze slowem narzeczonego). Jesli jest maminsynkiem, to rozstan sie juz teraz, potem bedzie Ci duzo trudniej. No chyba ze chcesz do konca zycia swojego albo tesciowej uzerac sie z nia. PS Akurat co do intercyzy, to uwazam, ze kazdy ma do tego prawo, zeby sie zabezpieczyc. Milosc miloscia, ale kto wie, co przyszlosc przyniesie, ludzie sie zmieniaja, moze i Tobie odbije. Bez urazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No coz, formalnie mieszkanie nalezy do matki, wiec ona moze sie tam rzadzic. Autorko pogadaj z narzeczonym, jak on widzi to mieszkanie w przyszlosc. Czy ono zawsze bedzie tylko jego, czy bedzie stanowilo wasza wspolnote? A poza tym dlaczego wy obydwoje nie kupiliscie mieszkania, tylko on kupil z matka? To jakis chory uklad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kupił z matka bo jesteśmy młodzi i ona leżeć tyle lat była zdolna uzbierać kasę. Po 5 latach od oddania mieszkania do użytku miała być spisana umowa darowizny od teściowej dla narzecZonego. Dla mnie intercyza jest dokumentem który pozbawia naszej przyszłej wspólnoty jakiegoś poczucia że jest się rodziną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Należy do matki w 50%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ile TY włożyłas własnych pieniedzy w to mieszkanie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No coz, nie dziwie sie matce, ze chce dac darowizne tylko synowi. W koncu to jej pieniadze i moze nimi dysponawac tak jak chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tesciowa sie wtraca? A niby dlaczego ona nie ma prawa decydowac O SWOIM mieszkaniu? I co na to twoj narzeczony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"i ona leżeć tyle lat była zdolna uzbierać kasę" x czekaj, masz na mysli to, ze ona lezala i kasa sama jej wpadala na konto? czy ja zle czytam:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nawet Ciebie rozumiem, intercyza faktycznie odziera zwiazek z poczucia calkowitego zaufania itd. No ale czasy sa jakie sa, ludzie bardzo czesto sie rozwodza, niestety warto miec zabezpieczenie w razie jakby wu. Ale intercyza intercyza, jednak mamuska nie powinna sie wtracac. Kupila na spolke to lokum, lecz to nie ona bedzie w nim mieszkac przeciez. Jesli nie przestanie jeszcze przed slubem, zerwalabym zareczyny albo zazadala sprzedania tego mieszkania i kupienia innego, juz bez jej wkladu. Bo inaczej moze Ci sie nawet ktoregos dnia wtryni do tej chalupy, skoro jej, i bedzie chciala mieszkac z synkiem... Uporzadkuj te sprawe jak najszybciej, w przeciwnym razie tylko sie z nia uszarpiesz i bedziesz ciagle zyla w stresie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poproś swoją mamusie i tez kup sobie mieszkanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Narzeczony nie kupił mieszkania " dla was" on kupił je dla siebie i matka mu sie dołożyła . Kapisz ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak mieszkanie a nawet jego część nie będzie Twoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Teściowa 1
Poproś swoja matkę żeby ci zafundowała mieszkanie i będziesz usatysfakcjonowana.Teściowa wpłaciła połowę,kasy narzeczony drugą,A ty???? Jesteś rozczeniowa! Z jakiej paki masz pretensje.Przecież to w żadnym calu nie jest twoje mieszkanie.Nierozumiem o co te pretensje? Intercyca jest ważna dla takich rozczeniowcych jak ty.Madrze myslą że jesteś odizolowana.Kto wie co może Ich spotkać gdy bedziesz w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To kupiła to mieszkanie czy nic nie dała bo nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×