Gość gość Napisano Czerwiec 17, 2015 Co wy macie z tymi kwiatami na urodziny? Dziś mam urodziny i koleżanki non stop mi tyłek zawracają co mi mąż kupi? Kwiaty - róże - z 20? A moze kolię diamentową.. Nie uznaje urodzin od 20 r. ż. Nie lubię szopek tego typu. Nie przywiazuje uwagi do dat, rocznic swoich i cudzych. Mój mąż o tym wie. Został z tego zwolniony przed ślubem. 100 razy bardziej rozczula mnie jak ugotuje mi obiad bez okazji, urywając sie wcześniej z pracy, czy kiedy przyniesie szczeniaka, którego znalazł na drodze, czy kiedy zabierze mnie na spacer tak bez dat. Taki przymus w tym czuć. OOO jutro urodziny trzeba coś wymyślić i to nie byle co. to musi być szał, żeby nie było: TYLKO TYLE, co ja powiem koleżankom. Takie rzeczy - dawanie powinny być na porządku dziennym i bez oczekiwań. Wtedy to jest takie miłe. Ja przyniesie Ci np polnego bławatka zerwanego po drodze bo wie że mi sie podbają a nie że rocznica i coś trzeba kupić i to najlepiej fajowego czyli drogiego. BRRRRRRR. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach