Gość TheHozi Napisano Lipiec 6, 2015 Witajcie, Mam problem, a mianowicie: dostałam prace w hotelu na recepcji, nie mam żadnego doświadczenia zwiazanego z tym zawodem. Dodam jeszcze to ze mam 18lat i ma być to praca sezonowa, wydawałoby sie ze to praca jak marzenie jeśli chodzi o wakacje. Mam jednak problem i myśle ze jest on duży, nie potrafię sie tam odnaleźć, codziennie przed pracą sie stresuje, w pracy nic nie jem, wczoraj zrobiłam głupi błąd (zle nabilam na kase bo mnie klient zmylił) i juz szefowa miała do mnie pretensje. Pracuje tam kilka dni a juz mam dosyć, nie potrafię sobie poradzić, przez ten codzienny stres zaczynam chorować - a jest to dla mnie śmieszne bo dopiero pracuje tam od kilku dni. Ponoć juz była sytuacja ze jedna kobieta zwolniła sie bo nie dawała sobie rady juz z szefową która praktycznie niczego nie umie a wymaga od pracowników jedynie. Wiem ze szef płaci, szef wymaga. Jest jednak jeden problem: na recepcji wraz ze mną są jeszcze 2 osoby (zmieniamy sie co 12h) i one tez niczego praktycznie nie wiedzą. Staram sie być silna, nigdy sie szybko nie poddaje ale juz powoli nie mam sił. Obiecałam sobie ze wytrzymam do końca tego tygodnia, jestem juz w trakcie szukania nowej pracy. Znalazłam nawet jedną ofertę w której dostanę tą samą pensje za godzinę (praca na produkcji). Dodam jeszcze to ze nie czuje sie jako recepcjonistka pewnie, czuje ze sie dusze. Jestem z tych które nie lubią udawać ze są szczęśliwe a juz tym bardziej irytuje mnie sztuczny uśmiech do klientów. Jak myślicie, mam tam zostać do końca wakacji czy jednak siedzieć tam tylko do momentu w którym nie znajdę nowej pracy? Ps. W hotelu nie dostałam nawet umowy o pracę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach