Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość miltonT

Obserwuje wiele par i nasuwa mi sie jeden wniosek:

Polecane posty

Gość miltonT

Wielu ludzi nie stara sie o osoby, ktore im sie podobaja. Nie walczą o nie tylko biorą to, ze tak sie wyraze, "co im sie nawinie" zeby tylko nie byc samotnym. Przykre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wole być sam, niż być dla samej zasady. Przynajmniej się nie oszukuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też mam takie wrażenie, ja mam 24 lata, zawsze byłam sama, bo nie chciałam być z kimś przypadkowym, poznawałam różnych facetów ale to nigdy nie było to i ostatnio jak grom z jasnego nieba przyszło na mnie zakochanie, zobaczyłam go, porozmawiałam i koniec wpadłam po uszy. Pierwszy raz w zyciu - dopiero teraz, nigdy tak nie miałam. Z jego strony to samo - momentalnie się zakochaliśmy. Mamy jakieś feromony, pole magnetyczne czy co??? A co by było gdybym była z jakimś facetem przypadkowym, bo moi koledzy mi już różnych podsuwali - nie byłoby tych fantastycznych uczuć. chciałbym żeby to był ten na całe życie ale kto wie jak to będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
robi mi się autentycznie niedobrze jak kolejny raz słyszę "walczyć o kogoś". Jak coś kliknie to kliknie, jak nie to nie. Te bzdury o "walce" w rodzaju "zerwałam z nim żeby go sprawdzić a on nie waaaleczyyył o mnie..." może wymyślić tylko jakaś niedowartościowana panienka która potrzebuje wiecznie mieć łechtane swoje ego. Taka lepiej się czuje że ktoś robi z siebie dla niej małpę a ona może patrzeć na niego z góry i pluć mu na łeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×