Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dlaczego ona tak zrobiła?

Polecane posty

Gość gość

Otoz mam jedna znajoma, jeszcze z czasow szkolnych. Po tym jak skonczylismy liceum i nasze drogi edukacyjne sie rozeszly (bylismy w jednej klasie i poszlismy na rozne uczelnie w tym samym miescie) probowalem podtrzymac jakis kontakt z nia, przede wszystkim przez sms-y. Ot, jakies tam drobne mile rzeczy wysylane co jakis czas. Wiem, ze czas ma (i miala wtedy) wypelniony niemal calkowicie, dlatego tez nie propnowalem jakiegos spotkania czy cos. Kiedy przypadkiem mijalismy sie na miascie, zawsze byla dla mnie serdeczna i sprawiala wrazenie mile zaskoczonej tym przypadkowym kontaktem twarza w twarz. Jednak w pewnym momencie przestala cokolwiek odpisywac na te sms-y (nie bylo ich duzo, czasem raz na dwa tygodnie, czasem raz na miesiac). Po kolejnym takim przypadkowym spokaniu, kiedy nawet sie nie przywitala (byla zajeta rozmowa ze swoja kolezanka, to nie wtracalem sie do ich rozmowy) zobaczylem, ze usunela mnie ze znajomych na fejsie. No coz, trudno. Skoro tak chce zakonczyc znajomosc, to jej sprawa. Jednak tonie koniec. juz po tym usunieciu raz jechalismy razem autobusem. Skoro juz wczesniej dala do zrozumienia, ze uwaza znajomosc za skonczona, to i ja sie nie witalem, tylko poszedlem do dalszej czesci autobusu. Pomimo tego slyszalem jej rozmowe z jakims chlopakiem. Wtedy tez uslyszalem jak mowila tamtemu, jakobym kiedys byl z nia, ale sama nie wie jak to sie stalo i wsumie nie ma o czym gadac. Czy ona mowila to, zeby mi dowalic? Przez tamte trzy lata szkoly ani razu nie mialem poczucia, ze z nia jestem. owszem, zalezalo mi na niej wtedy i mysle, ze wiedziala o tym, ale do niczego ostatecznie nie doszlo. Dlatego ze mi zalezalo na niej, to gdybym byl z nia to od jednak bym o tym wiedzial. Poza tym, skoro dwoch ludzi jest ze soba, to chyba oboje sa tego swiadomi, co nie? Po co opowiadala takie dyrdymaly swojemu znajomemu, ktorego zapewne malo to interesowalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na zlosc ci zrobila - zebys się k****a wreszcie odczepil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odczepilem sie kilka miesiecy przed tym zdarzeniem w autobusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
okazy, jak twoja znajoma juz taka maja nature i nikt ani nic tego nie zmieni, po swojemu interpretuja rzeczywistosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skad wogole wiesz, ze mowila o tobie? Ponoc bykes na drugim koncu autobusu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie na drugim koncu, tylko troche dalej, jednak dalej ja slyszalem. Nie jestem calkowicie pewny czy to bylo mnie, dlatego tez nie zerwalem sie by jej nie wygarniac tych bajeczek, ktore rozpowiada - latwo by to obrocila tak, ze nie mowi o mnie. Jednak jest to bardzo prawdopodobne, ze to o mnie, tak to powiedziala, ze mam podstawy by tak twierdzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A przestan...pewnie sobie wkrecasz. Poprostu wasze drogi sie roszeszly i tyle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobra, drogi sie rozeszly, no coz, zdarza sie. Tylko po kiego grzyba opowiada komus niestworzone historie, wplatajac w to moja osobe. O to mi chozi. nie chce mnie znac - trudno, jej sprawa, ale niech nie rozpowiada dyrdymalow na moj temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale sam piszesz, ze nie masz pewnosci, ze o tobie mowila. Nie pochlebiaj sobie. Niby poco miala o tobie gadac? I to jeszcze nie prawde?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co mialaby o mnie gadac? Sam nie wiem, dlatego zalozylem ten temat. Kobiety w swoim zachowaniu nieraz bywają dziwne i absolutnie nie da sie zrozumiec tego, o co im chodzi. Wlasnie dlatego zadalem tutaj to pytanie. Wiem, ze z dalszej jakiejkolwiek znajomosci juz kompletnie nic nie bedzie, ale nie daje mi spac to co ona zrobila i dlaczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wiec wbij sobie do glowy, ze to nie o tobie gadala!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×