Gość gość Napisano Lipiec 25, 2015 Chodzi o to, że normalnie to ten facet wcale nie jest taki niesmiały w kontaktach z wszystkimi osobami, nawet ze mną jesli udajemy, że nic się nie dzieje ^^ wiem, że mu się podobam, ale on nie za bardzo potrafi mnie gdzieś zaprosić, ja go zapraszam nie wiem czy wypada (ale szczerze mówiąc i tak będę go zapraszać bo go lubię ^^) . jest tak, że - rozmowa, przypadkiem wychodzi, że gdzieś nie byliśmy i go zapraszam, on się zgadza jest zadowolony, cieszy się. No generalnie podobamy się sobie nie ma co tu gdybać. Ale jak się zastanawiam to ja go zapraszam częściej! Rozumiem go poniekąd, może się boi, że będzie nachalny, nie wiem. Ja jeszcze kilka lat temu też bym tak miała, ale potem poznałam bardzo fantastycznych facetów, moich kolegów, którzy byli rozrywkowi, towarzyscy, obyci w świecie i bez krępowania się wysyłali mi mnóstwo smsów, zapraszali na imprezy, na wspólne wypady, gadaliśmy o wszystkim i o niczym, nie byłam z żadnym z nich tylko oni są szalenie otwartymi ludźmi, mają mnóstwo znajomych (bo do wszystkich się odzywają ciągle) i mnie baaardzo uspołecznili, tak, że ja też normalnie pisze do ludzi często pierwsza, zagaduję, rozmawiam, zaczepiam, no i mnie nie dziwi pisanie do faceta nic a nic. A tego mojego może zawstydza pisanie do dziewczyny mimo, że jest po 20tce. Ja wymieniłam z moimi kolegami przez kilka lat kilka tysięcy wiadomości na fejsie, smsów, zdjęć, maili i dla mnie to taka normalka rozmawianie z facetami, a on jest taki zawstydzony :-( Gdybym nie poznała tych moich kumpli (to tacy ludzie co stopem podróżują po świecie, mają mnóstwo znajomych wszędzie) to też bym była taką dzikuską trochę jak wielu ludzi. Jakbym czekała aż mój niesmiały coś zaproponuje to bym chyba sie postarzała zanim on by się zdecydował :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach