Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przestaje mi zalezec?

Polecane posty

Gość gość
W 90% pada najlepsza odpowiedz: "O nic mi nie chodzi". Albo, jak jest laskawa, to slysze "Bo mnie nie kochasz", "Masz mnie gdzies" i te inne :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz, może to tak jest, że ona czuje brak wzajemności w tej relacji, że skoro ty jesteś jej całym światem to ona też powinna być, i jest całkowcia jakby zlana z Tobą. Ty i ona wg niej to jedność i wg niej powinieneś robić wszystko zgodnie z jej oczekiwaniami, inaczej bierze to za zniewagę. Pisze o tym tak wiele, bo sama kiedyś byłam, to mi podchodzi pod zaburzenie osobowości, choć w sumie mniejsza o to. Bardziej wydaje mi się , ze to kwestia tego , ze ona nie ma żadnych zainteresowań i nie ma ku czemu się zwrócić. Nie wydaje mi się by robiła to celowo, albo próbowała manipulować Tobą, ale z drugiej strony, nie można próbować zawładnąć drugą osobą, więc właściwie, to nie wiem co powinieneś z tym zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu nie pasujecie do siebie,jak nie jesteście w stanie dogadać się w kwestiach jakichś pierdół,takie rzeczy to mogłyby być w najgorszym razie ( między ludzmi,którym rzeczywiście na sobie zależy) przedmiotem jakiejś awantury,wygarnięcia sobie raz na jakiś czas,a nie ciągłych nerwów,stresów,jakichś ataków ,męczenia się ze sobą podjazdowych,to nie to jest po prostu to coś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milosc na nowo
nie przejmuj sie moze to minie... my z chlopakiem mielismy podobnie po 2 latach fajnego zwiazku cos nagle sie wypalilo nie odzywalismy sie 3 dni pozniej tydzien on do mnie napisal a ja nie odpisalam o nic nie poszlo nigdy sie nie klocilismy nie zdradzalismy sie nie robilismy sobie scen zazdrosci czy cos w tym stylu pewnego dnia dopadla mnie melancholia nie wiem co sie stalo po prostu przestalam sie odzywac odpisalam pozniej ze u mnie ok ale potrzebuje chyba czasu na przemyslenia a on to uszanowal. Myslalam o nas o dalszej relacji o dalszym zyciu planach spotkalismy sie po 2 tygodniach on powiedzial mi ze mnie bardzo kocha jestem jego ocziem w glowie i wymarzona dziewczyna ale widzi ze cos jest nie tak wyjasnilam ze tez go mocno kocham ale chce czegos wiecej i tak sie rozstalismy w spokoju w normalnej neutralnej atmosferze pisalismy pare smsow i koniec. nie widzielismy sie pare miesiecy ale pewnego dnia sie umowilismy na jego dzielnicy. porozmawialismy co sie u nas dzialo ja sie obronilam on tez ja znalazlam prace itd i nasze uczucie znow sie odrodzilo... zaczelismy sie na nowo spotykac ja na 3 spotkaniu sie poplakalam mowiac ze chyba poczulam sie lekko zagrozona i niepewna z jego strony ze sie nie odzywal on tez sie poplakal mowiac ze nigdy nie przestal mnie kochac i nawet nie rozejrzal sie za innymi dziewczynami ja tez bylam sama i wszystkich odpedzalam od siebie. moze potrzebowalam czasu spokoju? nie wiem mialam lekkie objawy depresji i bralam leki powiedzialam mu to a jemu polaly sie lzy ze dlaczego milczalam tyle czasu dlaczego on nie mogl byc ze mna w trudnych dla mnie chwilach czemu go nagle odtracilam? nie mogl sobie wybaczyc ja sobie tez ze bylam taka uparta.... moze twoja dziewczyna przezywa to samo? zostaw kolegow i idz do niej porozmawiaj szczerze co sie dzieje... napewno jj nie zostawaij i nie mow ze masz w d***e.. ja tez tak mowilam ze mnie wali juz wszystko ze mam to w d***e a w glebi serca nie bardzo bolalo...:( uwierz. nie przestaje ci zalezy tylko sie cos zaczyna psuc i musisz zaczac dzialac. Od tamtego dnia tzn ponownego spotkania minelo 1,5 roku i jestesmy nierazlaczni bardzo sie kochamy. Nie wyobrazam sobie zycia bez niego ze moglabym byc z kims innym. mieszkamy razem i jest super teraz wiemy ze po tym trudnym czasie mozemy zawsze na siebie liczyc. mnie nauczylo to rozmawiac o moich problemach a jego zauwazac pewne zmiany nawet jesli to sa chwilowe fochy czy cos - pomagamy sobie.Zareczylismy sie w zeszlym roku po calejtej histori i planujemy za rok slub;) zachowaj sie jak facet nie znisz tego bo wiem ze twoje serce bedzie tego zalowalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze ona stosuje szantaż emocjonalny, nie daj się a jej wprost powiedz, że nie będziesz tolerował jej wiecznych pretensji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×