Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

PYTANIE DO MĘŻATEK

Polecane posty

Gość gość

Mam 34 lata od 10 lat jestem mężatką. Problem polega na tym że wczoraj podczas seksu pierwszy raz w życiu udawałam orgazm i z tego powodu mam strasznego doła. Wszystko było okey jak zawsze kochamy się ja zaczynam pieścić łechtaczkę i po pewnym czasie całe podniecenie opadło zauważyłam że mąż jest już blisko i zaraz dojdzie wiedz zaczęłam udawać. Nie wiem jak mi to wyszło ale chyba się nie skapną. Chyba wieczorem przyznam się do tego bo mnie to bardzo gryzie i denerwuje. A jak jest u was drogie mężatki. Zdarzyło wam się udawać jeśli tak to jak często i dlaczego no i oczywiście czy przyznałyście się do tego. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie orgazmów. Ja zawsze mam tylko łechtaczkowy i nie wiem czy orgazm pochwowy istnieje czy to tylko mit jak piszą w książkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
orgazm pochwowy to mit udaje czesto , nie widze w tym problemu po trzecie kup slownik ortograficzny po czwarte szczegoly waszego pozycia zastaw dla siebie po piate jak dla mnie jestes kolesiem jakims zboczonym ktory chce p wyludzic pikantne opowiastki lozkowe od forumowiczek i walic sobie konia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę że ten problem nie dotyczy tylko ciebie,fajnie jest mieć orgazm pochwowy jednak zależy on w dużej mierze od aktywności naszego partnera a tu jak widać jest różnie często trzeba sobie pomóc samej,nie jest to zbyt komfortowe,ale co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pragnę być tylko i wyłącznie żoną Boga :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś orgazm pochwowy to mit ] ty jestes mitem :O albo facetem, albo kobieta, ktora nigdy takowego nie przezyla, bo ma za duzo zahamowań :O x moj maz moze dlugo, a ja mam wielokrotne orgazmy, on o tym wie, wiec czeka i czeka, a ja czasami po jednym mam nawet dosc, to znaczy mi wystarczy jeden ;) ale przez to, ze on wie iz 'stac' mnie na wiecej, a chyba sam sie naczytal tej 'fachowej' kobiecej literatury by Cosmo ( :O ) jest przekonany, ze im wiecej tym lepiej :O wiec sama mu mowie, zeby juz do mnie przyszedl, a jezeli po jednym mam dosc, to tez udaje drugi zeby mial spokoj sumienia i w koncu skonczyl ;) co bym ci poradzila? jeszcze nie panikuj po jednym razie ;) jasne, jezeli nie masz orgazmu to tylko ty na tym tracisz, ale gdyby to sie jeszcze powtorzylo to pogadaj z mezem, moze w trakcie spadku podniecenia, zmien pozycje albo cos takiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż mógłby mnie przez cały dzień bzykać i tak nie dojdzie wiec ja po kilku minutach bzykania zaczynam się pieścić i dochodzę a potem biorę go do ręki i w usta mocno ściskam i dopiero daję radę mieć orgazm. Próbowaliśmy seksu analnego ale jest za duży i mnie boli. Jestem szczupła i wydaje mi się że mam ciasną pochwę wiedz to chyba nie moja wina. A wracając do tematu to ja nigdy nie udawałam gdybym nie mogła dojść to bym pogadała z mężem. Pogadaj z nim i powiedz prawdę jeśli go kochasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"orgazm pochwowy to mit" wcale ze nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×