Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Ania mamaZuzi

Poród martwego dziecka

Polecane posty

Dominika nie musisz przepraszać za pesymizm.Kazdy tu w głębi duszy czuje taki sam żal jak Ty.

Bardzo podoba mi się to co napisałeś o tym,że jesteśmy tu sami.Ja też kiedyś myślałam że Bóg pomaga,teraz widzę ,że nie i że trzeba bardzo uważać bo wszystko co najgorsze może się zdarzyć i Bóg nie pomoże.Po wielu przemyśleniach uważam,ze po prostu stworzył świat i po prostu jest....nic więcej.

To bardzo bolesna świadomość, ja stałam się podwójnie uważna bo teraz wiem,ze złe rzeczy mogą się zdarzyć dobrym ludziom ,że te tragedię są na wyciągnięcie ręki. 

Śmierć jest codziennie obok nas ,na pasach, na drodze, nad jeziorem, ale dopóki nas nie dotknie osobiście człowiek wierzy,ze opatrzność czuwa. Nie czuwa ....nasze dzieci podusiły się pod jej opieką...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej Oliwka, 

Ogromne gratulacje! Trzymam kciuki, ale wszystko będzie dobrze ☺️
 

Powiedz mi proszę, jeśli będziesz miała wolną chwilkę jak teraz prowadzona jest Twoja ciąża? Acard+heparyna? I czy jakoś częściej masz kontrolę ginekologa oraz hematologa? I jeszcze jedno: czy opócz podstawowych badań, robisz jeszcze dodatkowe co miesiąc?

Bo mnie lekarz chce prowadzić na Acardzie ale w dawce 150 i clexane 0,4 oraz zebym czesciej badala homocysteinę. Moze to dobra droga, nie wiem. Ale bardzo mnie to wszystko przeraża. 
Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny w sobote urodzilam martwego syna w 19 tygidniu ciazy mozecie mi napisac ile po lyzeczkowaniu dni krwawilyscie i czy dlugo mialyscie skurcze bo w szpotalu krwawienie przechodzilo nie czulam skurczy od wczoraj jestem w domu i boli mnie brzuch lapia mnie skurcze i krwawie mocniej niz w szpitalu napiszcie mi czy to jest normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Helka124 bardzo współczuję Ci straty Synka 😞

ja urodziłam w 38 tyg i miałam łyżeczkowanie,krwawilam średnio przez tydzień potem miesiąc plamienie.

Zbyt silne krwawienie moze oznaczać,że zostały resztki w macicy.Ja bym się udała do szpitala lub lekarza jeśli krwawienia będą się nasilać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za odpowiedz jutro pojde do lekarza teraz zdalam sobie sprawe ze nie zrobili mi usg w szpitalu po lyzeczkowaniu a mi dzis jeszcze skrzep wylecial martwie sie ze nie wyczyscil mnie do konca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze to sprawdzić to na usg i niech lekarz oceni to krwawienie.Zdrowie jest najważniejsze i nie ma co się nawet zastanawiać bo mogły resztki zostać,tylko jutro podjechać .Trzymam kciuki aby było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mamo kruszynki dzis trzecia doba po poronieniu piersi nabrzmialy mleko leci, laktacja sama zaginie czy potrzeba tabletek na zachamowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hela124 mi lekarka przepisała Bromergon na receptę, kosztował 3 zł bo chyba jest refundowany.Na początku będzie mlekotok trochę,ale nie można za dużo wyciskać mleka ani odciągać bo to pobudza laktację.

Mi w szpitalu przepisali ten Bromergon.Piersi będą niestety obrzmiałe bo w 3 dobie zaczyna się nawał pokarmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hela 124 powiem Ci,że Twój przypadek mnie zaniepokoił bo urodziłaś w 19 tygodniu.Czy to się stalo znienacka? A wcześniej było w porządku? Bo mam pewne podejrzenia dlaczego to się stało.

Od roku czytam wszystko co możliwe o martwych urodzeniach i znam przypadek pani która koło 19 tygodnia poroniła 3 ciążę.To było w Stanach . okazało się,że miała cieżki niedobór witaminy E.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To znaczy robiła trzy kolejne ciążę,koło 19,20 tygodnia.Dopiero czwartą donosiła.Brak witaminy E źle wpływa na przysadkę,która niejako kontroluje ciążę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Mamo kruszynki zacze od pierwszego poronienia w pazfzierniku zeszlego roku ciaza blizniacza nie pojawily sie zarodki w zadnym pecherzyku do tego byl krwiak poronilam samoistnie w tej ciazy na pierwsze usg poszlam w 7 dlatego zeby wiedziec na pierwszej wizycie czy jest zarodek czy nie ma znowu byl krwiak duzy krwiak a pecherzyk byl obok przyczepiony do krwiaka lekarz dawal 20 procent szans na utrzymanie nie poddalam sie lezalam krwiak oproznial sie powoli potem bylo juz dobrze krwiak zniknal dziecko roslo 12 maja mialam plamki krwi na wkladce umowilam sie do lekarza zrobil usg wszystko w porzadku dziecko zylo dowiedzialam sie ze chlopiec zbadal mnie ginekologicznie bylo wszystko dobrze kazal lezec w sobote wstalam rano polała sie krew w drodze do szpotala doszly skurcze w szpitalu lekarz powiedzial ze dziecko nie zyje juz sie rodzi potem lyzeczkowanie i teraz wielka pustka  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hela powiem Ci ,ze bardzo Ci współczuję .Nic nie może pocieszyć Cię teraz wiem 😞

Psychicznie po takiej stracie lepiej się poczułam po 9 miesiącach,wierzę że i Ty się podniesiesz.

Przeczytałam,że żałoba po dziecku to stan gdzie nadzieja walczy z rozpaczą.Musisz walczyć by wygrała nadzieja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Helka123, bardzo Ci wspolczuje. Tak jak Mama Kruszynki pisala, kobiety biora Bromergon na zatrzymanie laktacji. Ja przed staraniem mialam bardzo wysoka prolaktyne i mlekotok(w rezonansie wyszedl mikrogruczolak przysadki). Tez Bralam Bromergon, ale bardzo krotko, bo po nim nie bylam w stanie funkcjonowac(omdlenia itp).

Dlatego przestawilam sie na Dostinex, z tym, ze lek jest dosc drogi za 6 tabletek najtaniej udalo mi sie zaplacic okolo 120 zl (jesli lekarz przepisze ten lek badz bromergon by Ci nie sluzyl, to w aptece pytaj o dostinex z importu rownoleglego, ten sam sklad a taniej od oryginalu, za oryg 6 tabl chcieli ponad 300zl). Zwykle taka tabletke (badz dzielona)bierze sie co pare dni. Choc w przypadku duzej laktacji to lekarz musi zdecydowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o to co opisalaś,to myślę ,że Twoim.problemem jest brak witaminy E i wit B1.

Witamina E naturalną czyli

D Alfa tokoferol (żadne podróbki syntetyczne) zapobiega krwawieniem i je leczy.

To fakt mało znany ale ja mam na ten temat dużo spisane z amerykańskich stron.Doktor Evan -Shute prowadził na ten temat badania.Kobiety ciągle krwawiące, z krwiakami leczył naturalną witaminą E. Niedobór tej witaminy prowadzi do niedoczynności przysadki.A przysadka w ciąży powiększa się dwukrotnie.Potrzebuje tej witaminy.Możesz też kupić olej z kiełków pszenicy jest tam dużo witaminy E.

Witamina B1 to niestety kolejna witamina której brak prowadI do krwotoków i odklejeń łożyska.D awka u osoby która ma niedobory to 100 mg dziennie. W aptece jest pod nazwą Benfotiamina.

Ponadto jedź codziennie 3 jaja.Ten lekarz mówił,ze to świetnie wpływa na utrzymanie ciąży.Ale musi być 3 dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wezme twoje rady do serca kazda pomoc jest przydatna a ja bralam tylko kwas foliowy do 12 tygodnia jajek jem dosyc sporo ale nie codziennie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiem wam szczerze ze nigdy nie wchodzilam na wasz wątek bo sam tytuł mnie przerażał nie pomyslam ze mnie to spotka byc juz prawie na połowie ciazy i stracic dziecko kiedy zaczelam czuc delikatne ruchy 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Helka123 bardzo mi przykro, ze dolaczylas do naszego grona. Ja brałam w lipcu/sierpniu w tamtym roku dostinex. W tym roku brałam go tez na obniżenie chyba prolaktyny czy już nie pamietam. Jeśli jesteś z Trojmiasta to z chęcią go oddam za darmo. Ma termin ważności do 01/2021. Ja kupowałam na sztuki w aptece Gemini.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, helka124 napisał:

Powiem wam szczerze ze nigdy nie wchodzilam na wasz wątek bo sam tytuł mnie przerażał nie pomyslam ze mnie to spotka byc juz prawie na połowie ciazy i stracic dziecko kiedy zaczelam czuc delikatne ruchy 

Tak, ten temat jest bardzo ciężki. I mimo iż jestem w ciąży to i tak jest ciężko. Dziś dowiedziałam się, że nosze córeczkę. Radość jest ogromna, ale nie ma już takiej beztroskiej ciąży i czekania. Odliczam dni i wierze, że wszystko będzie dobrze. 
Trzymam za Ciebie kciuki!

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hela powiem Ci ,że ja też tu nie wchodziłam bo temat mnie przerażał . Uciekalam od niego wzrokiem -zabójczy tytuł z którym nikt nie chce mieć nić wspólnego.... Pamiętam,że kiedyś pomyślałam:.  Po co ktoś w ogóle założył taki temat,on straszy 😞 a teraz sama jestem jedną z tych osób....

Hela weź sobie do serca choć to aby kupić

olej z kiełków pszenicy i dziennie wypić 3 łyżki z kanapką np.Ta witamina E jest naprawdę ogromnie ważna u mam z przedwczesnym porodami i krwotokami.

Ten olej jest drogi ale sama zobaczysz nie będziesz już nigdy mieć krwiaka ani krwotoku. Ten lekarz Evan -Shute że Stanów kazał pić ten olej kobietom z katastrofalnym wywiadem położniczym,ciągle krwawiącym i ten olej im pomagał. 

Niestety dostało mu się po głowie,że chciał leczyć w naturalny sposób olejem z kiełków pszenicy, ale to już inna historia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzatko a co u Ciebie? Jak się trzymasz? Myslicie, ze jak minie pierwszy roczek to będzie „łatwiej”?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oliwka zadałaś trudne pytanie i ja myślę,że każdej z nas tylko upływający czas pokaże jak to będzie, ja widzę,ze po prawie roku jest mi łatwiej ale nadal dziwnie się czuję z tym co się stało. ciekawa jestem jak to będzie po 2 latach.

Wtedy może coś się zmieni na plus liczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o to, ze teraz sobie myśle, ze rok temu 1 czerwca zamówiliśmy wózek. 15 czerwca miałam baby shower itd zastanawiam się, czy później jest trochę lżej, bo te daty będą gdzieś umykać. Wiem, ze zawsze będę się zastanawiała, jakby Mikus wyglądał, jakim byłby chłopcem itd. Ale tu jest tyle wątpliwości jak to będzie, co nas czeka. Sama nie wiem co myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę,że później będzie lżej ,musimy w to wierzyć, też mnie ciekawi czy te daty będą umykać i kiedy to się stanie? To taki nowy świat dla nas, dopiero się uczymy żyć na nowo...

Myślę Oliwka,ze Ty powinnaś się skupić na tym,że będzie lepiej, na pozytywnych emocjach tylko 🙂 Musisz być pozytywnie nastawiona dla swojej córeczki, już świeci słoneczko dla waszej rodzinki i to jest wstęp do tego żeby było lepiej 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Staram się mocno i cały czas sobie mówię, ze będzie dobrze. Czekam na listopad, no musi być już ta tecza ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że te daty będą nam już zawsze towarzyszyć, pewnie z różnymi nastrojami. Nie wiem czy będzie łatwiej, na pewno inaczej.

U nas za nie całe 2 miesiące minie rok i przykro mi, że ten czas tak leci. Mam na ścianie kalendarz, gdzie każdy miesiąc przedstawia zdjęcia z tego samego miesiąca, ale rok wstecz. Jak na nie patrze, to myślę sobie, że jeszcze nasza córeczka z nami była, ale w sierpniu już nie będzie :(. Mimo, że wraz z mijającym czasem jest lepiej to z drugiej strony mam wrażenie, że ten czas nas oddala od siebie. Chociaż, paradoksalnie, wierząc w życie po śmierci przybliża...,  takie tam moje dylematy 😉.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak Skrzatka napisała czas nad oddala od siebie i to jest smutne.Ja po roku zauważyłam,że na widok małych dzieci czuję już tylko ból, a kiedyś jednak była ta radość.Ostatnio nie pojechałam na chrzciny rówieśnicy córki w rodzinie.Bałam się,ze w kościele nie zapanuję nad sobą i zacznie się płacz.Myślę sobie,może za rok będzie lżej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×