Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Twoja nigdy

Wciąż jesteś..

Polecane posty

Gość Twoja nigdy
Pożądanie... Też, ale nie przede wszystkim, choć pragnęłam Cię i nie mogę temu zaprzeczyć. Nie wiem, na prawdę do tej pory nie mogę zrozumiec, czym mnie uwiodles. Tak. Uwiodles mnie. Nie wiem, czy taki był Twój cel, ale doprowadziłes mnie do skrajnych emocji, których nie mogę się wyprzeć sama przed sobą, choć chciałabym. Zaczynam żałować że Cię poznałam, ale z drugiej strony wzbogaciłam się emocjonalnie i dzięki tego umiem bardziej sprecyzować swoje upodobania. Jeszcze parę dni....pojęcze ale jestem coraz dalej...od Ciebie. Katharsis....na to czekam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja nigdy
Było trochę rock&rola ale tak na prawdę gdybyśmy byli razem byłoby inaczej, choc oboje jesteśmy trochę szurnieci i lubimy trochę adrenaliny i ryzyka. Jak sobie przypomne to wlasnieTwoje spojrzenie między innymi mnie uwiodlo, bo masz ogniste spojrzenie, ale nie wiem czy do wszystkich, czy tylko dla mnie takie miales...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja nigdy
Oboje to spieprzylismy. Martwie się tylko jednym, czy miałam rację z tym ostatnim. Na prawdę często nie słuchałam intuicji i źle na tym wychodziłam, więc teraz postanowilam że pójdę za Swoim wewnętrznym głosem. ...Są chwile, kiedy mam Ci za zle niektóre sprawy tak, że mam ochotę Cię przeklac, ale czasami bardzo się martwie i zastanawiam sie, czy u CB wszystko dobrze i czy trzymasz fason jak należy i nie idziesz w zła stronę..... Kiedy mi to wszystko przejdzie? Znowu mam ochotę płakać....a muszę sobie w koncu zacząć układać normalne życie.... Musialam się w Tb zakochać i to akurat w Tb??...... Ale jeszcze parę dni. Ale parę dni, to znaczy ile......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja nigdy
Teraz już na prawdę to wiem i obiecuje sobie że nie BD jeczec. Na prawdę kilka dni BD kilkoma dniami. Na szczęście powoli do mnie dociera bezsens i brak przyszłości w tym wszystkim. Brak happy endu ....z Tobą. Wierze że szczęście mnie jeszcze spotka, ale jestem przekonana że z dala od Ciebie. Udało mi się jednak dzięki temu troche lepiej poznać siebie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja nigdy
Właściwie to zostało jeszcze ok może miesiąca i zamykne wszystkie sprawy. Chce zamknąć, bo ile można rozpamietywac trzeba sobie układać dobra przyszłość. Stabilna. Czy Ty trochę o mnie myślisz, czy już planujesz wszystko bez zaprzatania sobie głowy jedną choć myślą o mnie? Jeśli los będzie łaskawy to chociaż chce wiedzieć że jesteś na dobrej drodze i nie robisz glupstw. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja nigdy
Wracasz.... ale to i tak nie ma już znaczenia... Nawet nie pamiętam kiedy dokładnie... Później znów wrocisz tam a ja też tam będę ...ale nie razem. Tam i tak się nie spotkamy. Ja będę w innym gronie a Ty wśród innych ludzi. Może jeszcze będziemy mieć okazję by...ale to już nie będzie to samo i nie będziemy tak swobodni jak wcześniej. I po co nam to było? Wolalabym żeby to wszystko w ogóle nie miało miejsca, wtedy przynajmniej pozostalibyśmy w swoim towarzystwie frywolni i byłoby tak dobrze jak przedtem..... Chyba, że naszą relacja wcześniejszą była na tyle w porządku ze jeszcze uda nam się odbudować tamtą atmosferę by wśród Naszych czuć się, jak wtedy i żeby nie było w powietrzu gęsto.... Chciałabym tego. Tesknie za tym co było, nawet za tym, co było przedtem, niż to wszystko się wydarzyło.. A może za tym nawet bardziej, bo wtedy byłam najszczęśliwsza.... I Ty miales w tym Swój duży udział. Za to Ci dziękuje, bo byłeś częścią tamtego okresu w moim zyciu w którym czulam się naprawde dobrze......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja nigdy
Znowu tone?, jestem na samym dnie oceanu i nie mogę dziś już wypłynąć ku górze. Nie dam rady. Serce już przestaje bić i czuje jak powietrze z każda sekunda ulatuje...... Wypompowalo mnie to i jest nawet gorzej niż kiedyś B dawno temu. Nie spodziewała się takiego stanu. A wystarczyłby Twój jeden sygnał i wprawilbys znów moje serce w ruch.....przecież mogłabym sobie ułożyć normalnie życie. Nie chce już analizować tego wszystkiego. Dość. To już przekroczyło moje granice. Obiecuje sobie że z końcem tyg już koncze z uzalaniem się i okropnymi refleksjami i zmieniam nastawienie i zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×