Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

O co jemu chodziło?

Polecane posty

Gość gość

Miałam bardzo złą sytuację. U mnie w domu był alkohol, przemoc, awantury. Zostałam wyrzucona z domu. Jestem studentką, nie miałam pracy i perspektyw na wyjście z tego na prostą. Zwierzyłam się z tego komuś kto mnie zauważył. Pomógł mi. Dał mi pracę, pomógł wynająć mieszkanie. Dzięki temu człowiekowi bardzo dużo się nauczyłam. Mam możliwości wyjazdów naukowych, kształcenia się no i jestem w stanie się utrzymać. Jednak chyba nie do końca wszystko jest dobrze. Ten człowiek, który mi pomógł... Jestem mu bardzo wdzięczna za wszystko, jest dla mnie bardzo miły, odwiedza mnie, interesuje się moim losem... Jednak zmartwiła mnie ostatnia sytuacja jaka miała miejsce. Siedzieliśmy razem, a on głaskając moje udo powiedział mi, że tyle dla mnie zrobił, że mogłabym teraz zrobić coś dla niego. Niby w żartach ale zasiało niepewność. Czy jemu chodziło o to? Nie mogę aż uwierzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co sobie myślałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes ladna,atrakcyjna i chce cie zaliczyc,nie jest bezinteresowny i nie ma nic za darmo niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma nic za darmo, mogłaś się spodziewać, że prędzej czy później się po to do ciebie zgłosi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślałam, że robi to bo mnie lubi, że naprawdę chce mi pomóc zwłaszcza, że to starszy, poważny człowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak myślicie? Czy wszystko jest już przesądzone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×