Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem ze wspólokatorką

Polecane posty

Gość gość

Od czterech tygodni wynajmuję pokój nowej lokatorce. Jest to moje własnościowe mieszkanie, w którym mieszkam od 3 lat. Każda z nas ma osobny pokój. Na pierwszej rozmowie z dziewczyną, jedyne co powiedziała o ewentualnych odwiedzinach znajomych, nocowanie kogoś to tylko "jakby kiedyś mój chłopak mnie odwiedził, to może przenocować?". Oczywiście, że moja odpowiedź brzmiała "tak", to chyba oczywiste, że każdy ma do tego prawo od czasu do czasu. jakieś dwa tygodnie temu dowiedziałam się od osoby trzeciej, ze chłopak tejże dziewczyny rozpoczyna studia zaoczne w naszym mieście (ma 200km dojazdu). Tydzień temu przebywał w mieszkaniu od piątku do niedzieli.Oczywiście nic mi nie mówiła o tym, że chlopak zaczyna tu studia zaoczne i z tego powodu przyjeżdża :) Powiedziałam jej o tym, że słyszałam od kogoś o tym i że chyb nie myślą sobie, że od będzie przyjeżdżał tu na każdy zjazd i będzie nocować. Na to usłyszałam aroganckie i bezczelne słowa chłopaka "a niby czemu nie?". Odpowiedziałam mu, że to nie jest hotel. Dziewczyna zaczęła coś mówić o dopłacie do miesięcznego czynszu. Na tym rozmowa się skończyła bo chłopak pilnie spieszył się na tramwaj :). Oczywiście przez cały ten tydzień współlokatorka unikała mnie jak tylko mogła, wcale nie rozmawiałyśmy. Dziś dostałam informację (telefonicznie) od współlokatorki, że jej chłopak dziś znów przyjeżdża, powiedziała że na dwie noce. Sprawa się robi nieciekawa. Ja od samego początku nie decydowałam się na mieszkanie z trzema osobami, a także nie szukałam do mieszkania chłopaka. Współlokatorka nie poinformowała mnie na początku o możliwości zaistnienia takiej sytuacji jaką mamy. Mam ciężkie studia i bardzo cenię sobie spokój w mieszkaniu. Poza tym nie czuję się komfortowo z obecnością obcego faceta łażącego po kuchni, łazience, roznoszącego się donośnego męskiego głosu po całym mieszkaniu. Rozumiem przenocowanie chłopaka od czasu do czasu, kiedy przyjedzie odwiedzić swoją dziewczynę, spoko. Ale uważam że w tym wypadku to pomieszkiwanie i wykorzystywanie sytuacji. Dodatkowo sprawdziłam dostępny w sieci plan jego studiów, w listopadzie ma zjazd na 2 weekendy, ale w grudniu i w styczniu już na 3! Na marginesie, dziewczyna od 3 tygodni nic nie posprzątała poza zmyciem naczyń po sobie, ale to już odrębna sprawa z którą sobie poradziłam. Oczywiście dobrze, że zaproponowała możliwość zapłaty za jego nocowanie. Ale mnie zwyczajnie przeszkadza obecność obcej osoby i hałasy w weekendy, które w całości spędzam w mieszkaniu i potrzebuję wtedy dużego skupienia w związku z moimi studiami. Jest to moje własne mieszkanie, a ktoś obcy sam ustala sobie warunki. Pomimo swjego bardzo młodego wieku, są bardzo aroganccy i to typowe "cwaniaczki", niestety bez podstaw dobrego wychowania (w mojej opinii). Co uważacie na temat tej sytuacji? Co im powiedzieć, co zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak widać ona jest normalna, bo potrzebuje często naganiacza. Tobie też by sie przydało żeby ktoś cię mocno wygrzmocił, może byś wyluzowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyrąb ją ..po ci koleś w majtach chodzący tym bardziej nie twój.znajdź sobie współlokatorkę co nie ma chłopaka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przegina, powiedz, ze albo chłopak będzie płacił za pokoj na zjazdy ,albo niech cos sobie wynajmie, co innego jakby mial zanowac raz na jakis czas, a co innego cale zjazdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To każ się jej wyprowadzić - nie takie były ustalenia, żebyś się krępowała we własnym domu i ponosiła dodatkowe koszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMentalista
Ladnie opisalas ta sytuacje.Masz racje w kazdym zdaniu.Pewnie nieraz masz odczucie jakbys sama byla intruzem we wlasnym mieszkaniu.Musisz bez klotni,bez napiecia wyjasnic z nia i wprowadzic"nowe"reguly.Badz spokojna,wyluzowana,niedaj sie wciagnac czasem w niepotrzebna klotnie.Wg mnie pod pewnymi zasadami mozesz sprobowac by i on mieszkal z nia ale oczywiscie niech zaplaci i to nie z 50zl/msc.Powiedzmy z 300-500zl,kwote tak "rzucilem"bo nieznam realiow ile trzeba placic za pokoj ale pewnie w tych granicach.Musisz byc stanowcza a ona musi zrozumiec ze to ty jestes pania tego domu.Nic sie skarbie niemartw,poradzisz sobie. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiem ci że jak wypowiesz jej/im wojnę wprost będziesz miała nieciekawą atmosferę póki dziewczyna się nie wyprowadzi bym bardziej skoro to taka para cwaniaków, ze swojego doświadczenia wiem że jak baba ma za plecami faceta jest bardziej odważna i pyskata nie mówiąc o samym facecie który może zrobić krzywdę jak np. uderzyć to w skrajnej sytuacji, lepiej dla ciebie byłoby odczekać 1, 2 tygodnie udawać że nic się nie stało i raptem powiedzieć że musza się wyprowadzić bo na przykład wyjeżdżasz z pl, sprzedajesz mieszkanie, wyprowadzasz się, cokolwiek spokojnie, rzeczowo, zwalisz winę na zaistniałe okoliczności i wtedy przyjmą to spokojniej piszę bo ja miałam sytuacje że kazałam się dziewczynie wyprowadzić to mi słała groźby karalne i w dodatku musiałam z nią mieszkać pod jednym dachem póki się nie wyprowadzi, miałam groźby karalne, nie fajna atmosfera, wywalanie śmieci po złości na środku kuchni i wiele innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a z innej beczki miałam również współlokatorkę i ona poprosiła mnie by jej koleżanka ze studiów nocowała u nas w weekendy bo jej jest strasznie szkoda i że musi wracać po nicach do domu żałowałam później że się zgodziłam bo korzystała ze wszystkiego za darmo nie mówiąc o wodzie za którą płaciłyśmy po kilka stów, dochodzi do tego że wieczorami w weekendy jest wiecej osób w mieszkaniu nie ma spokoju zajęty jak nie łazienka to kuchnia, zero spokoju, miałam pomału dość i poprosiłam współlokatorkę by dorzucała się do opłat jakąś symboliczną kwotę np. 20 zł miesięcznie to były obie bardzo oburzone, potem słyszałam tylko jak mnie obgadywały i atmosfera też zrobiła się nie fajna, więc autorko nie miej złudzeń że będzie lepiej skoro już jest tak że czujesz się jak intruz we własnym mieszkaniu to bedzie tylko gorzej zwłaszcza gdy koleś będzie płacić to będziesz się czuł pełnoprawnym lokatorem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poprosiłam współlokatorkę by koleżanka się dorzucała miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To czy mieszkanie jest autorki czy nie jest niewazne,jakby nie było utrzymuje się z czynszu tej dziewczyny więc muszą wspólnie iść na kompromis a mieszkanie z właścicielami do przyjemnych nie należy więc cud ze w ogóle ktoś zechciał mieszkać :) reguły to mogłaby sobie ustalać gdyby przygarnela ta dziewczyne za free

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wynajmuje jej pokój. Jej, nie parze. Więc ma całkowite prawo nie godzić się na nocowanie tego chłopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMentalista
Popros znajomego by przyszedl do ciebie w razie jakiegos zagrozenia,takie sytuacje moga byc niebezpieczne.Pamietaj niemozesz dac po sobie odczuc ze sie boisz,odrazu podswiadomie to wychwyci i zajedzie Cie.To jest Twoje mieszkanie,Ty rzadzisz!,Ty jestes Pania tutaj,to Ty decydujesz czy on ma spac w ten weekend czy nie!Jak niemasz chlopaka to zapros co raz znajomych niech widza,ze niejestes sama!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no halo ale tu chodzi o chłopaka bardziej a nie o samą dziewczynę, autorka pisała że reguły zostały ustalone i to dziewczyna je łamie sprowadzając faceta w większej liczbie, to dziewczyna łamie reguły nie autorka to po pierwsze po drugie co chwile ktoś szuka mieszkania więc autorka jest w lepszej sytuacji niż dziewczyna casting może zrobić w przeciągu kilku dni bez uszczerbku w swoich finansach, niestety ale to dziewczyna musi się dostosować zwłaszcza że reguły były ustalone na początku ale po prostu ludzie dzisiaj są bezczelni i roszczeniowi uważają że wszystko im się należy za darmo, autorko nie daj się bo za chwilę wejdą ci na głowę najlepiej zmień lokatorkę gwarantuje ci że przy tylu chętnych znajdziesz nową w przeciągu kilku dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co sądzicie o takiej sytuacji: wynajmujemy mieszkanie z 2 dziewczynami czyli we 3. Każda ma swój pokój. One nie mają faceta ,ale ja mam. Przez ten miesiąc nocował u mnie tylko 2 razy, a one mają o to pretensje i też o to, że był tu kilka razy w dzien i sie zamykaliśmy w moim pokoju. Mają prawo mieć do mnie pretensje o to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMentalista
Gosc 18.52-mylisz sie!Tamta dziewczyna mialaby cos do powiedzenia gdyby dala nie na czynsz jak tera ale na polowe mieszkania,umeblowania!Autorka swiadczy jej usluge za ktore moze rzadac ile chce i wlasne zasady wprowadzic a ty albo sie zgadzasz bo c***asuja lub nie i szukasz dalej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W zadnym mieszkaniu wynajmowanym nie ma takich cyrkow jak wtedy gdy sie mieszka z wlascicielami. To normalne że wynajmując chcesz czuć się jak u siebie. Jakbym chciała mieć tylko nocleg to równie dobrze mogłabym nocować Na PKP. Zapraszam znajomych czy faceta na noc i wlascicielke to nie obchodzi bo mediow nie naciagaja ( kąpiel raz na ruskie rok to nie zbrodnia) nie dewastuja mieszkania itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 19;07-ja sam do partnerki jak przyjezdzalem to na tydzien nawet i wlascicielka ani druga wspol lokatorka ani razu nic niemowily.Ja grzeczny siedzialem tylko w pokoju czekajac na dziewczyne,niepanoszylem sie,jadlem na miescie z dziewczyna.Jedynie czego moglismy sie wstydzic to jak kochalismy sie przez tez okrogly tydzien.Echo niesie a sciany cienkie.Niewiem czemu te dziewczyny maja pretensje ale niepowinny miec raczej.gowienko ich to obchodzi.Autor wyzej ma racje teraz jest pelno chetnych na lokum a autorka jest w korzystniejszej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyle samo jest chętnych na wynajęcie jak i najecie ;) przewaznie to wynajmujacy maja problem bo konkurencji co nie miara i ich ogloszenia wiszą tygodniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zjazdy sa raz na 2 tygodnie,czasami przypadaja 3 w jednym miesiacu po to, by w nastepnyn byl tylko jeden albo i wcale wiec bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:13- to prawda, ja mieszkałam 2 razy z właścicielkami ( młodymi) i za każdym razem niestety za bardzo się rządziły. Ta druga jeszcze była całkiem ok, ale denerowało mnie wchodzenie mi do pokoju pod moja nieobecność, skrecanie grzejnika itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A z pierwsza właścicielka to był istny koszmar, np oszczędzała bardzo, mieliśmy grzanie we własnym zakresie w mieszkaniu i ustawiała je w zimie na 19 stopni, faktycznie w pokoju miałam około 18 ,a na moje uwagi stwierziła, że to jest zimny pokój i tak musi być. Pranie nie chciało tam w ogóle schnąć przez to zimno Mieszkanie było łądne i wyremontowane, ale co z tego jak zimne. Nie mozna było się kąpać po 22 ani chodzić po kuchni bo ona spi, w pokoju miałam wkręconą tak słabą zarówkę ,że było ciemno, co jeszcze... a serwetki czy papier chyba czasem przynosiła z pracy, tak podejrzewam bo czasem przynosiła pojedyncze sztuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co wy myślicie,każdy właściciel ma prawo do prywatności i do luźnego zachowania we własnym domu...a najlepiej samemu mieszkać lub ze swoim mężczyzną..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wymowic umowe i szukac kogos nowego,kto bedzie respektowal twoje zasady i tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:27- ale te "moje" wlascicielki przesadzaly poprostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wynajmujesz JEDNEJ osobie nie PARZE,wywalic i szukac nowej wspolokatorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19;13 tez wynajmowałam pokoje, robiłam castingii i gwarantuje ci że słuchanie jęków za ściny to żadna przyjemność ani komfort, w********m by was z prędkością światła, chcecie się ****ać to wynajmijcie sobie samodzielne mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×