Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mój mąż to prymityw

Polecane posty

Gość gość

Niestety do takich wniosków doszłam. Nie bylam przekonana do tego małżeństwa, ale on tak za mną chodzil, tak sie staral. Kazdy mowil ze mam super ze ktoś tak mnie pokochal. Nigdy nie byl atrakcyjny, ale w seksie super. Zrobil tylko mature i szkole policealna a właściwie kursy. Jednak wyszedl na swoje. Zalozyl firme zajmujaca sie montazem i zarabia tyle ze wybudowal nam dom niedaleko miasta. Widze ze sie stara jednak... nie mamy o czym gadać. Nie czyta ksiazek, nie obejrzy ze mna dramatu, thrillera. Nie pójdzie do teatru. W towarzystwie nie do końca wie co powiedzieć. Nie ma pojęcia o polityce. Koleżanki mowia ze zazdroszcza ze tak sie stara tyle zarabia i dba o rodzine. Ich mezowie za to moze zarabiaja mniej ale sa wyksztalceni, jest z nimi o czym pogadać. One jednak narzekaja np na malo seksu. Ja nie narzekam ale czy na tym polega związek?? Każdego dnia coraz częściej mysle ze zrobilam błąd. Ja sama pracuje w biurze, jestem księgową. Lubie sie doksztaalcac rozwijac. Czy ja przesadzam??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie lubie rozmawiać ze swoim, bo nie potrafi spojrzeć obiektywnie, liczą się tylko jego poglądy, przez to nie mam ochoty na seks z nim :( nie przesadzasz, ...chociaż widziały gały co brały :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem niemal w identycznej sytuacji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przesadzasz i to bardzo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli dogadujesz się z nim na innych płaszczyznach życia to przesadzasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no cóż.... parę lat temu doszła do podobnego wniosku i już jestem po rozwodzie. Większość facetów tak ma....to takie nudne brudasy i kropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka :A moj to powiedzialabym ze nie ma żadnych poglądów. Dla niego istnieje poza rodzina tylko praca. Mam wrażenie ze jest trochę pracoholikiem. Lubi miec kase, alefakt, ze musi z tym mmontażem ostro się nameczyc. Dba o mnie i o dzieci w sensie, że niczego nam nie brakuje. Kiedyś zaproponowalam teatr. Zgodzil sie. Widzialam jednak podczas seansu, że sie nudzi, chodziac przedstawienie nie było zle. Po wszystkim nawet nie mial zdania czy mu sie podobalo, co o tym sądzi. Nie wiem czy z tym da się coś zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiscie ze nie przesadzasz, kasa jest bardzo wazna ale porozumienie intelektualne jeszcze wazniejsze, ale z tego co widze to on nie chce sie zmieniac (satysfakcjonuje go bycie prymitywem) wiec odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz tego do konca zycia, bo raczej go nie zmienisz... szukaj na boku (nie mowie zdradzaj) a jak sie znajdzie ktos lepszy do sie rozwiedz, a jak sie nie znajdzie to zostan z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka. Gosciu co jestes w identycznej sytuacji jak ja? Twój tez ma swoją firmę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka: mój mąż na pewno wewnętrznie nie pragnie zmiany. Czasem dla mnie sie poswieci i pójdzie właśnie do tego teatru. W wyjazdach zagranicznych interesuje go tylko picie na all inclusive i lezaki. Zwiedzanie może nie istnieć. Szczyci się tym, że w życiu przeczytał jedną książkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma mężczyzn idealnych w każdym znajdziesz jakąś wadę która ci będzie przeszkadzać ale albo ma tych dobrych cech tyle że tą jedną lub dwie złe cechy mu darujesz albo szukasz dalej twój wybór

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mój próbuje udawać intelektualiste i żal mi się go robi jak się błaźni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W doopach wam sie poprzewracalo, od dobrobytu. 20 lat temu to dobry był maz co by tylko nie pil i nie bil, a teraz co? Czlowiek poswieca się dla rodziny, flaki sobie wypruwa, a wy jeszcze narzekacie. Może kiedyś go zabraknie i na wystawne zycie tez nie będzie stać, wtedy zatęsknicie za tym co macie teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka: mojego ulubionym tematem poza pracą jest seks. Mam wrażenie, że w towarzystwie tylko czeka aż moi znajomi się podpija żeby rozpocząć swoje ulubionewwątki. Robi dużo aluzji, czasem nawet coś zdradzi z naszego życia intymnego. Te tematy bardzo go kręcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze mieć o czym pogadać z mężem na starość..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...jak się do tej starości z nim wytrzyma;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dość ładna ale nie w typie
Miałam do wyboru takiego prymitywa, do tego brzydszego od nocy listopadowej. Nie powiem, w łóżku dawał radę, ale chcieć z takim związku? Never.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×