Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

MYCHA895

Co robić? Oświadczyny... i nic

Polecane posty

Jestem z moim facetem od ponad 5 lat. 3 lata temu oświadczył mi się - sam z siebie, nie naciskałam i nie wymuszałam nic. Oczywiście nie zrobilismy tak, jak się powinno - nie polecielismy od razu ustalić terminu. I tak mineło 3 lata. Teraz co o tym wspomne, to on odpowiada, że chce slubu i AKURAT miał mnie wziąć do księdza w nasza rocznice, a to w święta, a to w walentynki...a to w moje urodziny...ale tak jakbym go ubiegla z pytaniem... i znowu mija jakiś czas. I jest znowu to samo... doszlismy razem do wniosku, że chyba zdecydujemy się tylko na cywilny z róznych rzyczyn. On mówi, że chce się ze mną pobrać... ale z drugiej strony ciągle nie mamy ustalonej od 3 lat daty. Mam 26 lat - mówi , że chce miec dzieci ze mną, załozyc rodzine... ale kiedy? Jak będę grubo po 30tce? Co o tym myslicie? Co powinnam zrobić? Dać spokój z tym tematem? Rozejśc się? Tylko jak sie rozejść jak się kochamy... i niema jakiś innych problemów miedzy nami. Tylko ta sytuacja jest taka dziwna, bo wielu młodszych znajomych juz dawno po słowie i po ślubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteście dorośli, usiądźcie, porozmawiajcie o wszystkim szczerze i otwarcie, bez podchodów o ślubie... Po czym załatwcie wszystkie sprawy potrzebne do uzyskania ślubu cywilnego. Nie ma co licytować się z tym okresem po słowie. Jeśli się kochacie i macie taką wolę to pozostaje jakieś urzędowe uznanie Waszego szczęścia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też mam takie podejscie jak ty...tylko gdzieś tam w mojej głowie ciągle mam jednak inną wizje tego wszystkiego - nie wiem czemu. Że to powinno byc jak w bajce, ze on sie oświadcza i potem jak przychodzi moment to idzie i zabiera mnie do urzedu... wybieramy obraczki i zawieramy związek. I troche mnie to szczerze upokorzyło, ze musiałam po tak długim czasie sie upomnieć o jakies dalsze działania... i to nawet nic nie dało, bo nadeszła codziennośc. I własnie tego nie rozumiem, bo są kobiety które wymuszaja itp...a ja starałam sie aby wszystko było jak nalezy, na spokojnie, z dystansem..a i tak juz po wielu rozmowach na spokojnie - nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za bardzo się z nim cackasz faceta się o zdanie nie pyta tylko mu się oświadcza że w tym dniu i o tej godzinie idziecie do księdza aby ustalić kiedy ślub i koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak? :) A ja bym chyba do konca życia sie zastanawiała czy go nie przymusiłam! chociaz...czasem mówia ze facet sie sam nie odmysli... ze jemu trzeba prosto z mostu...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie musisz prosto z mostu - on dobrze wie czego chce i wie również czego nie chce - ślubu z tobą akurat nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak myslisz? Wiec dlaczego nie powie? A wrecz przeciwnie w rozmowach chce i tak dalej... Przeciez mogłby powiedziec i bysmy sie rozeszli jak cywilizowani ludzie... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze jeszcze nie dorosl do slubu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość pierwszy
Mycha, ja Ciebie rozumiem, takie bajkowe podejście jest właśnie takie "poprawne" Tak być powinno. Ale wiadomo, że życie to nie bajka i trzeba patrzeć trochę chłodniej na te wspaniałe opowieści o rycerzach i białych koniach. Mówię Ci, żebyście usiedli pewnego dnia, porozmawiali tak bardzo szczerze o Waszej przyszłości i podjęli konkretne kroki. Bo nie ma co wodzić się dłużej za nos skoro obaj tego chcecie... Życzę szczęścia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MYCHA895 dziś Tak myslisz? Wiec dlaczego nie powie? A wrecz przeciwnie w rozmowach chce i tak dalej... Przeciez mogłby powiedziec i bysmy sie rozeszli jak cywilizowani ludzie... ? xxx to jeszcze nie zauważyłaś że ludzie co innego mówią a co innego robią? ile masz lat, 13? po co ma ci mówić że się nie chce żenić - żebyś mu nóg nie rozłożyła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet jest dorosły i ma swoje potrzeby - po co ma cię zrażać? - powie co chcesz usłyszeć i bzykanie bez wysiłku i za darmo gotowe jak spotka tę właściwą to ożeni się w pół roku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×