Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mam żal do ojca

Polecane posty

Gość gość

hej. niedługo święta i znowu u mnie taki sam problem. piszę w sumie żeby się raczej wyzalic bo poradzić nic na to się nie da. od kilku lat z narzeczonym mieszkamy w uk. mamy prace, wynajmujemy mieszkanie itd... mnie w Polsce został tylko tato i trochę dalszej rodziny z którą nie utrzymuje kobtaktu za bardzo a moj narzeczony w Polsce ma mamę. i sprawa jest tego rodzaju że i owszem na początku tak średnio 2,3 razy w roku jeździliśmy do Polski. później coraz rzadziej obecnie raz na rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rok temu miałam operacje i dość często wzywana jestem na badania i ciągle mi urlopu ubywa do tego sam wyjazd wiąże się nie tylko z finansami ale też muszę mieć leki recepty papiery od lekarza w razie co itd... mama mojego partnera przyjeżdża do nas kiedy ją tylko zaprosimy choć ma swoje zdrowotne problemy natomiast mój ojciec uparcie nie ma mowy żeby do nas przyjechał. raz nawet kupiony miał już bilet miał lecieć ze znajomymi i nie przyleciał. natomiast telefonicznie robi mi wykłady że jako dziecko mam obowiązek go odwiedzac itd... ja bym bardzo chętnie i co 2 czy 3 miesiące latała ale to jest zwyczajnie nierealne. tato ma nadcisnienie na które bierze leki i nie ma przeciwwskazań do latania. poza tym mimo wieku śmiga na 4te piętro no i jest na emeryturze wiec czasu ma w bród. teraz za pasem święta. i mnie jest przykro że nie spedzimy ich znowu razem. byłam na wielkanoc a okres przedświąteczny i świąteczny u mnie w pracy to gorący okres i moze przez wiele lat jedne boże narodzenie w polsce spędziliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wiem że to nie jest mega problem bo w sumie słyszymy się co tydzień i to tak po 2h potrafimy gadać ale ta upartosc ojca i jego niechęć są okropne. winie siebie że jest tak a nie inaczej ale nie da się tak żyć jedną nogą tu a drugą tam :/ tym bardziej że mamy tu zobowiązania różne no i zwyklena wyjazdy wydajemy oszczędności. zamiast pojechac na takie prawdziwe wakacje odwiedzamy rodziny blizsze dalsze niewiele odpoczniemy i potem od razu spowrotem do pracy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×