Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Polskie 6 latki są głupsze i słabiej rozwinięte niż 6 latki w innych krajach

Polecane posty

Gość gość

mniej inteligentne, slabiej rozwinięte psychicznie i fizycznie dlatego juz nie beda musialy chodzic do szkoly, beda mogly dalej robić pod siebie i bawić się klockami :D taka prawda moi drodzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak jak ich mamusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
być może. Z takich 6- latków potem wyrastają tacy głupi założyciele beznadziejnych wątków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i super, beda miały dłuzsze dziecinstwo i krocej sie nazasuwaja w pracy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mamuśki głupie to i dzieci durne nie nadające się do szkoły ,a inne robią z dzieci debilów od urodzenia wiec nic dziwnego ze taki 6 latek ryczy w szkole i chce do domu, mamuski ogłupiają dzieci i robią z nich kaleki społeczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no masakryczne te prowokacje tak denne że nie rajcują do nerw z myślą a odpisze jej tylko od razu myśl co za idiota :-o już wole dobra ide do 400 na dziecko nie czy tam 500 :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kto powiedział, ze w innych krajach 6 latki chodza juz do szkoly? Nie wiem skad ludzie biora takie pierdoły .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko głupie 6-latki są odraczane, ale skoro są na tyle upośledzone, że nie nadają się do I klasy, to może to i lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś dziecko idz juz odrabiać lekcje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
0 / nic nie wniosłaś w to forum :-o tym postem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam więcej lat niż ty - więc może ty idź już do tego swojego głupola - pewnie inteligencję odziedziczył po matce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś juz juz szybciutko robaczku odrabiać lekcje ....później dobranocka i niuniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawlieeet
Moja mlodsza siostra w tym roku juz co prawda skonczy 7 lat ale powiem Wam ze jeste bardzo bystra i zaradna :) A charakter jak u lwicy...Nie daje sobie w kasze dmuchac, ustawia swoje rowiesniczki, nie placze w szkole, daje rade z lekcjami, ma bardzo dobre oceny, mozna z nia rozmawiac jak z kolezanka, nie wiem skad ten pomysl ze w Polsce dzieci sa glupsze :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żal mi was - tak się trzęsiecie nad tymi dziećmi i robicie z nich osoby upośledzone, nie nadające się w ogóle do szkoły patologia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wypowiem się jako mama w temacie. Mój syn ma 7 lat i obecnie chodzi do drugiej klasy z Rocznikiem 2007. Niczym nie odbiega od starszych kolegów, jest w czołówce klasowej, ale były dzieci z 2008 roku które po prostu nie podolaly i drugi rok chodzą do pierwszej klasy. Także nie ma co wszystkich dzieci do jednego worka wrzucać. W klasie jest 12 z 2007 i 3 z 2008

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkam w de i wierz mi polska edukacja zarowno przedszkolna jak i szkolna jest kilka poziomow wyzej niz tu. Co do tematu do pierwszej klasy powinno sie kierowac 7latki i tyle. Nadzwyczaj zdolne jednostki po konultacji w ppp moga isc wczesniej a nie na odwrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez tak mysle. Rzadko które 6- letnie dziecko faktycznie nadaje się do szkoły. Ja bym swojego dziecka na pewno w wieku 6 lat nie pchała do szkoły. I to mysle ze tylko niezbyt mądre mamusie tak robią bo chca poszpanować ze dziecko juz do szkoły chodzi wiec jest genialne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wg panstwa Elbanowskich- sa głupsze, bo sie nie nadają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dwojka moich dzieci poszła do szkoły w wieku 6 lat( to bylo juz bardzo dawno temu), ja sama w dzieciństwie mialam w klasie sporo dzieci rocznikowo mlodszych - nie bylo zadnej roznicy. Jesli 6latek ma wiedze i mozliwosci 7latka , po co ma czekać sie nudzic w pierwszej klasie? A jesli w dodatku jest do tego dopasowany program? Dzieci w tym wieku są najbardziej chłonne, szkoda tego marnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przepracowałam w szkole 30 lat i nigdy żaden uczeń posłany wcześniej do szkoły nie był wyróżniający się na tle swojej klasy. Teraz,gdy całe klasy są rocznikowo równe,jest inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja jako nauczyciel powiem, że dzieci powinny rozpoczynać zerówkę (ale taką, w której uczymy liter, czytania, pisania) w wieku 5-7 lat.. ale to, kiedy dziecko pójdzie do tej zerówki powinno zależeć od badania pedagogicznego.. Kilka lat temu pracowałam w grupie (jeszcze 5 latki nie miały obowiązku, ale rok później już chyba tak), w której miałam w zerówce większość sześciolatków, troje pięciolatków oraz jedną siedmiolatką, która powtarzała zerówkę. I co? Dwoje z pięciolatków przewyższało pod względem umiejętnośc***edagogicznych (litery, cyfry, czytanie, pisanie, mowa, opisywanie obrazków, wiedza ogólna itp.) niektóre sześciolatki. Inne sześciolatki w ogóle nie radziły sobie z programem,wymagały dodatkowych zajęć, a siedmiolatka również radziła sobie z ćwiczeniami słabo. Miałam sześciolatki, które przez 6 lat przebywały tylko w domu, z rodzicami.. pogubione w świecie szkolnym ( współpraca w grupie, przestrzeganie zasad, rozumienie poleceń skierowanych do grupy, współpraca z rówieśnikami, zabawy itp.), a do tego zdecydowanie gorzej radziły sobie w czynnościach samoobsługowych, a jedno dziecko robiło nawet kupę w majtki. W tamtym czasie, te kilka lat temu już nie było (oficjalnie) nauki liter czy cyfr w zerówce (uważam to za totalne nieporozumienie), program po prostu żenada.. łatwizna.. ale jednak nie wszystkie dzieci sobie z nim radziły, inne się nudziły. Teraz jak patrzę na swojego prawie trzylatka, który w wieku dwóch lat znał wszystkie cyfry, kilka liczb, większosć liter drukowanych wielkich, kolory (nie tylko podstawowe), marki samochodów, dni tygodnia, wygląd flagi polskiej, niemieckiej i angielskiej, godła, który wiedział jak się nazywa, w jakim kraju mieszka (chociaż wiadomo, że do końca tego nie rozumiał), u którego mowa rozwijała się dosyć szybko, co wpłynęło również na postrzegania świata, na poziom wiedzy, rozwijanie pamięci itp. to jestem w szoku, jak mogłam uczyć tego samego sześciolatki (większość z nich nie znała wyglądu flagi polskiej czy swojego adresu zamieszkania). Wówczas nie miałam porównania do młodszych dzieci.. ale teraz wiem, że ten program to porażka... To, czego uczyłam spokojnie powinny opanować dzieci w wieku ok 4 lat, dzieci takie rozwijające się prawidłowo, normalnie. Mam wrażenie, że rodzice hamują rozwój dzieci.. żeby sześciolatek nie potrafił mi wymienić 3 nazw owoców czy warzyw, żebym ja musiała tłumaczyć matce, że ma chodzić z dzieckiem na zakupy i to dziecko w ramach ćwiczeń ma chodzić po sklepie, nazywać warzywa i owoce, wkładać je do koszyka itp. Moje dziecko jest ze stycznia... i na pewno nie puszczę go do szkoły późno.. jako mającego 6 lat i 8 miesięcy... pójdzie dużo wcześniej. Inaczej zanudzi się w szkole. Jest dzieckiem bardzo żywiołowym, energicznym, wszędzie go pełno, jest ciekawski, ma dobrą pamięć, lubi, gdy coś się dzieje, więc jeśli będzie powtarzał coś, co zna, co wie, co potrafi.. to cóż.. będzie przeszkadzał w zajęciach. Znam to... szkoda mi dzieci, dla których program był już do znudzenia, bo dzieci "siedziały w zerówce" np. po 3 lata (bo i takie były.. np. przerzucono je do starszej grupy w przedszkolu, jako te bardziej bystre.. a rodzice zostawili je póżniej w przedszkolu jeszcze kolejny rok, a jeszcze następny to zerówka w szkole.). To robienie krzywdy dzieciom i nie dawanie im szans na rozwój. Dlatego wg mnie czas rozpoczynania edukacji w szkole powinien być ruchowy.. dla dzieci między 5, a 7 rokiem życia... dzieci się rak różnie rozwijają, że czasem pięciolatek jest dużo bystrzejszy i o wiele bardziej społecznie przystosowany do zajęć w szkole niż niejeden siedmiolatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×