Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość megi987

Szukam mądrej osoby, która mi doradzi.

Polecane posty

Gość megi987

Mam problem, od pewnego czasu spotykam się ze wspaniałym chłopakiem. Czuję, że się w nim zakochałam i wiem, że dla niego też jestem ważna. Chcielibyśmy stworzyć związek i myślę, że mogłoby nam się udać. Jest tylko jeden problem. On kilka lat temu spotykał się z pewną dziewczyną. Znam ją, to bardzo miła i sympatyczna dziewczyna. Najpierw się przyjaźnili i chcieli spróbować być razem ale nie wyszło. Ona bardzo wtedy chciała mieć dziecko i założyć rodzinę ale On nie był na to gotowy więc się rozstali. Przez te kilka lat Ona zaszła w ciążę z innym i urodziła dziecko ale teraz jest z małą sama a ojciec dziecka nie utrzymuje kontaktów. On przez ten czas był sam. Spotykał się z kilkoma dziewczynami ale to raczej było po kilka randek i nic więcej. Wiem, że każdy mógł być kiedyś zakochany bo ja też mam za sobą związki, w których myślałam, że to ten jedyny. O tym wszystkim co ich kiedyś łączyło, opowiedziała mi jego siostra, z którą się przyjaźnię. I tu jest pies pogrzebany. Ona mi mówi, żebym się zastanowiła nad tym związkiem bo tak naprawdę On ciągle kocha tamtą. On mówi, że może kiedyś chciał z nią być ale to było dawno temu a to, że teraz jest sama z dzieckiem ma na własne życzenie. Ma do niej duży żal i to jedyne uczucie jakim ją darzy. Przyjaciółka z kolei twierdzi, że jak On oswoi się z myślą, że tamta dziewczyna ma dziecko to będą razem bo ją ciągle kocha. Mam taki mętlik w głowie, że sama nie wiem co o tym myśleć. Cały czas mi tylko brzęczą w głowie słowa "On ją kocha". Boję się angażować w związek gdzie w tle jest jakaś inna. Mój poprzedni związek rozpadł się bo byłam zdradzana a naprawdę nie chcę po raz kolejny przeżywać tego co wtedy. Już sama nie wiem czy mam wierzyć przyjaciółce czy chłopakowi. Czy może ktoś patrząc z boku na tą historię opisze mi swój punkt widzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczekaj i dalej sie nie angazuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mają ze sobą jakiś kontakt? czy Ty zauważyłaś,żeby On o Niej mówił lub próbował się z Nią kontaktować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie można być pewnym jak potoczy się związek, nawet jeśli nic już nie czuje do byłej, to nie wiadomo czy cię pokocha... trzeba zaryzykować, uda się to super, a jak nie uda, no cóż tak bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
Jak dlugo wy jestescie juz razem i jak dlugo ta jego byla jest juz sama z dzieckiem. Czas jest tu waznym czynnikiem, mysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megi987
Ja spotykam się z nim od pół roku. Oni spotykali się jakieś 5 lat temu a rozstali się po niedługim czasie bycia razem. Dziecko ma już dwa lata. Ojciec dziecka zostawił tą dziewczynę jak była jeszcze w ciąży. Z tego co wiem to raczej nie kontaktują się już ze sobą. Nie przyjaźnią się po tym wszystkim i raczej unikali się przez ten czas. Chłopak nie porusza w ogóle jej tematu. Już sama nie wiem czy przesadzam i też nie chcę wyjść na zazdrosną idiotkę. Ja poprostu panicznie boję się zranienia. Chciałam to traktować jako przeszłość, którą każdy z nas ma, jednak po słowach przyjaciółki mam obawy. Nie chcę być tylko zapychaczem do nudnego życia. Chciałabym aby każde z nas zaczęło od nowa a nie żyło tym co było kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
Pytanie zasadnicze, skad ta twoja przyjaciolka to wie? Czy on jej kiedys tak powiedzial czy ona sobie tylko tak mysli? Na jakiej podstawie przekazuje ci takie informacje. Ja osobiscie mysle, ze gdyby cos od niej jeszcze chcial to juz dawno by sie kolo tego zakrecil. Minelo przeciez juz tyle czasu od kiedy ona jest sama z dzieckiem. A to jednak z toba zaczal nowa znajomosc. Ja rozumiem, ze nie chcesz kolejnego zranienia ale nie da sie w zyciu ubezpieczyc na wszystko. Na pewne rzeczy nie mam ypo prostu wplywu. Ja na twoim miejscu przestalabym sluchac przyjaciolki. Pojdz troche na dystans do niej i skup sie na nim i na sobie. I wtedy zobaczysz jakie beda twoje odczucia. Ciesz sie z tego co masz i nie martw sie na zapas. Szkoda zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×