Gość gość Napisano Grudzień 18, 2015 Witam! zanim zacznę swoją historię to nasuwa mi się pytanie, czy rzeczywiście ludziom zaczyna na nas zależeć dopiero wtedy, gdy nam przestaje?. Otóż.. Jakiś rok temu poznałam wspaniałego chłopaka-mój ideał pod każdym względem (choć z wyglądu normalny chłopak i gdyby nie rozmowa z nim to nie zwróciłabym na niego uwagi). Jednak był mały problem - zarówno Ja jak i on byliśmy w związkach. Mimo to coś już zaiskrzyło . Minęły jakieś 4 miesiące. On oznajmił, że jest wolny , Ja natomiast brnęłam dalej z związku, który trwał ponad 2 lata . Nie byłam szczęśliwa w tym związku - na końcu okazało się, że chłopak mnie zdradzał. No i się zaczęło.. odezwałam się do tamtego chłopaka również z wiadomością, że jestem wolną. Zaczęliśmy pisać niemal codziennie. Nasze rozmowy telefoniczne trwały ponad godzinę. Spotykaliśmy się. Ja z czasem zaczęłam pokazywać, że chce czegoś więcej. On w pewnym momencie uznał, że jestem tylko znajomą co mnie bardzo zabolało. Nic złego nie zrobiłam, a mimo to - coś pękło. Od tamtego czasu widzieliśmy się raz -i jak gdyby nigdy nic - Buziak na przywitanie itd. On po tym jednak nie dawał znaku życia - zero wiadomości. Ja napisałam i to Ja staram się pisać co najmniej raz na dwa tygodnie. On czasami odpisuje tak jakby mu na prawdę zależało, a czasami nie odpisuje. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale każdy mi zaleca, by po prostu dać spokój i tak jakby go "olać" to wtedy może doceni to co traci. co mi radzicie kochani?już sama nie wiem kogo słuchać, a kogo nie. Bardzo mi na nim zależy i jestem załamana. Dodam, że jego charakter jest raczej taki bardzo charakterystyczny , tzn. - pełna powaga, rzadko kiedy żarty, zaś mój - typowa wariatka, ale potrafiąca poważnie rozmawiać. między nami jest 8 lat różnicy . On nie należy do osób jakoś wybitnie pięknych (tak jak wcześniej wspomniałam), tylko wręcz przeciwnie. Ja zaś osoba lubiąca mode, no i podobno mająca "to coś". z góry dziękuję każdemu za radę. mam nadzieję, że za bardzo nie zanudziłam was kochani. pozdrawiam. :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach