Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ja Ona On i dziecko

Polecane posty

Gość gość

W skrocie. Jestem ja Ona i nasze dziecko jest jeszcze ten trzeci. Ona mnie z nim zdradzila. Kocha go. Nie chce byc ze mna ale patrzy na dobro dziecka i na dom. Chcialaby zostac tu bo mowi ze w domu najlepiej ale nie zyjac ze mna. Ja wyciagnelem po tym wszystkim dlon zeby walczyc lecz ona nie chce bo jej uczucia do niego sa silniejsze. Nie chce odbierac mi bycia ojcem dlatego walczy z uczuciami i dalej mieszkamy razem. Co mam zrobic? Dac jej wszystko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kopnij w dooopę i powiedz że niepotrzebujesz lokatorki. O dzieciaka dbaj. Nie jego wina że ma takich rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie daj się wykorzystywać, a o dziecko dbaj najlepiej jak potrafisz. Możesz się starać o naprzemienną opiekę lub wyłączną jeżeli laska będzie ci coś utrudniać. Nie ma co się poświęcać dla dzieci bo one dorastają i w końcu opuszczają i tak dom. A 18 lat życia w kłamstwie może tylko zdołować nie tylko was ale i,dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co jak wam powoem ze chcialbym walczyc o nich o nia i o dziecko. Jest mi ciezko mam w sobie taki bol. Nie mysle racionalnie. Ale Kocham Ich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miranda12
Nie chce udzielać Ci rad, mogę jedynie napisać co zrobilabym na Twoim miejscu. Wiem, ze to cholernie ciężkie, bo rozstania nigdy nie są łatwą sprawą. Ale wiedząc, ze partner mnie nie kocha, a jest tylko ze mną dla dobra sytuacji (czyt. dobra dziecka), odeszlabym. Nie, nie z własnego mieszkania, ale od niej. Wiem, ze ja kochasz ale to nie ma sensu skoro ona kocha innego. Powinieneś to zakończyć jak najszybciej bo w przeciwnym razie będziesz bardzo cierpieć. Wyobrazasz sobie życie pod jednym dachem z kobieta która kochasz, a która nie odwzajemnia Twojego uczucia? Fizycznie jest w domu z Tobą ale sercem i myślami przy tamtym. Tęskni za nim i wyczekuje chwili spotkania? Mnie by to zabiło. Wolałabym nie oglądać jej i nie widzieć tego, ani nie wiedzieć co robi. Staralabym sie o opiekę nad dzieckiem, a jej otworzyła drzwi i wystawiła walizki. Niech idzie do swojego kochasia. Nie wiem, nie znam sytuacji. Może są powody, ze do tego doszło. Może tak jej zalazles za skórę, ze w końcu zakończyła sie innym. Nie wiem. Wiem jednak, ze jeśli sie decyduje na tak poważny krok jakim jest małżeństwo to powinno sie w nim trwać i starać sie pielęgnować związek, walczyć o niego, a nie szukać przygod poza małżeństwem. Bo tak najłatwiej. Szkoda tylko dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×