Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćevvvv

czyli jak stracilam swoje 5 lat

Polecane posty

Gość gośćevvvv

pisalam juz na tym forum nie raz i zawsze mialam nadzieje, ze cos sie zmieni, ze to moze ja jestem ta zla, ze moja ja musze cos zmienic, dzisiaj juz po prostu olalam to i widze ze 5 lat poswiecenia dla kogos, osoby mi bliskiej, kogos kogo kocham, ktorej zawsze wybaczalam zle rzeczy, po 5 latach slysze tylko spierd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję, takich osób jak ty jest bardzo dużo, którym zależy i za wszelką cenę starają się i dbają o związek ale są z nieodpowiednią osobą, po części rozumiem twoje rozczarowanie, smutek i żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćevvvv
no bylam bardzo silna i dzielna, i bardzo bardzo wyrozmiala na wszystsko, i zawsze mialam nadzieje ze to cierpienie mi sie oplaci, ale dzis moge tylko przyznac sie do porazki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również byłem wyrozumiały, wybaczałem na wiele się godziłem, zawsze pomagałem i z wielu rzeczy rezygnowałem i to wszystko po to żeby pewnego dnia dowiedzieć się że tak po prostu już nie jestem potrzebny. Cóż życie toczy się dalej, nie pozostaje nic innego jak wziąć się w garść i wyciągnąć wnioski po tym wszystkim. Na kogo uważać, jakich cech unikać. Ehh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ty pierwsza nie ostatnia. Teraz musisz totalnie olac dupka i zaczac od nowa. Pozdrawiam Cie cieplo. Wiem przez co przechodzisz i co teraz czujesz,bo ja przerabialam to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćevvvv
milo mimo wszystko przeczytac wasze wiadomosci, tak to prawda, szkoda tylko tego ze mimo duzej wiedzy, wsparcia rodziny, dobrym radom, tak koncze:( az wstyd mi teraz np do siostry zadzwonic i powiedziec ze miala racje :( dobra trzymajmy sie , coz wiecej mozna zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sluchaj kazdy ma jakis sposob na zycie i kazdy zawsze dawal "dobre" rady. Niestety serce nie sluga i samemu trzeba sie na wlasnym tylku przekonac co jest dla nas dobre,a co nie. Najwazniejsze,ze probowalas i teraz nie masz sobie nic do zarzucenia.D**ek zawsze bedzie dupkiem,a Tobie zycze jak najlepiej autorko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można powiedzieć, że ja też straciłem 5 lat - najpierw w związku na odległość, który był w większej mierze produktem mojej wyobraźni niż czymś realnym, później - gdy mieszkaliśmy razem - może pół roku było cudnie, później... proza życia, choć starałem się jak mogłem, by ją ożywić. Nieraz czułem się źle, nie doceniany, nie zrozumiany, nie dopieszczony - ale też mówiłem sobie, że to są gorsze chwile, że trzeba być wyrozumiałym i należy je przetrwać. Niestety moja druga połówka nie była nawet w 1/20 tak wyrozumiała dla mnie i związek skończył się hukiem. Ale czy to czas stracony...? Poniekąd tak, ale... wyszedłem zeń bogatszy o nowe doświadczenia. Nie ma sensu tkwić w czymś, w czym czujemy się źle, gdy druga strona nie stara się tego naprawić. Nie ma sensu czekać na lepsze jutro, trzeba się starać, by każdy dzień przeżyć jak najlepiej, bo to jedyne, co tak naprawdę mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×