Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Niechęć

Polecane posty

Gość gość

Czy można przeżywać tak silną niechęć do życia, by każdego dnia zastanawiać się nad samobójstwem? Co nas od niego powstrzymuje? No właśnie.. Ja ledwo skończyłam osiemnaście lat, dokładnie 13.01. Z niechęcią do życia zmagam się już bardzo długo, od najmłodszych lat. Ale dopiero z wiekiem uświadomiłam sobie tego przyczyny.. Myślę, że po prostu nie potrafię zaakceptować swojego zycia.. Od zawsze najważniejszą rolę w moim zyciu odgrywała mama. Mama, która już za nastolatki była bardzo chora. Cudem jest, że żyje. Ale po 13 latach jej choroba wróciła.. Z podwójną siłą.. Ma dopiero 35 lat, a jest tak bardzo chora.. Nie ma jednej nerki i walczy z mięsakiem, który mimo chemioterapii nie zmniejsza sie, a rośnie.. Rośnie, wraz z przerzutami do żył i innych narządów.. Nie potrafię sobie z tym poradzić.. Nie potrafię tego zaakceptować.. Oczywiście przed mama stwarzalam pozory, że wierzę w to, ze będzie dobrze i będzie zdrowa.. Ale przeciez oszukuje sama siebie.. Ona nie jest przeziębiona, czy nie ma choroby przewlekłej.. Kurwa, ona jest śmiertelnie chora.. Umiera z każdym dniem, mimo wyczerpującej walki.. Wiecie jak trudno jest patrzeć na cierpienie najukochańszej osoby? Jak to jest sie dlawic lzami kazdej nocy i każdego dnia, kiedy jest w klinice.. Musze to przeżywać każdego dnia.. Nie mam od nikogo wsparcia, bo mam tylko mamę.. O wiele łatwiej jest mi grać wesołą dziewczynę, radzaca sobie z szarą rzeczywistoscia, niż osobę, ktora gdyby tylko mogla odebralaby sobie życie w ciagu kilku sekund.. Codziennie rozważam te opcje, bo jak człowiek, który nie ma prawa do szczęścia ma znieść brutalną rzeczywistość? Mysle, ze wspomnienie o tym, ze przez sytuację życiową stałam sie aspołeczna i nie potrafię sie otworzyc na ludzi jest zbedna.. Przez to wszystko nawet nie bylam nigdy zakochana, bo nie chce, by ktos musial patrzeć na moje cierpienie.. Nie chce, by ktokolwiek mi bliski musial czuć tak potworny bol istnienia.. Czy ktokolwiek z was, radzi sobie z problemami i wie jak być MIMO WSZYSTKO silną (bezwzględnie silną) psychicznie osoba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×