Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gossc

Jak z tego wybrnąć?

Polecane posty

Gość Gossc

Nie oceniajcie, bo nic nie zrobilam, ale.... Jestem mezatka od 6 lat, wszystko jest ok, sex zayebisty, miedzy nami ok (maz bez mojej wiedzy stracil sporo gotowki, ale przezylismy to i on bardzo zaluje). Jest mi z nim dobrze, ale.... 3 lata temu poznalam jego kolege a naszego kontrachenta, wiedzialam, ze zauroczyl sie mna, dalo sie poznac, ale zadne z nas nic nie powiedzialo. Ja mialam wtedy bardzo powazne problemy finansowe z mezem i nie w głowie byly mi romanse..... zreszta tak jest do tej pory. Wiem tez, ze zakochalam sie w nim, przez te ponad 3 lata utwierdzilam sie w tym. Nie zdradzilam meza, ale wiem tez ze to nie jest zauroczenie. Mysle, ze z jego strony tez. Nigdy niczego mu nie powiedzialam, gram role żony. Kolegi unikam, bo nawet firmowe spotkania rozpamietuje imysle co by bylo gdyby... on tez jakis czas temu przestal wogole sie do mnie odzywac, ale kiedy mnie zobaczy nie moze oderwac ode mnie wzroku, kiedy przypadkowo (naprawde przypadkowo) musialam przez 5 sek stac bardzo blisko jego ciala , wyczulam jak go to krepuje.... wiem, ze tez nie jestem mu obojetna, ale lojalność. .. i tak juz od ponad 3 lat. Zadne z nas nic nie powiedzialo sobie, ale czuc jak atmosfera sie zageszcza kiedy jestesmy w jednym pokoju na spotkaniu firmowym.... przegralam zycie? Musialam się wygadac. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie pomoze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
Ale czy to zauroczenie czy naprawde cos wiecej? Czy chcesz byc z mezem czy myslisz o rozstaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
unikaj go ile tylko mozesz , nie mysl o nim , nie prowokuj spotkan , nie pisz o nim w necie , w razie dalszych problemow skorzystaj z pomocy psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
I ile masz lat, jak dlugo po slubie? Macie dzieci? Moze to tylko odskocznia od rutyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasem nie da rady unikac spotkan, jestem wlascicielem firmy i przez takie cuagle uciekanie maz ma pretensje, ze nie udzielam sie w firmie itd uciekam od niego od 3 lat. Na pocxatku myslalam, ze to zauroczenie i nie bralam do glowy, ale po 3 latach to tylko sie poglebia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 lat po slubie, nie mam dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to skorzystaj z pomocy specjalisty psychologa bo skoro sama sobie z tym nie radzisz to potrzebujesz pomocy fachowej. takie zachowania nie sa normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak juz jest, ze zwiazki sie rozpadaja, po prostu bardzo rzadko sie zdarza milosc na cale zycie. Zdrady nie polecam-to bardzo rani i zostawia blizny. Jesli czujesz, ze malzenstwo nie jest tym w czym czujesz sie szczesliwa-rozstancie sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
naprawde nie rozumiem ciebie. pytasz o pomoc amatorow na forum ktorzy niejednokrotnie sa w takim samym stanie jak ty. wiodl slepy kulawego. Jak z tego wybrnac? zgos sie po pomoc gdzie trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze rzeczywiscie terapia czy psycholog to dobry pomysl. Zrozumiesz sama siebie i swoje zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wszystko nie jest takie proste. Pochodzę z bardzo konserwatywnej rodziny. Na dodatek mam kredyty z mezem na uruchomienie firmy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 lata i nic z tym nie robisz kobieto wyladujesz na lekach w koncu. ogarnij sie wreszcie i idz na terapie. 3 lata sama probujesz sobie z tym pomoc i nie mozesz :o to naprawde nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ta dalej swoje :o zastanow sie nad soba. jestes dorosla a infantylna jak cholera, od 3 lat jestes w stanie ktory wymaga pomocy psychologa nie daj Boze psychiatry a Ty nic z tym nie robisz. dalej pytaj o to "specjalistow" na jakim forum ktorym niejednokrotnie odbija co widac po wpisach. adios w takim razie nie bede strzepic tu jezyka. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Duszę to wszystko w sobie, mąż nawet sie nie domyśla, tamten tez chyba nie, nie wiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bylam kiedys u psychologa, jego odpowiedz to jest pani dorosla i prosze dokonac doroslego wyboru... nic mi ta wizyta nie dala!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a to jeden psycholog tylko na świecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest tak latwo na zywo o tym wszystkim opowiadac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaraz ci wpadnie na temat 5 takich samych jak Ty i będziecie biadolić przez kolejne 3 lata o tym i jeszcze bardziej się w to wkręcać.tak to działa rozmawianie o tym, rozpamietywanie. to jak rana która nie chcesz opatrzyć tylko wciąż zrywasz strup. tu potrzeba drastycznego cięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja odcinalam sie od niego, od ponad roku nie kontaktuje sie z nim nawet oficjalne, maz wszystko zalatwia tak to ustawilam, ale czasem musze być na spotkaniach, jestem twarda wtedy i oficjalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
L.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chcesz wiedziec co on czuje i czy rzeczywiscie czuje to samo co Ty napisz do mojej wróżki Sofii. Jest naprawdę świetna. Będziesz miała jasnośc w sytuacji i dowiesz sieczy romans jest mozliwy. Jej adres to taroccistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przede wszystkim ograniczyłabym kontakt do zera, takimi spojrzeniami i westchnieniami jedynie wzajemnie się nakręcacie bądź (czego także odrzucić nie można) po prostu sama za wiele sobie wmawiasz interpretując każdy jego gest 'po swojemu'. Powiedziałabym mężowi (o ile kochałabym go i zależałoby mi na małżeństwie na pierwszym miejscu, a skoro nie poszłaś za tym drugim to mniemam iż Ci zalezy) że bardzo nie lubię tego gacha i nie zamierzam z nim utrzymywać kontaktów służbowych, niech sam z nim załatwia służbowe kwestie. Typowe jest to że jak opadają najsilniejsze emocje w związku to jest się łasym na podrywy, zaloty itp itd a nie daj Boże jak jeszcze jakiś kryzys się w międzyczasie pojawił.. prosta droga do nadania smaczku zyciu w ramionach innego.. Myśląc o tym co byłoby, co może oznaczać jego wzrok tylko karmisz, podsycasz swoje fantazje i męczysz się tym bardziej. Bądź zimną s/uką dla niego to i z czasem jego kontakty powinny się ochłodzić. Na spotkaniach służbowych wspieraj męża, okazuj mu czułość, pokaż że jesteście jednością. Jeśli zaś łatwo jest Ci się pogodzić z zakończeniem małżeństwa, to zakańczaj i wtedy bierz się za wymarzony związek. Pytanie: czy wtedy nadal będzie to takie fascynujące?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki! Tego potrzebowalam! ;***********

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie macie znaki z zodiaku i charaktery typowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem lew i jestem wybuchowa a maz skorpion i cholernie uparty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co poczytaj sobie o tym, to sie nie będziesz dziwić.. ps. akurat horoskopu nie zmienisz ale psychologię tak, chociaz niektórzy tego nie rozróżniają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może udaj się z tym do jakiegoś specjalisty, żeby się wygadać bo to trudna sytuacja. Tam przepracujesz ten problem dokładnie i znajdziesz rozwiązanie. I wierz mi, żadna przyjaciółka tak nie pomoże jak terapeuta. Ze swojej strony mogę polecić Ci tutaj http://psycholog-ms.pl/poradnia/ a Ty już dalej sama się zorientuj co i jak. W każdym razie coś z tym zrób bo to Cię zeżre ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×