Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Strata... papugi

Polecane posty

Gość gość

Miałam papugę, która była bardzo dzika, człowieka bała sie jak ognia. Któregoś dnia bardzo chciała wyjsc z klatki, wiec ja wypuściłam. Ku mojemu zdziwieniu weszła mi na rękę, popatrzyła na mnie i... odeszła. Nie wiem, dlaczego. Tak jakby chciała sie pożegnać, a przecież była okropnym samolubem, człowiek był jej zupełnie zbędny do szczęścia. Co o tym sądzicie i czy spotkało Was kiedys cos podobnego, ze jakiś zwierzak chciał sie pożegnać? [*] dla Julki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aaa dlaczego to przeczytałam, mam 2 papugi, jedna jest dzika druga oswojona, mam wrażenie, że to takie inteligentne stworzenia, dużo rozumieją, teraz mi smutno jak przeczytałam o Twojej papudze 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale mięska nie zmarnowałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wypchałam, pasuje? Aha, w sumie nie napisałam o jeszcze drugiej papudze, Julka była jedna, mam jeszcze druga. Ta druga właśnie jest oswojona, do tego stopnia ze kiedy chce ja pogłaskać to macha łapka :) i w dodatku jest nielotem, miała złamane skrzydło i kiedy jest ciepło wychodzę z nia na dwór. Tylko ze smutno na nia patrzeć, kiedy zaleca sie do kolby albo wtula do drążka, bo nie ma do kogo :( na druga papugę niestety nie mam warunków, miałam remont, nowe meble, nie mam miejsca na odpowiednia klatkę dla parki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×