Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

BAAAARDZO RUCHLIWE DZIECKO

Polecane posty

Gość gość

drogie mamy, czy wasze dzieci sa spokojne, czy raczej wierci/pięty. moja corka -2,5 roku to wulkan energii. nie usiedzi na miejscu 5 minut. ba! nawet minuty nie umie wysiedziec - ciagle sie wierci,skacze, przekreca, dziwne pozy przybiera, wchodzi na lozko schodzi z lozka zwisa z lozka. a to wszystko ogladajac bajke (w tv/na tablecie/na telefonie). nie potrafi siedziec spokojnie. jest pelna emocji-zaznaczam ze nie oglada bajek caly czas, puszczam jej jak wroce z pracy jak chce zrobic obiad,potem sie bawimy.niemniej te pol godziny to istna masakra...nawet gdy siedze przy niej bo chce razem bajke obejrzec to jest to samo..ciagle mnie woła, zaczepia, odrywa sie od tej bajki. to samo gdy cytam jej bajeczki wieczorem-nie skupia sie na dluzej niz kilka chwil, rozprasza, wywija rekami,nogami. ech. jestem zmeczona. po 9 godzinach poza domem po zrobieniu obiadu, ogarnieciu mieszkania, mam zwyczajnie dosc, ale mimo to poswiecam jej kazda wolna chwile, co nie zmienia faktu ze ona meczy mnie tym zachowaniem niemilosiernie... czy wasze dzieci potrafia sie soba zajac na chociaz 20-30minut? jak to jest? czy ona jest normalna? czy to jakies adhd??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moje dziecko ma 1 roczek. Często bawi się sama, ale też jest bardzo *****iwa, nie wiem co to znaczy potrzymać dziecko na kolanach, bo może posiedzi 2 sek. Nigdy nie mogę jej przytulić na trochę, bo jak mówię "przytul się do mamy" to trwa to sekundę. Jedyny wyjątek to jak się uderzy i płacze, wtedy wtuli się we mnie i mogę ją poprzytulać nosząc po domu, ale to też jakieś 3 min max. No i jak ją usypiam, bo usypiam na rękach. Poza tym cały czas gada, oczywiście po swojemu, ale już wiem co to znaczy, bo moja bratanica też tak miała i teraz ma 5 lat i cały czas gada i zadaje pytania, na dłuższą metę to jest męczące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To taki typ. Moja ma cztery lata i jest to samo. Typ kinetyka, wszystko musi robić w ruchu, bezruch ją męczy. Ma to po swoim ojcu. Staram się jej zapewnić dużo aktywności ruchowej, spacery, bieganie po boisku, place zabaw, jak pogoda jest do kitu to chodzimy do figloraju, na basen, itp. Rozumiem cię, autorko, też chodzę do pracy na cały etat i bywam padnięta...ale co poradzić. Poza tym rozwija się super, jest bardzo bystra, inteligentna, śmiała. Taki typ dziecka, niektóre są spokojne i potrafią godzinami przesypywać piasek do foremek a inne nie usiedzą na tyłku 30 sekund.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taki typ. Moj tez taki jest, ma 5 lat. Wulkan energii, tez nie usiedzi i do tego caly czas gada! Nie moge sie skupic na zakupach bo jak nie ucieka to wlasnie gada i gada i gada i przestac nie moze. Masakra. Jedynie w aucie jak sluchamy muzyki lub jak gra na tablecie jest wzgledny spokoj. Wstaje o 8, kladzie sie o 22. Ale spi jak kamien. Przy tym wszystkim to mega bystre, madre i tworcze dziecko do tego sliczne wiec mnie rozczula choc czasem mam ochote...wiecie co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój jest taki sam, niestety po mnie, karma wraca ;-) jak widzę dziecko szwagierki, które mając rok siedzi na kolanach przez 3 godziny (trzy, całą kawkę u teściowej) to mnie trochę zazdrość skręca. ale tylko trochę, bo wolę już tą moją *****iwą bestię niż roczniaka, który nawet sam nie siedzi. jakoś damy radę, później będzie się synowa za nim uganiała ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
NO WLASNIE, O ZABAWIE NP PIASKIEM, FOREMKAMI, KLOCKAMI NA DLUZEJ NIZ 5 MIN NIE MA MOWY. CIAGLE CHCE ZE MNĄ a i wtedy nie ma pewnosci ze wytrzyma dlugo...o posiedzeniu na kolanach i obejrzeniu bajki/ksiazeczki mowy nie ma... ale zwariowac idzie jak widze jak ona sie wierci ogladajac bajki na tablecie..raz z lozka spadła nawet...zlapalam ja w ostatniej chwili.ale nie tedy droga jest na tyle duza ze powinna sie zajac troche soba ale spokojniej...ja juz nie wiem. jak byla niemowlakiem dawala do wiwatu, pierwsze 3 mce mam wyjete z zyciorysu. ja jestem inna,bylam bardzo spokojnym i grzecznym dzieckiem, jedynaczk,a sama sie soba zajmowalam czasem godzinami.a jak juz z rodzicami to byla SPOKOJNA...ECH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzi spac o 21 czasem przed 22, wstaje o 7 choc p;otrafi spac do 9 ale to zazwyczaj w wekkend jak ja nie wtsaje do pracy. nawet gdy nie spi w dzien potrafi buszowac do nocy. szybko wszystkim sie nudzi, niecierpliwiec z niej okropny, nerwus-jak cos nie wychodzi zaraz sie zlosci...ratunkuuu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.31---o właśnie, moja córka też GADA non stop, nawet przez sen jej się zdarza :D :D :D pozdrawiam, gość z 12.15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka: moja tez przez sen gada, wola swoje zabawki:mimi, misiuuu, psiee(tak mowi na naszego psa), dyskutuje na calego... matkooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hehe, mój 2,5 latek jest podobny. Nie usiedzi, wiercidoopka straszna z niego. Ciagle coś kombinuje i trzeba ciągle go mieć na oku, odwrócę się, a ten już zwisa z żyrandola, do gniazdka się dobiera, maluje po ścianie itd. Jest totalnym przeciwieństwem swojej starszej siostry, która jako niemowlak spała całymi godzinami (chodziłam sprawdzać, czy oddycha) i bawiła się grzecznie. A toto - tornado, dziecko-demolka:-D Zastanawiałam się, czy on nie jest na coś chory, ale widzę, że chyba inni maja podobnie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój też taki jest, z tym że ma zdiagnozowane zaburzenia integracji sensorycznej. Musi się dostymulować, inaczej nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Pracujemy nad tym, ale wygląda to tak że siedzi, rysuje (oczywiście wstając, wchodząc nogami na oparcie krzesła, gryząc kredkę), po kilkunastu minutach wstaje, pokręci się dookoła własnej osi, siada dalej. Albo w przedszkolu- wypełnia kartę pracy, wstaje, w podskokach leci przez salę, uderza o materace, siada i dalej działa. Nie przejdzie u niego "usiądź spokojnie, nie podskakuj", więc przeszliśmy na "jak musisz poskakać, idź do swojego pokoju", w kolejce do kasy dostaje notesik i rysuje bo MUSI coś robić. Jest z wiekiem coraz lepiej, bo coraz więcej rozumie, dociera że pewnych rzeczy w pewnych miejscach nie wypada, natomiast przeboje były niezłe, i dalej jest tak że jak ma dłuższy (u niego to choćby 20 min) czas być we względnej ciszy i spokoju to zaczyna się robić mega nerwówa. Ale jak miał tak ok. roku, to myślałam że zwariuję, to co wyprawiał przechodziło wszelkie wyobrażenie, non stop się wspinał, spadał (celowo), uderzał o coś, skakał, biegał, kołysał się, kręcił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wychodźcie z dziećmi na 2 godziny na długi spacer nóżkami i na plac zabaw!!! Odstawicie gluten, cukier i mleko a będą mega spokojne!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodze z nim na spacery, rower, hulajnoga, narty powoli tez co do slodyczy specjalnie nie lubi, tak jak i ja i moj brat - mama wpoila nam dobre nawyki, za co dziekuje. Nawet w lecie.... u moich rodzicow, maja dom letniskowy nad zalewem, caly dzien woda, plywanie potem trampolina, hustawka, szalenstwa z kuzynami, spacery i dupa dalej sajgon. Jego kuzyni maja tak samo, moj brat tez! Ja natomiast jestem i bylam spokojna. Pozdro dla goscia 12:15. Gosc 12:30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Moja ma 2.5 roku i jak to sie mowi.ona nie śpi tylko ląduje akumulatory. Wulkan energii, wszędzie jej pełno, ciągle skacze, bawi sie. Nie jest absorbujaca bo potrafi zająć sie sobą ale po prostu jest ciagle w ruchu. Ja ogólnie wole takie dzieci niż takie mimozy mimo iż czasami brak mi sił do niej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uff marne to pocieszenie ale przynajmniej nie jestem sama :P autorka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja wczoraj podczas ogladanie bajki zmieniala pozycje chyba ze 100razy, no nie usiedziala dluzej niz 5 sekund w miejscu...boze czy to normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo takim dzieciom trzeba zajmować czas ruchem. Wiem, że brzmi to strasznie, ale mamy nie będą miały spokoju, dopóki malucha nie zmęczą. Na szczęście nie trzeba od razu biegać maratonów, ale można pójść na przykład na plac zabaw, gdzie dziecko się wyszaleje. Już idealnie jest jak się taki plac zabaw ma w domu (super urządzenia do ogrodowego placu zabaw można kupić na przykład tutaj http://spil.pl/), przynajmniej jak podrośnie, może iść sama, a my z okna możemy obserwować. A że jest na swoim terenie, to nikt nie wejdzie i nic mu nie zrobi. Poza tym można na przykład wyjść przed dom/blok - dać skakankę czy założyć rolki. Niech się rusza. Jak będzie siedzieć przed telewizorem/tabletem/telefonem to nigdy nie zużyje energii, którą posiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak to miło, że nie jestem sama!!! mam półtorarocznego syna, który ma energii za 10 dzieci! na moment nie usiedzi! nawet jeść chciałby w biegu! gdy któregoś dnia usiadł przy klockach to ze zdziwienia włączyłam stoper, zrobiłam milion zdjęć i wysłałam wszystkim w rodzinie i znajomym z informacją, że Mały układał klocki przez 4 min i 13 sekund!!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga Pani, to normalne, że Pani córka nie potrafi usiedzieć 5 min w miejscu. Dzieci w jej wieku potrzebują ciągłego ruchu. Spokojnie siedzenie ich męczy, dlatego powinna Pani dużo spędzać czasu z córka na zabawach, np. na świeżym powietrzu, aby córka mogła rozładować energię , pozwolić się wyhasać oraz wyskakać . Przy oglądaniu bajki dziecko może posiadać niezaspokojone potrzeby aktywności, dlatego jest w ciągłym ruchu. Spróbuje Pani najpierw pobawić się z dzieckiem, a dopiero potem włączyć ulubiona bajkę, która wyciszy córkę. Przy nadmiernie ruchliwych dzieciach bardzo ważne jest wyciszenie. Musi Pani stwarzać sytuacje, które pomogą w rozładowaniu energii córki. Książka "Trudne dziecko" Janet Poland pokazuje jak radzić sobie z problemami w wychowywaniu dzieci oraz przedstawia jak zrozumieć dziecko. W rozdziale IV " Spojrzenie od środka: doświadczenia uciążliwego dziecka" dowiadujemy się , że " Nadmiernie energiczne dzieci muszą się stale poruszać. Spokojne siedzenie jest dla nich tak meczące jak dla innych kilka godzin stepowania." (str. 74). Natomiast w rozdziale VI " Skuteczne metody : Co naprawdę pomaga uciążliwym dzieciom w prawidłowym rozwoju" przedstawione jest jak sobie radzić z nadmiernie energicznym dzieckiem " Zapewnij mu jak najwięcej okazji do aktywnej zabawy." ( str110) Polecam przeczytać tę książkę, ponieważ można dowiedzieć się Książka " trudne dziecko" pokazuje także jakie błędy popełniamy w wychowywaniu dzieci i jak to zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
winny jest Cukuer lub zaburzenia integracji sensorycznej...jak czytam ze to " typ kinetyczny" to oczom nie wierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest normalna w przedszkolu nie moze poszaleć wszystko na komende. Metoda mój syn chodzi na basen dużo wymaga a on po nim wreszcie jest zmęczony. Taki typ jego ruwiesnicy w wózkach a on w ogóle albo rower albo na nogach dla mnie te inne dzieci typ spokój y są nienormalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15.05 chyba nie piszesz poważnie. O wszystko obwiniać cukier albo zaburzenia SI to gruba przesada. Zdrowe, normalne dziecko jest z natury *****iwe, to raczej, jak ktoś wyżej napisał, te spokojne aniołki powinny budzić zaniepokojenie. Ruchliwość zwykle zmniejsza się z wiekiem, ale w różnym stopniu, wśród dorosłych też są różne typy - jedni kochają aktywność fizyczną, inni kanapę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rychana
moja Aga to samo. Od małego lata, wierci sie, kreci. na szczescie im jest starsza tym lepiej ;) ostatnio wykorzytsuje jej energie w sporcie. zapisalam ja na plywanie, chodzimy na rower i teraz na urodziny dostala jeszcze rolki Spokey w różowym kolorze - radosci nei bylo konca a ja mam przynajm niej pretekst zeby sie ruszyc i zrzucic zbedne kilogramy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedynaczka4
Moje dzieci też są żywiołowe, ale bez przesady.Potrafią zająć się sobą i ślicznie bawią się obie przez godzinę.Ja w tym czasie przygotuję obiad i ogarnę w mieszkaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ale mnie uspokoilyscie drogie mamy, juz naprawde myslalam ze cos zlego sie dzieje ale ciesze sie ze jest nas wiecej I jest wiecej wierciuchow niz moj 2 latek. Moja mama mowi ze bylam taka sama I ze jak bylo cicho to odrazu leciala sprawdzic czy wszystko dobrze 🙂 do tej pory zagadka jest skad w lozeczku znalazly sie nozyczki ktorymi powycinalalm misie z poscieli 🙂 wiec niby nie powinnam sie martwic a jednak.... milego dnia!!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×