Gość gweronika Napisano Luty 26, 2016 Czesc,nazywam się Weronika sprawa wygląda następującą mam 19lat ucze sie w liceum rodzice po rozwodzie ojciec nie płaci alimentów 500zl zasadzonych które wyplaca miasto z przyczyn ze matką znalazła sobie nowego faceta a mi się nie uśmiechalo mieszkanie z nimi (też jest taniej ) mieszkam na stancji która kosztuje 350zl zostaje mi 150zl na życie miesięcznie !!! JEST TO STRASZNE defakto z matką trzymywalam dobre stosunki to dokladala mi jakieś nie całe 300zl miesięcznie na jedzenie na ubrania itp wszystko muszę zarabiać gdzie nie zawsze ta praca jest raz na 3miesiace pójdę i zarobe sobie a te nowe buty czy spodnie więc leniwcem ktory ciagnie od rodzicow nie jestem , do sedna ostatnio nasze stosunki bardzo się oopsuly nie możemy że sobą normalnie rozmawiać i ciągle wypominania ze dostaje na jedzenie i ze mam za dobrze nie mogę tego dłużej znieść moją psychika i poczucie wartości bardzo kuleje nawet teraz jak to piszę to mam łzy w oczach a jestem osobą ktora nie da sobie wejść N głowę i jestem bardzo odporna psychicznie toi tak boli , nie chcę pozywac matki o alimenty bo defakto pomagała a ja nie chcę byc naciagaczka czy istnieje jakiś sposób na dodatkowe pieniądze z miasta , pomocy społecznej abym nie musiała się prosić wiecznie o pieniądze na 2 udka i warzywa żeby zupę sobie zrobić i nie siedzieć głodna , gdy pokloce się z nią to nawet jak nie.ma racji to K muszę pierwszą wyciągać rękę bo ona przeciw daje M pieniądze na psie życie , moja koleżanka ma psa na którego wydaje miesięcznie na jedzenie 600zł a ja muszę przeżyć za 300 albo i nie czy to znaczy że jestemgorsza od psa ? Proszę o możliwą poradę od ludzi którzy wiedzą co ewentualniE moge zrobić , zastanawiałam sie czy nie rzucić szkoły Ale kto zatrudni takiego niewyksztalciucha wiem mogeiść do kebaba Ale potem co .... z góry dzięki Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach