Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Lidka84

czy ktos mi poradzi?

Polecane posty

Gość Lidka84

Mam problem ponieważ od 2lat w moim małżeństwie wszystko się chrzani. Chodzi o to, że mój mąż wychodzi na piwo z kolegą, a wraca bardzo późno (3,4wnocy) a do tego jest po prostu nachlany nie zdarza się to codziennie, lecz co parę dni. Jak wraca nachlany często dochodzi do szarpaniny, mąż mnie wyzywa ja się odwdzięczam. Po pijaku mąż zawsze krzyczy, że kredyty, które mamy (a wzięliśmy je wspólnie na remont, wakacje) to moja wina,że go zadłużyłam. Pare razy od niego dostałam.... pierwsza taka sutuacjia miała miejsce jak pojechaliśmy do jego rodziców. Wypił wtedy wraz ze swoim ojcem całą 2k wódkę na dwóch. Krzyczał potem, że go zadłużyłam ja do niego krzyczałam by się uspokił bo nie chciałam by obudził dziecko przenieśliśmy się z kłotnią do innego pokoju i wtedy dostałam w twarz tak aż mi spadły okulary, moja teściowa była tego świadkiem, ale później mi mówiła, że muszę to przetrzymać, a jak chciałam z nim pogadać na trzeźwo i powiedziałam że mnie uderzył i chciałam by to potwierdziła to powiedziała, że sobie to wymyśliłam. ciąg dalszy wkomentarzu bo się nie mieści....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
Bywało tak, że mój mąż nie wracał nawet na noc do domu tylko na następny dzień o 10 czy 11 i uwarzał, że jest wszystko w porządku chociaż musze przyznać że takie cało nocne eskapady zdarzyły się może z 5razy. Ogólnie nie mamy wspólnych tematów do rozmów, po stosunku z nim czuję się jak prostytutka i już od 4msc nie uprawiamy sexu, czasem po pijaku próbował się do mnie dobierać na chama i to też kończyło sę kłótnią i wyzywaniem jak nie chciałam. On jest bardzo agresywny często jak wychodzi z kolegami na picie bije się z kimś. Bardzo łatwo go zdenerwować. Ostatnio przed wigilią wrócił z picia o 6rano byłam zdenerwowana i dostał ode mnie w twarz z "liścia" on się na to bardzo zdenerwował zaczoł na mnie krzyczeć i rzucił moim telefonem o podłgę później wyszedł i przepadł wrócił wieczorem. Mój tato go szukał bo po niego zadzwoniłam i mój tato powiedział, że jeszce jedna taka kłotnia z niszczeniem rzeczy (bo nie była to pierwsza sytuacja z rozwalaniem telefonu czy innych przedmiotów i wzywa policje... nie musiałam na to długo czekać. Dzien przed sylwestrem mój mąż znów pochlał (oczywiście w miedzyczasie również wychodził ale nie było az tak źle) wrócił do domu i zrobił awanture, próbował mnie udusić i wtedy się przestraszyłam i zadzwoniłam po tata. A tato przyszedł z policją, lecz policja nic nie zrobiła pogadali z moim mężem i chyba uważali, że ta awantura to wina nas a nie tylko jego, ponieważ mój mąż umie bardzo ładnie "grać".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż Cię bije. Dzwonisz na policję, zakładają niebieską kartę, a Ty się rozwodzisz. Co mam Ci doradzić? Żebyś zęby zacisnęła? Facet na Ciebie rękę podniósł. Jakby to mój mąż był, to już by ręki nie miał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
Wtedy tato zabrał mnie i móją coreczkę do siebie do domu. Posiedziałam do wieczora bo przez cały dzień przepraszał mnie mój mąż mówił, że się zmieni, ze nie będzie pić i nie będzie taki agresywny i zły no i uwierzyłam... wróciłam było dobrze przez 2tygodnie. Potem zaczeło się na nowo, a 15lutego mój mąż wrócił o 3z picia położył się spać na kafelkach na przedpokoju i tak leżał a o 7rano przyszedł do mojego i córki łożka (córka ma łżeczko swoje, ale woli spać ze mną, a mój mąż śpi osobno) i zaczoł zabierać kołdrę mojej córce ja ciągnełam w drugą stronę ją przykrywając no i w końcu przez to się obudziła,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Ty jak sierota nie umiałaś podejść do policjanta i powiedzieć, że mąż Cię uderzył, zniszczył Twoje mienie, nie pierwszy już raz i chcesz złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? Czy tylko stałaś jak ostatnia cipa i potakiwałaś mężowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
byłam zła bo dopiero po 2 mi zasneła i powiedziałam, że teraz to on ma iśc do sklepu kupić nam śniadanie jak już nas obudził on nie chciał się ruszyć a ja mu dalej mówiłam, że jak miał siłe pić to niech teraz ma siłę iść po kiełbaski dla dziecka, on nadal nie chciał wstać więc wziełam jego telefon (mój dlaej był w naprawie) i powiedziałam, no dobra nie chcesz wstać to dzwonie do Twoich rodziców i się pochwale jak się zachowujesz a on się rzucił na mnie i wyrwał mi telefon, w dalszym ciągu nie chciał iść do sklepu było mroźnie i nie chciałam iść z dzieckiem, które nic nie zjadło na dwór a z kimś nachlanym bym dziecka nie zostawiła. Wkirzyłam się więc powiedziałam dobra poproszę moją mame by przywiozła jak Ty nie umiesz a chciałam do mamy napisać przez inernet na laptp[ie to mi zabrał laptop. Kazałam mu oddać on nie chciał i się zaczeliśmy kłoicić, potem włączyłam dziecku bajke i jak był w łażience skorzystałam z okazji i ukradłam mu tel który zostawił w kuchni pobiegłam do drugiego pokoju i próbowałam wykręcić nr mojej mamy on na to wyszedł z łazienki i mi chciał wyrwac a ja nie chciałam oddać więc się szarpaliśmy i normalnie zaczoł mnie przy tym dusić więc zaczęłam krzyczec na to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mialas juz 2 interwencje policji, wiec niebieska karte moze zalozyc Ci kazda instytucja, nie tylko policja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
przybiegła córeczka spytac co się dzieje powiedziałam jej że nic i poszłam z nią do pokoju, ale nie mogłam przeboleć tego, że nie mam tego śniadania dla mojego dziecka (mieliśmy kupoć wieczorem, ale mąż obiecał, że rano kupi) wieć poszłam do niego do pokoju i patrzee on przysypia iwec znów wziełam tel i chciałam zadzwonić on to usłyszał wyrwał mi tel i dostałam w głowe z 3 razy tak mocno że odbiłam się od ściany i miałam guz z tyłu i z przodu głowy i przetracie do krwi na czole i po tym zaczełam się go bać skuliłam się tylko na podłodze i płakałam a on jakby sie z tego cieszył że ja się nie bronie podchodził do mnie i to mnie kopał to uderzał ręką to plunął i normalnie się śmiał a ja się już autetnycznie bałam zaczełam drżeć cała i tylko chciałam uciec już nei myślałam o śniadaniu dla córki tak się go bałam (bo mówił że mnie zaraz zabije itp i tego się bałam, że autentycznie bicie mnie sprawiało mu przyjemność) zaczełam krzyczeć niech ktoś zadzwoni na polcję proszę nie wierzyłam że przyjedzie jakoś wstałam stwierdziłam że pojdę z moją małą do mojej mamy poszłam do niej do pokoju i zaczełam ją ubierać i mowić jej że idziemy na wycieczke na to mój mąż że idzie z nami nie chciałam by za nami szedł bo bałam się że zrobi cyrk na mieśćie a mieszkamy w małej miescowości i suę po prostu wstydziłam, córka wróciła do pokoju a ja poszłam do kuchni on przyszeł za mną powiedizałam do niego że fo nie nawidzę i, że przydałby mu się porządny wpieprz bo jest damskim bokserem a ten na to, że na

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
wariata nie mam mocnych i uderzył mnie w twarz tak że rozwalił mi wargę na to ktoś zapukał głośno on od razu do okna i że to policja i żebym nie otwierała bo mi zrobi lipe i wszystko obróci przeciwko mnie tak by mi dziecko zabrali ale jak wiedziałam, że to policja ogarnoł mnie spokój. Policja weszła i już było ok zabtali go ale wycofałam zeznania, że mnie pobił więc wrócił jeszce tego samego dnia, ale ja wyprowadziłam się w ten sam dzień do rodziców, oczywiście z córeczką. Mieszkamy u moih rodziców, az do teraz. Chcę wnieść o rozwód (mojemu mężowi po ostatniej interwencji założyli niebieską kartę na mnie) I tu się zaczyna problem jestem zagubiona bo on mówi, że się zmieni zgrywa taką sierotkę i aż mi go szkoda, ale nie bardzo wierze że się zmieni, nawet moja mama która na początku krzyczała jak mówiłam coś że wrócę teraz zaczeła wracać do domu i mowic że jej szkoda mojego męza.... on mnie probuje tez wziasc na dziecko mówi, ze dziecku bedzie lepuej jajk bedzie mialo oboje rodzicow, ale czy na serio dziecku bedzie lepiej jesli dalej bedzie slyszec nasze klotnie? czy majac dziecko nie powinnam patrzec na to bym tez ja byla szczesliwa? czy to co tu opisałam to jest dostateczny powod by zakonczyc malzenstwo? bo mj maz mowi, ze to za blachy powod. Ostatnio jak wyszłam z domu i zostawiłam moją małą z moją mamą spotkałąm znajomego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
po prostu kolege korego tez normlanie znalam podczas normalnego trwania mojego malzenstwa zaproponowal kawe i poszlismu = bylam w szoku bo otwotzyl mi drzwi i byl w ogole bardzo kultularny w ogole mnie nie poganial i fajnie mi is e rozmaiwalo z nim. To tylko kolega ale po tej kawie stwierdzilam ze chce byc tak traktowana z szacunkiem, a nie tak jak traktowal mnie moj maz.... i to też jest wlasnie problem bo jak wpsominalam mieszkamy w bardzo malej miejscowosci chyba ma z 10tys ludzi no i ktos mnie widzial na kawie z kolega ale my tylko gadalisy w miejscu publicznym nie rozumiem dlaczego to moze byc problem bo chyba mozna miec kolegow ale moja mama mnie straszy ze przez spotykanie a nawt gadanie z kolegami zabiora mi dziecko.... jestem strasznie pogubiona caly czas wypisuje do mnie moj maz bym wrocila, moja mama chyba juz tez bychciala bym do niego wrocila bo mowi ze ludzie sie zmieniaja i niewiem juz nic nie rozumiem....czy to ja jestem zla że chcę ten zwiazek zakonczyc i byc szczesliwa? nie mogę sobie z tym poradzic prosze o odpowiedz czuje sie przeez to taka roztrzesiona i nie moge normalnie funkconowac i skupic sie na czyms kolwiek, probuje czytac ksiazke to kreci mi sie w glowie karuzela... bardzo prosze o poradę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie produkuj sie na kafeterii tylko idź złożyć zeznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
niebeiska karte juz mam jesli chcesz mi cos poradzic przeczytaj caly tekst i cos doradz chce zobaczyc jak to widza inni ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
ehhhhh nikt nie doradzi wizyte u psychologa mam dopiero na 20marca do tego czasu ja zeświruje :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćagnieszka
Współczuję takiego męża, ja na Twoim miejscu nie dała bym się przekonać, że się zmieni, bo tak nie będzie, chyba że podejmie terapię, odwyk, sam sobie nie poradzi z alkoholem i agresja. Teraz robi się z niego taki biedny pokrzywdzony gość co go żona zostawiła, a on biedny nic nie zrobił. Teraz Cie pobił i miał z tego przyjemność, nie wiesz czy następnym razem przeżyjesz atak agresji - groził juz ze Cie zabije! A co jeśli uderzy dziecko! Wierz mi a znam to z autopsji tacy ludzie się nie zmieniają, dla obcych są do rany przyłóz, a dla rodziny to prawdziwe katy, wiem bo miałam ojca alkoholika, tragedia! Bicie, uciekanie , awantury, niebieska karta nic nie dała, policja przyjeżdżała, ale nie zawsze zabierali go na izbę wytrzeźwień, a jak odjechali było tylko gorzej. Nie patrz na ludzi, na początku będą gadać, ale to tylko dla sensacji bo tak naprawdę nikt Ci nie pomoże. Nie daj zmarnować sobie życia zasługujesz na szczęście i pomyśl o dziecku, co z tego ze będzie miało oboje rodziców, skoro tez będą awantury i przemoc, warto dla takiego tyrana marnować dziecku i sobie życie......,nie sądzę. Rozwód to jedyne rozsądne wyjście według mnie i ja zastanowilabym się czy pozwolić mu na widzenie z dzieckiem w obawie o jego zdrowie a może i życie. Ja gdybym miała wybór wolałabym się wychowywać bez ojca niż mieć dzieciństwo jakie miałam, ale to Twoja decyzja autorko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój pił kilka lat,ale nigdy nie uderzył nie awanturował się ,nie byłby do tego zdolny bo jest dobry,sam z siebie przestał pić jak coś sobie przemyślał,musisz się odseparować od niego mieszkaniowo uczuciowo ewentualnie wspierać do leczenia ale potem ulatniać się,inaczej nie przerwiesz tego ciągu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, jeśli to co piszesz nie jest ściemą albo prowokacją to zauważ: 1. Już wielokrotnie dostałaś "po gębie" fizycznie i emocjonalnie. Podkreślam słowo WIELOKROTNIE! Dlaczego teraz miało by być inaczej? Nie będzie. 2. Stosuje wobec Ciebie emocjonalnego szantażu poprzez bajerowanie o "dobro dziecka". Czyli znęcanie i używanie fizycznej przemocy wobec Ciebie, co on przekazuje dziecku? Czy przemoc jest wartością w której chcesz wychowywać dziecko? 3. Twoje twarde obietnice przeciw przemocy muszą być poparte Twoim zachowaniem. Czyli Twoją nieugiętością że jego zachowanie i brak szacunku wobec Twojej osoby są nie do przyjęcia. Musisz być twarda w swoich poglądach i tego na co jesteś w stanie tolerować a co nie. 4. Faktem jest że jeżeli spotykasz się z nowym facetem (pomimo że jest to niewinna znajomość) może Ci zaszkodzić. Twój mąż może użyć fałszywych świadków że się puszczasz na prawo i lewo przy tym, nie jesteś odpowiednią matką. Najpierw załatw legalną rozłąkę, złóż dokumenty rozwodowe i dopiero wtedy będziesz wolna aby robić co Ci się podoba. Twój mąż jest bydlakiem i historia waszego pożycia to pokazała. On się nie zmieni. Jakie życie zchcesz dla siebie i dziecka będzie zależeć od Twich logicznych wyborów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to proste jest przemeczony pracą i szuka odskoczni i luzu w alkocholu .chlop pewnie juz madosc j****ia na dlugi i krew go zalewa,ze musi zapiertalać i nic z tego niema tylko od czasu do czasu se zamoczy. Niema to jak zyc bez kredytow i pozyczek to mniej stresujace:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidka84
Dziękuję Wam za rady! Jesteście kochani tak zrobię będę nie ugięta! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×