Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mój facet nalega żebym poszła do pracy mimo że tego nie potrzebujemy

Polecane posty

Gość gość
Napisalas w temacie ze nie potrzebujecie zebys poszla do pracy. Raczej jest tak ze ty nie potrzebujesz a nie maz. Bonów widocznie chcialby wiecej kasy. Skoro nie macie dzueci to po co masz sie bląkac po domu jak mozesz sobie popracować . Bedziesz muala satysfakcję. Co to jest 1500 zl z wynajmu a i ludzie tez nie zawsze beda wynajmować twoje mieszkanie bo to nie jest pewniak. Przelam lenistwo :) widac ze jestes leniwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak te prace na pol etatu znalezc? jak wy to madrale robicie ja szukam na pol etatu i dupa jestem po studiach wszedzie na caly etat chca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona swoje wydaje na kosmetyki, a nie jego :D Nawet kosmetyków sobie nie moze kupic, bo od razu mezowi "ciezko"?:D najlepiej niech oddaje wyplate mezowi ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do pracy pasożycie. Na cholere wam dwa samochody. Wy się szykujecie chyba na 200 lat życia. A życie jest takie kruche. Spokorniej trochę bo ta sielanka może ci się skonczyc w kazdej chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież do końca 18 wieku praca zarobkowa nie była przeznaczeniem kobiety. Ale później przyszli kapitaliści i komuniści i wsadzili je na traktory i inne maszyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
absolutnie nie idz do pracy :O po co się męczyc? Jestes w komfortowej sytuacji. A Twój facet zarabia na tyle duzo by oplacic jedzenie i rachunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet powinien utrzymać kobietę i to nie podlega dyskusji :O k***a jak ja nienawidzę takich skąpiradeł facetów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie brakuje mu na kochanke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet powinien utrzymać rodzinę a nie kobietę. Rodzine, czyli jak sa dzieci. Nie to, ze zona to nie rodzina, ale partnerzy powinni sie dzielić obowiązkami. Jesli on dużo zarabia, a maja duży dom, ogród itd to spoko, niech kobieta tym sie zajmuje. Ale autorka to widać, ze jest leniwa. Gdyby maz chcial zeby nie pracowała to inna sprawa, ale on NALEGA zeby poszla do pracy. To po co ta dyskusja? Wszyscy mogą jej radzić, zeby nie pracowała tylko, ze facetowi może w końcu się odwidzieć i znajdzie inna. A kasa z wynajmu mieszkania, to żadne zabezpieczenie. Ja tez mam mieszkanie i 1700 z wynajmu. Tylko, ze byly chyba ze 3 miesiące kiedy stalo puste, bo szukalam lokatorów. No i gdyby nie praca zawodową to bym nie miała dochodów żadnych. Autorka ma męża, tylko niech pomyśli co w sytuacji gdy się rozstaną. Jak sa sobie poradzi z kasa z wynajmu? Przeciez z tych groszy nawet nie ma jak odłożyć na ewentualną czarną godzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale s******l, nawet te €300 ktore jej zostaje chcialby jej odebrac. Polscy faceci to dno jednak. Jak ktos wyzej napisal, facet wiecej zre, facet placi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Heh a u nas ja jem więcej niz maz :D kiedys sie odchudzal, bo miał lekka nadwagę i juz mu został taki nawyk, teraz dba o sylwetkę. A ja cale życie jest szczupla, talie geny, wiec jem tyle ile chce, a jeść uwielbiam. Zarabiam mniej. Nigdy nie usłyszałam ze skoro zre więcej to mam więcej na to bulić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolejna leniwa suka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie!!!!!!!! Leniwe kurfy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak maz odejdzie do innej to juz jego emerytury miec nie bedziesz ;) nie ma tak latwo . Teraz latwo odejsc, rozstać sie wiec nic nie masz zagwarantowane. Moj znajomy odszedl od zony, ona nigdy nie pracowala bo tez myslala ze bedzie miec jego emeryturę i skonczylo sie, została bez środków do zycie w wieku prawie 60 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostawil ja dla młodszej i teraz ta bedzie miec jego emeryturke a z tamta byl wiele lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież kobiety zawsze pracowały. Skąd ten mit, że nie? Facet polował, kobieta uprawiała rolę. Chłopi pracowali wespół z chłopkami na polu. Jedynie arystokracja i czasem burżuazja mogła sobie pozwolić na to, by kobiety siedziały w domu, ale to samo robili faceci. Ich obecność potrzebna była w zasadzie w czasie wojny. Albo mężczyzna pilnował interesu, tj. wydawał zarządzenia - a kobieta rządziła domem. Następnie kobiety i mężczyźni po równo pracowali w fabrykach. Wcześniej kobiety także pracowały, może nie fizycznie - ale jako nauczycielki. Tak więc nic się nie zmieniło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie idz Nie dokladaj sie Jak zaczniesz sie dokladac to zawsze juz bedziesz sie dokladac do wszystkiego, nawet za kolacje w restauracji nie zaplaci za ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedni faceci. Takie materialistki leniwe mają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak ona pojdzie to pracy to pewnie bedzie mial pretensje, ze obiad nieugotowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli podoba ci się życie bez innych obowiązków oprócz domu i nie czujesz się zamknięta w czterech ścianach to jest ok. Bardziej bym się martwiła tym że mąż słucha się ojca zamiast ciebie, a co to on wyrocznia jakaś jest i wie jak się czujesz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie to mnie denerwuje, ze slucha się ojca. Ja uwielbiam siedzieć w domu. Ten kto mnie wyzywa od leni to mi zazdrości. Pewnie to jakas kasjerka co urabia sie po łokcie w biedronce hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten ostatni komentarz mam nadzieje, ze jest podszywka, bo ponizej dna jest. Ja pracuje na zmywaku, mam 48 lat. Jestem dumna z tego, ze mam prace i ja znalazlam, bo cale zycie nie robilam nic, tak jak ty. Moj maz ma swoj interes, takze kazsy nigdy nie brakowalo, wybudowalismy dom, wychowalam dzieci i wiesz co ? 3 lata temu odszedl do mlodszej, wracal z pracy i mowil mi wprost, ze idzie na randke, a wracal rano. To co przezylam nie do opisania. A na koncu zabral dom, ktory jak stwierdzil w sadzie wybudowalismy za jego pieniadze bo ja nie pracowalam, moje zostalo mieszkanie po matce, ktore stalo puste wile lat i jest w tragicznym stanie. Zadnej emerytury nie mam, zadnego doswiadczenia zawodowego nic... starszego syna przekupil bo mu kupuje samochody drogie itp, mlodsza corke tez powoli stara sie na swoja strone przekabacic. Jestem mloda, nie badz glupia, idz do pracy- nigdy nie wiem wiesz co sie stanie za 20-30 lat, dla mnie to byl szok, ze 20 lat bylam z kims kto pokazal swoja prawdziwa twarz dopiero po czasie.Teraz juz za pozno na zmiany u mnie, u ciebie ciagle jest czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do pani powyżej, leniwym młodym kobietom nic nie da przeczytanie takiej historii. One nie martwią się o przyszłość, żyją tu i teraz. Tez mnie to dziwi. Ja pracuje mimo, ze nie musze bo mąż spokojnie by nas utrzymał. Z reszta utrzymywał mnie dopóki pracy nie znalazłam i sam mnie namawiał żebym jej nie szukała. Jestesmy dobrym małżeństwem, wiele razem przeszliśmy ale ha nie chce tak calkowicie się uzalezniac od niego. Może nie po to, ze boje sie ze mnie zostawi. Tylko moja praca jest kolejnym zabezpieczeniem dla nas. Polegać tylko na jednej pensji to trochę zle. Moj szwagier wiele lat sam pracowal i teraz ma chory kręgosłup i ma beznadziejna prace. A mojej siostry nikt do pracy nie chce przyjąć po tylu latach siedzenia w domu. Takze jesli nie ma dzieci a kobieta jest zdrowa, zdolna do pracy to bez sensu zeby siedziala w domu. Jej praca to dodatkowe zabezpieczenie dla pary a także dla niej samej w razie czego. A pani powyżej tez pewnie wiele osób mówili ze tak moze być co? Pani nie sluchala, tak samo teraz kobiety nie słuchają. Same moze kiedys się przekonają na własnej skórze ze lepiej pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×