Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Życie mnie dobija

Polecane posty

Gość gość

Chciałabym żyć inaczej nie bić się o pieniądze i przerwanie :( jestem zdolowana brakiem perspektyw. Wkraczam w dorosłe życie i nie mogę liczyć na nikogo. Znajomi mają wsparcie w rodzinie. Dziewiczy poznały zamożnych facetów i żyją lekko. Ja mam tylko problemy i zmartwienia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pociesz sie ze nie jestes osamotniona zycia takie jest,niema to tamto zyc czeba łaski nierobisz;-) (ortograf otpirtol sie ja pisze czeba bo tak chce jelopie):-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przed 30. Podobnie. Jezdzilam za granice zeby zarobic na studia bo rodzice maja mnie w d***e. I co? Popracowalam w zawodzie chwile i teraz nie moge pracy znalezc. Wyszlam za maz za faceta z biednej rodziny. I biedujemy sobie. Takie zycie. Jestem zla na rodzicow. Widze ze rodziny trzymaja sie razem. Znam ludzi ktorzy mlodo wpadli ale otrzymali wsparcie i daja sobie rade. A ja zawsze sama, podobnie jak moj brat. Przedziemy jak mozemy. Od ordzicow nie mamy nic. Ani wyksztalcenia, ani zadnego spadku. Ale on przynamniej ma dziewczyne z bogatego domu. Bedzie mial pietro dla siebie i przynamniej tulanie na mieszkanie mu nie grozi. Trzeba sie z tym pogodzic. Moze przynamniej twoj los sie odmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tyle masz tylko mi do powiedzenia gburze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe jak to jest uważać że znalezienie zamożnego partnera jest rozwiązaniem życiowych problemów, eh że też nie jestem tak wygodny :P A teraz serio, przestań się porównywać bo to szkodzi ale nie zrozum źle mierzyć się z innymi warto ale nie jak narkoman, nie na okrągło. Skup się na sobie i popraw to co uważasz za złe. Czasem trzeba popracować ciężej by potem było lżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak bym była w takiej sytuacji to bym natychmiast weemigrowała. Zagranicą nie ma kokosów przez pierwsze pięć lat ale jednak jest łatwiej niż tu w PL. Polecam Szwecję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak bym była w takiej sytuacji to bym natychmiast weemigrowała. Zagranicą nie ma kokosów przez pierwsze pięć lat ale jednak jest łatwiej niż tu w PL. Polecam Szwecję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale co ja tam będę miała :( wynajęty pokój i prace w fabryce. Nie lepiej niż tutaj a nawet chyba gorzej. Smutno mi bo chyba do końca będę marnym człowiekiem pomimo tego, że głupia czy brzydka nie jestem. Do tego pomagam bezinteresownie. A od życia dostaje tylko kolejne kopniaki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×