Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chciałabym mieć faceta policjanta

Polecane posty

Gość gość

Muszę mieć bata nad sobą bo za duzo się użalam nad sobą i wydziwiam. Nawet na studiach wzielam najgorszego najbardziej wymagającego promotora zeby mnie krotko trzymal i dzieki temu w terminie poszlo wszystko. A czemu policjant do zwiazku - wszyscy poprzedni faceci zarzucali mi ze robie z nich pantoflarzy a ja bym chciala miec faceta zeby to on rządził i podejmowal decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
q.wa, nie wiesz co mowisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy każdy gliniarz ma dużą pałę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym chciała romans z przystojnym policjantem :-) związek może niekoniecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oni są psychopatami 1 maści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam wielu policjantów. Ich żony mają pod górę, bo wiele problemów z pracy nieświadomie przelewają na życie rodzinne. Wypalenie zawodowe odbija się na całej rodzinie. Wiele takich osób właśnie w domu szukają odpoczynku psychicznego, więc szukają raczej ciepłych i zorganizowanych kobiet, które sobie poradzą, gdyby coś się działo. Nikt jeszcze nie chce się szarpać z leniuchem i rozlazłą ciapę. Poszukaj sobie lepiej terapeuty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukają raczej ciepłych i zorganizowanych kobiet, które sobie poradzą, gdyby coś się działo. - zeby potem zamieniac zycie tych kobiet w piekło. oglądałaś Drogówkę Smarzowskiego? bo ja nie mam pytań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie każdy policjant wykonuje stresujące zadania i nie każdy kończy jako alkoholik, narkoman, psychopata itp. Ale ciepła kobieta nie musi być słabą psychicznie kurą domową czy rozchwiana emocjonalnie, bo mąż ma ciężko w pracy. Nie każdy pracuje w wydziale kryminalnym, czy drogówce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam. Jestem jeszcze żoną policjanta, tyrana i despoty, który od dwóch lat umiejętnie mnie zdradzał. W styczniu złożyłam pozew rozwodowy i czekam. ostatnie 2 lata były koszmarem. Przychodził do domu jak do hotelu, ciągle awantury. Jak mu brakowało argumentów, to mnie bił. wychodził i przychodził kiedy chciał, bo - krzyczał- on nikomu, a zwłaszcza mnie, nie musi się tłumaczyć. z wspólnego konta znikały pieniądze, ale z tego też nie musiał się tłumaczyć, bo on pracuje. Tak żyłam poniżana, upokarzana, bita i ciągle miałam nadzieję, że się zmieni. Dopiero jak dzieci powiedziały, że każdej nocy, jak byłam w pracy on je zamykał same w domu, bił i szarpał żeby szybciej odrabiały lekcje ,a potem jechał gdzieś i nie wiedzą o której wracał, powiedziałam sobie dość. Próbowałam znaleźć pomoc u jego przełożonych, ale potraktowali mnie jak zło konieczne i wręcz zastraszyli. założyłam niebieską kartę, on mi też. Kpina jakaś, ale prawdziwa. W komisji interdyscyplinarnej ma samych znajomych ( sam jako dzielnicowy kiedyś w niej zasiadał ), którzy mówili mu to co ja im powiedziałam NIE ZAKŁADAJCIE KOBIETY NIEBIESKIEJ KARTY ! Wyciągną od was wszelkie informacje, a potem wykorzystają przeciwko wam. Teraz mam problem ze zdobyciem świadków do rozwodu bo wszyscy się boją policji i nie chcą się mieszać. Koszmar. Dobrze,że mam dzieci bo dzięki nim znajduję siły na życie i wierzę , że w końcu się uwolnię od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×