Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak żyć?

Polecane posty

Gość gość

Witam - sama już nie wiem, co mam zrobić, dlatego postanowiłam napisać do osób postronnych. Poza tym, nie mam komu się wyżalić. Od jakiegoś czasu myślę tylko o jednym - czy mam mieć wyrzuty sumienia, bo po kilku danych szansach facetowi odeszłam? Szanse te dotyczyły jego podejścia do życia, comiesięcznego zmieniania pracy. To było niemalże straszne myśleć, czy następnego dnia jeszcze w pracy będzie, czy też się zwolni. Co mam o tym sądzić? Dodam, że jest to człowiek po przejściach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama wiesz najlepiej ludzie mają tendencje do utrudniania sobie życia dałaś mu kilka szans i wystarczy zawijaj się i szukaj sobie innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdyby naprawdę mu zależało szanse wykorzystałby, więc nie masz co się zadręczać tylko zacznij martwić się o siebie a on niech zacznie ponosić konsekwencje za swoje czyny. Gdybyś została użerałabyś się z nim do końca życia... a chyba nie tego od związku oczekujesz ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie- ja tylko chciałam, żeby było...normalnie. On raz obiecuje, po czym następnego dnia zmienia zdanie. Chodzi mi bardziej o to, czy mam mieć wyrzuty sumienia, że tak się zachowałam i odeszłam. Nie planowałam tego, ale ciągłe narzekanie (za daleko, za mało płaca, za jałmużnę robić nie będę) po prostu mnie przerosły. Jak przychodziłam, to albo grał albo szedł sobie brać prysznic albo gadał przez telefon o głupotach. Nie przeszkadzało mu, że x czasu nie ma pracy, nawet znaleziona przeze mnie dla niego mu nie pasowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jesteś jego mamą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie masz o co mieć wyrzutów sumienia, ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji i odeszłam... a dziś jestem szczesliwą męzatką z odpowiedzialnym facetem u boku :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boję się tylko, bo on straszy, że sobie coś zrobi, a poza tym wrócił do nałogu, do picia. Teraz to moja wina? Ja tylko chciałam mu pomóc, nie zaszkodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ech mu pomagasz a sobie szkodzisz :O bądź egoistką i puść gamonia w czorty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tylko potrzebuję Waszej opinii, bo już głupieję od tego. To nie był mój kaprys, tylko mus, bo tak całe życie nie może wyglądać. Zmiany co miesiąc, bo coś mi się nie podoba, też nie wchodzą w grę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×