Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z rodziną męża

Polecane posty

Gość gość

Mam 5 miesięczna córkę. Maz chce jeździć do swojego domu rodzinnego. Byłam tam raz z dzieckiem i miała po tym katar, niby tylko katar ale każda matka chce uniknąć tego u swojego dziecka. Teściowa wzięła i ja rozebrała do samych bodow i rajtuzek ( twierdzila ze jest za ciepło) a byla spocona i w domu nie było ( moim zdaniem) ciepło. Teściowa wychowala 13 dzieci to głupio mi było się coś odezwac, albo pomyślała by ze wydziwiam.maz to by się zkichal za mama i tez wiele się nie odezwie .Mieszkam na poddaszu i tam zawsze jest cieplej wiec mała nie jest przyzwyczajona i zawsze ja troszkę cieplej ubieram. Albo gdy córka spala w nosidelku przykryta kocykiem i się obudziła to teściową ja wydarlam taka zagrzana z tego nisidelka. Jest tam jak wyżej wspomniałam dużo dzieci i każde zawsze cos ma katar, kaszel ale biorą moje dziecko noszą robią sobie zdjęcia, głupio mi co kolwiek powiedzieć im, nie jestem długo z mężem nie jestem z teściową zrzyta wiec nie chce im co kolwiek mówić. Maz co chwile tam chce jeździć, przyjeżdża z pracy i w każdy dzień weekendu musi tam być, nieraz mi nie mówi nawet a jedzie, prze co są wieczne klotnie, mam wrazenie ze woli mamusie niz mnie i posiedziec z dzieckiem(ale to juz inna sprawa). Wracajac do tematu, gdy ja odmawiam pojechania tam z dzieckiem mąz się obraza, nie odzywa. Nie wiem co mam robić ;( pomozcie prosze. Boje sie ze teściowie się poobrazaja na mnie ;( za to ze dziecka nie przywoze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestań kisić i przegrzewać dziecko wariatko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja z nia wychodze na dwór i nie kisze jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedno słowo PRZESADZASZ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli przesadzam to ok ale nie mam zamiaru chodzić po doktorach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli przesadzam to ok ale nie zamierzam z nią latać po doktorach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z katarem się po doktorach nie chodzi, współczuję temu biednemu dziecku, a teściowa i mąż mają rację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miała stan podgorączkowy a ze to było przed świętami to pojechałam żeby się cos więcej nie rozwinęło, doktorka dala lekarstwa i nie mówiła wcale ze przyjechałam z glupota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ze stanem podgorączkowym też się nie chodzi, widać, że jesteś walnięta i to zdrowo, biedne dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile wy macie lat, że nie macie żadnego życia towarzyskiego, nic do roboty że co tydzień musicie jechać do teściowej? ludzie, jak wygląda wasze małżeństwo? Nie masz żadnego fajnego pomysłu na spędzanie czasu wolnego? Nie bądź cipcią i reaguj, jak ktoś chory to wychodź stamtąd i tyle. Poobrażają się - i co z tego? jak teraz nie ustawisz męża do pionu, to i tak się to wszystko rozsypie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro podważasz opinię lekarza to twoja sprawa. Biedne dziecko to może twoje skoro do doktora byś nie pojechała, no może zastanowiła byś się przy 40stopniach. Poza tym moja mama mnie poparła zebym pojechała sprawdziła tym bardziej ze za niedługo miała mieć szczepienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Przesadzasz. 2. Przegrzewasz dziecko 3. Jestes nadopiekuncza (koszmar dla dziecka).Mialam kolege, ktory mial matke jak ty. Chuchala, dmuchala, chodzil w szaliku w kwietniu. Wyprowadzi sie na studia i sie totalnie odcial. Ma zone, dziecko, matki nie chce znac. 4. Lepiej chlodniej niz za goraco 5. Jestes beznadziejna zona 6. Zastanow sie nad soba. Jestes kobieta, matka i zona, a nie tylko rozhisteryzowana mamocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swiete slowa poprzedniczek. Masz problem nie z rodzina meza a ze soba i relacjami z mezem. Moja matka byla identyczna jak Ty z tym cieplym ubieraniem. Mimo ze ja blagalam,prosilam by mnie nie ubierala cieplo ona to robila. Zawsze przez to bylam zgrzana, dzieci smialy sie ze mnie, z tych rajstop,szalikow i czapek z bomblem. Masakra. Przez to w ogole nie nabylam odpornosci i wieku doroslym czesto choruje. Co do meza jest maminsynkiem a Ty cipcia i zachowujesz sie jak kwoka a nie pelnokrwista kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×