Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość erza

Mam problem ze sobą,che sie wygadać...

Polecane posty

Gość erza

Nigdy nie pisałam na forach,to mój pierwszy raz. Piszę tutaj,ponieważ do nikogo nie mam pełnego zaufania i nie potrafię o tym rozmawiać. Tak więc od dłuższego czasu mam myśli samobójcze. Kilka razy próbowałam to zrobić,ale bezskutecznie. Po tych próbach żałowałam że to robiłam,lecz później te myśli wracały. Nadal są. Zaczynając od początku zawsze miałam siebie za gorszą od innych. Kiedy ktoś się śmieje,odnoszę wrażenie że to ze mnie. Każda porażka sprawiała że czułam sie coraz gorzej. Coraz bardziej zdawałam sobie sprawę,że jestem zupełnie niepotrzebna. Nie potrafię sie pozbierać. Teraz mam beznadziejna sytuację. Koncze liceum,a grozi mi nie dopuszczenie do matury albo nawet nie zdanie klasy. Staram się,bardzo dużo się uczę,efektów brak,a od ludzi słysze tylko wymagania. Kiedy coś mi się uda,podnoszę się na duchu,jednak po chwili dostaję od kogoś opierdziel,wyzwiska itp. Wtedy zdaję sobie sprawę,że jestem nic nie wartym śmieciem.Przyjaciele-mam kilku ale jak już wspominiałam,nie mam do nich pełnego zaufania-po prostu nie potrafię. W dodatku podejrzewam że mogą być fałszywi,mam kilka dowodów na to. Nie potrafię myśleć o niczym innym jak o skończeniu ze sobą. Bardzo tego chcę . Szkoda tylko,że mojego życia nie mogę przekazać komuś umierającemu... Jesli nie chcesz nie odpisuj. Dla mnie dużo znaczy,że zdecydowałam się napisać o tym na forum. To sprawia że poczułam się nieco lepiej. Wybacz że chaotycznie,to był przypływ myśli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erza
wszyscy wokoło mnie unikają , oprócz much

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet największym nieudacznikom (jestem jedną z nich) udaje się poukladać sobie życie tak żeby było zupełnie szczęśliwe, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yeztem
bo w życiu trzeba mieć twardą rzyć i odporność psychiczną słonia aby to wszystko wytrzymać , pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet nie wiem jak tu swoje zdjecie Wam wrzucić byście ocenili , czy mogłabym zostać striptizerką? bym się nauką ani maturą nie przejmowała , odżyła bym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erza
nawet nie wiem jak tu swoje zdjecie Wam wrzucić byście ocenili , czy mogłabym zostać striptizerką? bym się nauką ani maturą nie przejmowała , odżyła bym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Posłuchaj, powiem to co wiem z własnego doświadczenia. Też mam myśli samobójcze i w ogóle, stany, gdzie najchętniej, bym się zabiła, ale, że tego nie zrobię to zazwyczaj ryczę cały czas w poduszkę... Walczyć, to jest coś co musisz chcieć.. ale wiem, że czasami już się nie chce, ma się dość i najchętniej pieprznęło by się wszystkim i uciekło na bezludną wyspę.. Pierwsze co zrób, to zapisz sobie, w telefonie, na kartce albo i nawet na ścianie, że chcesz walczyć i żyć, żeby w chwili kryzysu, pamiętać o tym co się chcę naprawdę. Zacznij też patrzeć na swoje mocne strony i na nich się skup i tzw samoudoskolanie (bądź trochę egoistką). Na początek, jak chcesz to ze znajomymi, ale samemu też fajnie jeśli ie czuje się na siłach, wyjdź gdzieś, zrób sobie makijaż, ubierz się ładnie, ale wygodnie i idź i uśmiechaj się do ludzi, może to "głupio" brzmi, ale potrafi dodać energii, poza tym zastanów się kiedy czujesz się dobrze, co sprawia Ci przyjemność, rób tego więcej, a jak narazie nic nie sprawia Ci przyjemności, to kombinuj, zapisz się na tańce, basen, metoda prób i błędów, na których będziesz mogła się czegoś nauczyć, ale też będziesz mogła bardziej poznać siebie. Co do znajomych, ludzi nie zmienisz, ja wiem, że Ty to wiesz, ale niech do do Ciebie dotrze. To jest Twoje życie, Twoje wybory, a to, że jak coś Ci, że pójdzie, nie uda się, to mimo tego nie zmarnujesz czasu, tylko będziesz, bogatsza, o kolejne doświadczenie :) i pamiętaj, wszystko jest po coś. Podam Ci przykład. Chodziłam na praktyki, to była masakra, tragedia, dostawałam na nich szału, ale dzięki nim, nauczyłam się, że czasami lepiej się zamknąć no i też myślałam, że nigdy mi się nie przydadzą, bo pracowałam sklepie RTV, a teraz jak rodzina potrzebuje jakieś porady nawet przy głupich bateriacg (bo mają dużo oznaczeń) to przychodzą do mnie, nawet miałam taką sytuacje w sklepie takim osiedlowym, Pani przyszła i nie wiedziała, jakie baterie musi kupić do zegarka, no to Jej poradziłam :) Niby głupie baterie, myślałam, że nigdy do niczego mi się to nie sprzyda, a tu taka niespodzianka, pomijając to, że nauczyłam się obsługiwać kase i w razie kłopotów finansowych, mogę iść pracować do sklepu, bo mam papierek, że pracowałam jako sprzedawca no i odrazu lepsze cv, nie ukrywam to był błąd, ale dał jakieś korzyści, teraz z perspektywy czasu, jak na to patrzę to dużo się nauczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×