Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nienawidzę wszelakich używek.

Polecane posty

Gość gość

Nie mam pojęcia, dlaczego ludzie trują się (dosłownie i w przenośni) alkoholem, narkotykami, czy innym świństwem. Jestem młodą osobą i moje podejście do tego typu rzeczy jest uznawane za "dziwne", delikatnie pisząc, wśród moich rówieśników. Szkoda, że tak wielu ludzi nie chce dopuścić do siebie myśli, że to, co w nadmiarze, może zaszkodzić. A także, że istnieją też i tacy, którzy mają/mieli zniszczone dzieciństwo i każdy dźwięk butelki/zapach alkoholu lub innej używki budzi w nich lęk, przerażenie. Może i wszystko jest dla ludzi, ale warto mieć na uwadze, że nie każdy pochwala istnienie tego typu produktów. Jak dla mnie, to one mogłyby w ogóle nie istnieć, bo przez nie wiele straciłam w swoim życiu. Wiem, że takich, jak ja jest i będzie więcej. Ciężko mi będzie, w przyszłości, znaleźć kogoś bez nałogów (a ostatnio coraz częściej słyszy się o przeróżnych uzależnieniach), ale nie złamię tego postanowienia. Od niewinnych początków się zaczyna; byleby tylko nie pociągnęło to za sobą dalszych konsekwencji i ofiar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyobrażasz sobie wesele bez wódki, albo grilla z kolegami bez piwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie piję ani na jednych, ani na drugich imprezach. Nie zabraniam tego innym, ale wyobrażam sobie świat bez tego, naprawdę. Kwestia podejścia. Jak coś komuś, właśnie, nie podchodzi, to z tego nie korzysta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Otóż to. Mój temat, to taka "wolna myśl", "luźne przemyślenie". Jednakże-dla mnie bardzo ważne. Nie wiem, może ktoś ma podobnie, to się ze mną zgodzi. A nawet, jeśli nie, to i tak nie żałuję, że to napisałam, że wyrzuciłam to z siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Namysłów to miasto powiatowe w województwie opolskim w powiecie namysłowskim ma 16 tysięcy mieszkańców i tablice rejestracyjne ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tego zdążyli się już dowiedzieć chyba wszyscy Użytkownicy tego forum... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez nic nie pije jak juz to rzadko piwo smakowe jak ktos mnie namawia. Ogólnie nie rozumiem tej fascynacji wóda czy papierosami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Domyślam się, że jest nas więcej, ale to temat tabu, żeby nie wyjść na sztywniaka, świętoszka, czy innego takiego. Cóż, ja się tego nie wstydzę, mimo, że słyszę różne opinie o sobie po tym, gdy się ujawniam z tą swoją antypatią do tego wszystkiego, co wymieniłam powyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech każdy robi co lubi o ile nie szkodzi innym. ja dla odmiany nie ukrywam, ze lubie wypić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"(...) o ile nie szkodzi innym"-słowa bardzo potrzebne i ważne w tym zdaniu. Niestety, wielu jest takich, którzy krzywdzą innych, ale odrzucają od siebie tę myśl, by nie wpaść w jeszcze większe wyrzuty sumienia i nie doprowadzić do błędnego koła. No, ale nie da się uszczęśliwić wszystkich, hm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nn
Nienawidzę, to duże słowo. Ale mnie nikt na skutek nałogów nie zrobił krzywdy. Ja nie lubię, nie odczuwam potrzeby korzystania, lub bardzo rzadko jedynie z alkoholu. Mam nerwicę i zdaję sobie sprawę, że to jest baza do tego, by zostać alkoholikiem, narkomanem... Ale rozumiem dlaczego ludzie, tak chętnie się odurzają i unikam takich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wpadłam w nerwicę właśnie przez najbliższych mi ludzi, którzy mieli/mają bardzo poważny problem z danymi używkami. To im zawdzięczam to, jaka jestem. Długo można byłoby o tym pisać, a i tak myślę, że głodny sytego nie zrozumie, czy na odwrót. Jak dla mnie, to jest to zbędne. I zbyt drogie. No, ale bogatemu nikt nie zabroni, a i chcącemu nie dzieje się krzywda ("przykleiły się" do mnie te powiedzenia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja widuję takich bogatych :D którzy od rana do wieczora, wystają pod sklepami, celem uzyskania drogą żebraniny, środków na zakup najtańszych alkoholi :D U mnie w domu, po prostu się nie piło. Jak raz w życiu, mój tato przyszedł mocno wstawiony, to mnie to bawiło. I to wszystko. Mój ojciec nie znosił pijaków, trochę wyniósł to z rodziny, gdzie wiele osób piło bardzo dużo. Ja, po prostu nie mam takich nawyków, żeby pójść i kupić jakiś alkohol i pić wieczorem w domu. Dla mnie to jest dziwne zachowanie. A nerwica, to zupełnie inna historia. Mam natomiast kolegę, który zaczął pić, bo piwo to nie alkohol i jest alkoholikiem. Między innymi dlatego, że uśmierzał swoją nerwicę w ten sposób. Znam jego rodzinę, tam alkoholizmu nie było. Koledzy go wciągnęli. Jest jeszcze jedna sprawa. Gdziekolwiek pójdziesz, to jest "napij się". Mnie to już nudzi. I faktycznie, co ma robić człowiek trzeźwy, lub tylko troszkę wstawiony, wśród zupełnie pijanych? To się nie składa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Historie o piwie, że, niby, ono nie uzależnia, też słyszałam i też wzięłam sobie głęboko do serca. Szkoda tylko, że inni, których znam, nie. To nie jest tak, że nie znam smaku papierosa lub piwa albo szampana. Znam, bo próbowałam. Jeden, jedyny raz. I od tego czasu wiem, że nigdy więcej nie wezmę tego do ust. Ten zapach, smak lub sam dźwięk butelki/puszki jest dla mnie nieznośny i powoduje różne nieprzyjemności psychiczno-zdrowotne. Niestety, nie mam już ani siły, ani chęci "naprawiać" tych, którzy to spożywają, dlatego skupiam się na sobie i swoim przyrzeczeniu. Każdy ma wolną wolę. Niech robi, co chce. Byleby moje oczy tego nie widziały, bo swoje już przeszłam. Poza tym-i tak świata nie zmienię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×