Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

udawać tylko koleżankę?

Polecane posty

Gość gość

Nie możemy być razem, choć oboje byśmy tego chcieli. Nie chcę urywać z nim kontaktów, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Czy udawać, że chcę tylko koleżeństwa, by utrzymać kontakt, w nadziei, że kiedyś los zacznie nam sprzyjać i będziemy mogli być razem?Czy to dobry pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej by było się odciąć, zerwać kontakty,przecierpieć ,z czasem zapomnieć . Ale gdy w gre wchodzą uczucia to łatwo mówić trudniej zrobić. Wiem bo mam taką samą sytuację. I mętlik w głowie, nie wiem co zrobić. Odciąć się by było najlepiej, trwac jako koleżanka i udawać, że wszystko jest ok, nie wiem ile by to można znosić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żadne z nas nie jest w małżeństwie, jednak są inne okoliczności, przez które nie możemy być razem i nie wiadomo czy i kiedy to się zmieni. Boję się, że jak****iemy kontakt, zapomni o mnie. A drugiej strony, utrzymując kontakt, coraz bardziej mi na nim zależy i ciężko mi znieść tę sytuację. No ale urywać kontakt z przyczyn niezależnych?? to też okropne. Może udałoby się utrzymać taką pseudoprzyjaźń w nadziei, że kiedyś będziemy mogli być razem? Tylko boję się, że w ten sposób "zablokuję" sobie życie, będę trwać w nadziei, a potem i tak nic z tego nie wyjdzie, a lata lecą :( nie wiem co robić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym o sobie czytała, przybijam wirtualną piątkę i łączę się w tej rozsypce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Boję się, że jak****iemy kontakt, zapomni o mnie" jak to cos powaznego to nie urwie, wiec zrob taki test i zacisnij zeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, powodem jest ewentualny (prawdopodobny, ale jeszcze nie ustalony) jego wyjazd za granicę. Plany wyjazdu z powodów materialnych (nie ma wyjścia). On nie podjął ostatecznej decyzji, zastanawia się, bo nie chce tu wszystkiego zostawiać. No ale wiadomo, że ewentualny wyjazd zniszczyłby związek, dlatego żadne z nas nie chce się w to pchać. No ale z drugiej strony ciężko bez siebie, bo mam poczucie, że to właśnie "ten". Nie wiem co robić- czy zapominać o nim, czy trwać w przyjaźni, mając nadzieję, że kiedyś wróci i że będziemy mogli być razem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogę, bo mam tu jeszcze studia i pracę. Nie mogę w połowie przerwać studiów i wyjechać. Ale wcale nie jest powiedziane, że on tam na stałe pojedzie. Boję się jednak, że kontakt się urwie jak doprowadzę do poważnej rozmowy". A nie chcę tego. Może lepiej udawać koleżankę, mieć stały kontakt i czekać aż wróci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wlasnie to jest jedynie myslenie zyczeniowe kolezanki, ze chcieliby wiecej. Sprecyzujmy, ona chcialaby wiecej. To tyle w temacie. (a w zadnym zwiazku nie sa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt ci tutaj nie powie co masz zrobic bo to twoje zycie i ty musisz zdecydowac na jakie ryzyko mozesz/chcesz sobie pozwolic. Czekac-nie-czekac, oto jest pytanie. Moze sie zdarzyc, ze sie faktycznie kiedys tam doczekasz ...ale moze byc tez tak, ze za kilka lat obudzisz sie z reka w nocniku. Ja bym na twoim miejscu trzymala z nim kontakt ale otworzyla sie tez na nowe znajomosci i gdyby sie pojawil nagle ten wlasciwy, wtedy zrobilabym odskok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak chyba zrobię, że będę utrzymywać z nim kontakt, a jakby pojawił się ktoś inny, to cóż- jego strata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piszesz o swoich uczuciach, a co on na to? kocha Cię, zależy mu na Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie wyobrażam. I nie planuję szukać nikogo na siłę. No ale jakby okazało się, że on już nie wróci, to co? Mówi, że nie jestem mu obojętna, że mu ciężko, ale że musi wyjechać. I że nie może mnie prosić o to, żebym czekała, bo nie chce, żebym miała do niego kiedyś o to żal. No ale z drugiej strony nie może znieść myśli, że mogłabym z kimś innym się spotykać. Jak mówię, czy tego by chciał, to mówi, że faktycznie kontakt to nie najlepszy pomysł. Ale dalej ten kontakt mamy. Jednak wiem, że urwałby ten kontakt, gdybym zaczęła spotykać się z kimś innym. On ma trochę myślenie typu "jak jesteśmy sobie pisani, to i tak będziemy razem, jak nie, to nie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem Ci jak bedzie , na poczatku zachlysnie sie nowym krajem i zapomni o tobie .Po jakis 2 latach zacznie mu doskwierac samotnosc i tedknota za krajem wtedy sobie przypomni , ale Ty bedziesz juz miala dwoje dzieci a trzecie w drodze . Jesli to ten to nie puszczaj go samego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze szczery dziś nadal pi.lisz jak potluczona, podaj te magiczne powody X Komuś, kto jak ty notorycznie p******i jak potłuczony, nikt powodów nie poda :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Magia to nie klimaty Zawsze Szczer(bat)ego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja także mam podobną sytuację.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie no dzieci w najbliższym czasie nie planuję, więc może nie będzie aż tak źle, ze zastanie mnie z trójką dzieciaków :P gość z 17:19-= i jak zamierzasz postąpić w tej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja także mam podobną sytuację.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile On ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×