Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co robic.

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Moje drogie licze na pomoc z Waszwej strony. Wplatalam sie w cos bardzo skomplikowanego. Zaczne moze od poczatku. Bylam z facetem ponad 3'5 roku. Po jakims czasie wszystko zaczelo sie psuc. A ja nie umialam odejsc. Klotnie awantury. Alkohol. Przemoc. Mieszkalismy za granica I moze dlatego balam sie zostac sama. Nie wiem. W kazdym razie bardzo duzo przez niego wycierpialam. Los zdecydowal,ze w tamtym roku musialam wrocic do pl. On zostal tu. Po pol roku zas mnie sciagnal. I znow wpakowalam sie w bagno. Tak bardzo zaslepiona bylam ze nie widzialam jego wad. Wkoncu stalo sie najgorsze. Policja go zabrala. I deportowali do Pl. Wtedy odetchnelam. Zaczelam sama stawac na nogi. Wynajelam pokoj. Mialam prace. Nadal jednak odbieralam od niego tlf. Wysluvhiwalam wyzwisk. Tlumaczac sobie ze mu ciezko. Pewnego dnia jednak do pokoju obok wprowadzil sie nowy lokator. Od razu sie polubilismy. Spedzalismy czas. Otorzyl mi oczy na zachowanie bylego. zmienilam numer. Zaczelam zyc. Powiedzial mi ze ma zone ale jest w trakcie separacji. Rozwod tuz tuz. Tym bardziej ze mial dowody ze zona go zdradza. Widzialam te zdjecia. Probowalam go namowic zeby moze ratowal jeszcze ten zwiazek. Ale on nie chcial. Ona ciagle wydzwaniala. Kontrolowala. O mnie byla zazdrosna mimo ze nic mnie z nim nie laczylo. Wmawiala mu ze on ja zdradza. Wyzywala mnie na fb. Nie wiem jak znalazla. Wkoncu doszli do tego ze zaczelismy cos oboje czuc do siebie. Mimo ze nie chcialam sie pakowac w taki zwiazek. To uleglam. I wiem ze pewnie teraz mnie za to zlinczujecie. Jednak moj byly mi wygrazal. Bylam zalamana. A on jedyny potrafil poprawic mi humor. Zakochal sie. Powtarzal niejednokrotnie. Pojechal do moich rodzicow. Poznal ich. WsZyscy moi znajomi o nas wiedzieli. Stalo sie jednak tak ze musial niedawno zjechac do pl. Przejmowac firme ojca. Postanwilismy ze lepiej bedzie jak sie rozstanieny. Oboj***ardzo cierpielismy ale dzieci najwazniejsze. Probowalam namowic go ze mimo wszystko moze dojdzie do porozumienia z zona. Jednak tak sie stalo ze okazalo sie ze jetem w ciazy. Blizniaczej. Co bylo dla mnie szokiem. Bo sadzilam ze nie moge miec dzieci. Przez trzy lata z byly probowalismy I nic. A on mial juz dziecko wiec obwinialam siebie. Tutaj nagle taka niespodzianka. Oczywiscie od razu tlf do niego. Zapewnia ze mnie samej nie zostawi. Ze rozwod tym bardziej ze powiedzial zonie o nas. Nigdy nie chcialam nikomu nisCzyc zycia. Ale obiecywal wspolne zycie. Mieszkanie. Mowil ze chce miec dzieci ze mna. Wiem ze jak ona dowiedziala sie o nas to odbio jej zupelnie. Awantury dzien w dzien. Policje na niego wezwala gdzie sama zaczynala wrzeszczec. Doprowadzila go do takiego stanu ze mial wypadek samochodowy. Ciagle afery.on mieszka u rodzicow a ona u swoich. Ale dalej kontrole pelne. On boi sie odebrac odemnie tlf jak ona jest w poblizu. Tym bardziej ze oni wszyscy mieszkaja praktycznie na prZeciwko siebie. Jego rodzice tesciowie. Firma tez zaraz obok. On boi sie jeszcze rekacji rodziccow ze zabiora mu firme. Jak dowiedza sie o mojej ciazy. Mam tego dosc. Calymi dniami siedze I zastanawiam sie jak to bedzie. Czasem wydaje mi sie ze najlepiej isc rzucic sie z mostu. Na pewbno wracam do Pl. Przynajmniej moja rodzina mnie wspiera ale dalej jak to bedzie nie wiem. Boje sie ze on sie zalamie a ja z nim. Ona zniszczy I ich I nas. Jest naprawde nieobliczalna. Rozumiem ze boli ja. Ale z drugiej strony ona tez swieta nie jest. Nie wiem. Moze ktoras pomoc. ? Naprawde jestem w totalnej rozsypce. Ps:wybaczcie za bledy I brak polskich znakow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka watku
Za malo szczegolow ? Co dokladnie masz na mysli ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To chyba była ironia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale kto ci tu doradzi? Siedzisz na bombie z odpalonym zapłonem. Wszyscy się nawzajem pozdradzali,wszyscy wściekli.Najlepiej myśl o sobie i ciąży w tej chwili. Nie służy ci tyle złych emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka watku
Czasami mam wrazenie ze on mimo wszystko mnie zbywa. Te nie odbieranie tlf. Szczegolnie w swita jakies. Czy niedziele. Gdy nie pracuje. Nie wiem co mam tez myslec. Jak wspominalam ciagle mowi ze mam sie nie martwic. Alw o ciazy jej nie powie. Tym bardziej ze jeszcze bardziej bedzie ona sie mscic. Zabroni kontaktow z dziecmi oraz zniszczy mu zycie w tej miejscowosci. I wiem ze on juz nie bedzie mial powrotu do domu. A ja najbardziej czuje sie winna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czemu nie zostawi w diabły tej firmy i nie wyjedzie za granicę. Możecie żyć razem mimo, że on nie ma rozwodu. Facet szukał odskoczni i znalazł. Nie spodziewał się tylko ciąży haha :-) los się zemścił. Dziewczyno skup się na ciąży i dzieciach, które niedługo urodzisz. Facet zawsze się jakiś znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty się czujesz winna? Ty byłaś wolna, to ten Twój roochacz wmawiał Ci, że jest w separacji, że się rozwiedzie. Uwierzyłaś mu, a nie powinnaś. To jest Twój błąd. Nie ma czasu w niedziele i święta? Widocznie udaje dobrego męża i tatusia. Jego żona jest złośliwa, mściwa, zła? Wiesz to od niego, więc się nad tym zastanów... On przedstawia Ci wygodną dla niego wersję, wybiela się, a prawa jest taka, że po prostu "skoczył" z Tobą w bok, żony nigdy nie zostawi. Gdyby w istocie miał to zrobić, to już byłby po rozwodzie. Powinnaś sama skontaktować się z jego żona i powiadomić ją o ciąży, może nawet nie wie jakiego fi*ta ma pod swoim dachem. Mieszkają osobno? Dobre sobie. To dlaczego nie odbiera tel będąc przy żonie? Dlaczego milczy w niedziele i w święta? Z Tobą kontaktuje się tylko kiedy nikogo nie ma w pobliżu, kryje się, trzyma wasz "związek" w tajemnicy.. bo jesteś jego kochanką, gdyby nie bał się stracić żony to powiedziałby jej o Twojej ciąży. Po co Ci taki kłamca? Nieodpowiedzialny, fałszywy, który ponad Ciebie i wasze dzieci stawia nawet firmę rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×