Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Groteska22

Jestem zazdrosny

Polecane posty

Gość Groteska22

Witam Mam problem nie wiem czy to zazdrość czy coś innego. Może zacznę od początku. Poznałem dziewczynę, teraz jest moją narzeczoną i niedługo ślub. Niestety przypadkowo dowiedziałem się o jej poprzednim życiu i jestem trochę wystraszony. Powiedziałem jej, że się dowiedziałem co robiła wcześniej i mnie to boli. Czasem jej to powtarzam i jest kłótnia. Rzuca we mnie wyzwiskami, ale ogólnie jest nam bardzo dobrze i te kłótnie wynikają z tego, że ja to przypominam jej i w kółko się niby powtarzam. Dowiedziałem się o tym, że miała 6 partnerów seksualnych (niby nie powinno się z tego halo robić, a jednak) gdy od ostatniego odeszła z którym była 5 lat w ciągu niecałego miesiąca gdzieś po imprezie dała d... jakiemuś brzydkiemu grubemu gościowi. Jednorazowy wyskok, ale była wolna miała niby prawo choć uważa się za bardzo kościelną osobę (chodzi co niedziela do kościoła itp.) No, ale co mnie najbardziej boli i stresuje to to, że mimo była w tamtym związku 5 lat chodziła czasem na imprezki sama i umawiała się z jakimiś gośćmi. Mówi, że to takie spotkania, pogadać itp. ale kto wie u jednego nawet była w mieszkaniu. Nie wiem co o tym sądzić. Mówi mi, że tak robiła, ale narzeczeństwo i małżeństwo to świętość. Nie wiem czy jej ufać. Boję się, że może mi podobny numer wywinąć. Dajmy na to, że mówi prawdę, że to były spotkania w celu pogadania itp. ? No, ale czego ona szukała w tych spotkaniach. jestem facetem wiem czego na 100% szukał facet, ale czego kobieta ? Proszę o jakieś rady bo już biję się z tymi myślami dość długo sam i nie potrafię sobie z tym poradzić, a znowu nie chcę tworzyć nowych kłótni na temat tego co było przede mną bo niby to nie moja sprawa. Jednak jeśli tak robiła czy nie zrobi mi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Groteska22
Dodam tylko, że ten gruby brzydki gość był zaręczony i ślub za parę miesięcy miał mieć, a ona dobrze o tym wiedziała. Niby nic, ale w końcu jest taka święta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona to wcale taka świętoszka to nie jest. Pewnie umawiała się z nimi na seks. Teraz pytanie do Ciebie: czy ją kochasz? Bo jeśli w kółko jej to wypominasz to chyba jednak Cię to boli i aż tak swojej partnerki nie kochasz. Nawet zastanawiasz się czy jej ufać. A ślub tuż, tuż, gdzie obiecuje się zaufanie, wierność, miłość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz większych problemów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Marna prowokacja. Chciałbyś żeby osoby, które chodzą do kościoła, równocześnie t właśnie się zachowywały, ale nie znasz życia. TAK na pewno nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Groteska22
To nie prowokacja. Nie chodzi tu o to, że chodzi do kościoła czy coś. Ja np. nie mam takiej potrzeby, ale też nie robiłem tego co ona. Bardziej mi w tym temacie o to chodziło czy mogę jej zaufać, czy będzie tak jak mówi. Czy było tak jak tłumaczyła. Tak ślub blisko. Dlatego też mam co raz większe rozerwanie wewnętrzne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zenisz się ze szmatą. Twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie dzielą się na 2 kategorie. Albo są fair, albo nie. Twoja laska przypuszczalnie lubi zdradzać. Może wierzy w to że będzie Ci wierna, ale wystarczy trochę rutyny i na 100% wróci do starych nawyków, bo widać ma taki sposob załatwiania problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×