Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gryph

Seks jest wstrętny

Polecane posty

Gość Gryph

Nie rozumiem, co ludzie widzą w seksie. Gdybym się zakochała w jakimś chłopaku, to tym bardziej bym tego nie zrobiła, bo nie chciałabym go skrzywdzić, nie chciałabym, żeby się pobrudził moimi kleistymi wydzielinami. Stosunek seksualny jest według mnie zły, obrzydliwy i niebezpieczny. Miałabym opory moralne i estetyczne, żeby to zrobić. Kobieta leży, mężczyzna zagłębia się w jej obrzydliwy otwór, używając wstrętnego, podłużnego organu.....Ludzie, przecież to obrzydliwe! Niedobrze mi się robi, gdy o tym myślę! Nikt mnie nigdy nie gwałcił, ani nie molestował, od dzieciństwa mam takie podejście. Im jestem starsza, tym bardziej tego nienawidzę. I jeszcze te straszliwe konsekwencje...Ból, wpadka, choroba weneryczna....Nie chcę, nie mogę, boję się.... Czy potraficie mnie zrozumieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za dużo piszesz o seksie jak na osobę która się go brzydzi. Podejrzewam, że masz w sobie nieujarzmionego demona seksu, którego boisz się uwolnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet po rozwodzie
Myślałaś o leczeniu? Pytam poważnie, to nie kpina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryph
Nie jestem demonem, przecież tłumaczę, że mam zasady moralne. Chciałabym żyć w białym związku, ale....To okropne, seks jest okropny, niszczy mi życie, chociaż w ogóle mnie nie dotyczy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A masturbujesz się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To czysta nienawiść do seksu, ja mogę autorkę zrozumieć ponieważ sam wykazuje podobną do bogów i religii. Inny może taką wykazywać do makaronu czy myszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robienie kupy też jest wstrętne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryph
Ironia losu....Osoba, która nigdy w życiu nie uprawiała seksu, ma na jego punkcie obsesję....Seks mi niszczy życie, wykańcza mnie, siedzi w mojej głowie i nie chce wyjść...próbowałam walczyć z tymi myślami, ale nic nie pomaga....Dręczą mnie sny erotyczne ze mną w roli głównej. To nie jest zabawne, to mi niszczy życie, przeżywam koszmar...Potraficie zgadnąć, co mi dolega??Ja cierpię z tego powodu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Strzel sobie palcówkę i po problemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryph
Do niektórych ludzi (mam miłość platoniczną, kocham jednego mężczyznę, ale on o tym nie wie), interesuję się filmem, polityką, historią, zbieram autografy, rysuję, lubię posłuchać muzyki, grać w gry komputerowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A każe ci ktos uprawiać seks? Nie chcesz, to unikaj, nawet przez całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryph
Wiem, ale to nie jest takie proste, że mogę tego nie robić i nie ma problemu. To siedzi głęboko w mojej psychice-nienawidzę go i ludzi, którzy to robią, widzę w nich potworów. Jestem chorym, cierpiącym człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam podobnie, a już 23 lata minęło mojego życia. Seks jest dla mnie obrzydliwy, tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryph
Pochodzę z patologicznej rodziny gdzie ojciec pił,bił i ubliżał. Zawsze chciałam udowodnić mu,że nie ma racji mówiąc, iż do niczego się nie najadę i jestem zwykłym śmieciem... Ojciec nie żyje już 7 lat, a ja wciąż udowadniam (?!) ze nie miał racji. Bardzo bałam się,że skończę tak jak on...jestem na dobrej drodze by tak się stało. Z mężem poznałam się gdy byłam na terapii DDA jakoś tak wyszło,że nie długo po tym przestałam przychodzić na spotkania, rodzina mnie odrzucała, u mnie już tak jest,że się pije... Nie chce już budzić sie niemal co sobotę z kacem i poczuciem winy,że znów się upiłam.Widzę swój problem i chcę się leczyć( jutro mam pierwsze spotkanie w poradni uzależnień. Najgorsze jest to,że robię to po kryjomu przed rodziną i mężem. Wiem,że jutrzejsze spotkanie to prawdopodobnie początek końca mojego małżeństwa bo mój mąż lubi pić i nie widzi,że ma z tym problem. Wielokrotnie próbowałam z nim o tym porozmawiać, ale on broni się atakiem. Chcę o siebie walczyć, nie chcę już przepijać życia, ale czy dam sobie radę żyjąc przy alkoholiku który nie zdaje sobie sprawy,że jest alkoholikiem ? nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najpierw ulecz te irracjonalne fobie bo o studiach w tej chwili możesz zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryph
Ten ostatni komentarz nie jest mój, to podszyw. Nie mam słów do złośliwości i okrucieństwie ludzi, którzy tutaj piszą. Na innych forach nie ma tyle złośliwości i nienawiści, co tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok 3-5 % to ludzie aseksulani, do niech nalezy autorka, niech poczyta sobie w necie. Tego sie raczej nie leczy , tak jak i np homoseksualizmu, ale mozna z tym zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podejdź do tego ze spokojem, nie ma powodu do paniki. Podobno są strony i fora takich osób, może nawet sobie kogoś znajdziesz. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gryph wczoraj Ten ostatni komentarz nie jest mój, to podszyw. Nie mam słów do złośliwości i okrucieństwie ludzi, którzy tutaj piszą. Na innych forach nie ma tyle złośliwości i nienawiści, co tutaj. x Bo inne fora są zakłamane moderacją i polityczną poprawnością. Tutaj masz obraz rzeczywisty ludzkiej natury. Może trochę przerysowany :classic_cool: Żeby stosunek, czynności seksualne, były pociągające, musi być podniecenie i akceptacja tego podniecenia, tego stanu. Jeśli tego nie ma, to faktycznie wygląda to głupio, brzydko i zakrawa na kawał męczącej i bezsensownej roboty. Ludzie zaburzeni, robią ze spraw oczywistych Himalaje problemów. To ohydne, tamto nie pasuje, to znów drażni... I tak w kółko. Sam jestem zaburzony z fobiami, to wiem :classic_cool: Ludzie zrównoważeni emocjonalnie, nie analizują nadmiernie, nie obrabiają z każdej strony, nie obrzydzają sobie. Po prostu żyją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks jest cudowny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a no. zgodzę się. i w dodatku facetom ciągle mało a jak już kobieta w ogóle nie chce to wtedy robi się z niego ramol, zlosliwiec, przydupas mamusi swojej :/. i te poplamione prześcieradła, mokre, ten czasami smród :/ fuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks jest rozkoszny, a ja nie mam z kim... ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja ją rozumiem, jak czytam niektórych debili na tym forum, np. takiego michała, to też mam odruch wymiotny na mysl o seksie i mogłabym rzygać na pół kilometra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś \Seks to zezwierzecenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zezwierzecenie? A co zlego jest w zwierzetach? Seks to sposob na odprezenie, na wyrazenie uczuc, moze byc rozny. Pewnie autorka nie sprobowala albo nie dal jej przyjemnosci, ale ja sie bez niego bardzo mecze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks jak seks. Wszystko zależy od tego z kim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×