Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Taka sytuacja

Polecane posty

Gość gość

Jest sobie zwyczajna spokojna dziewczyna (wiek gimnazjalny), cicha skromnie ubrana, raczej nikomu nie zawadza, jest też taka blond lala, "klasowa piękność", pyskata, codziennie szpileczki makijaż... I ta pyskata pewnego razu zaczepiła tą spokojna, doszło do bójki (ciężko powiedzieć z czyjej winy, powiedzmy że po obu stronach albo bardziej zawiniła ta blond bo zaczęła) i to spokojna porządnie oberwała od tej pierwszej i poszła do domu z płaczem. Na drugi dzień przychodzi ojciec tej spokojnej i po szkole przy prawie wszystkich łapie tą blond lale i zaczyna ją bić i szarpać, ale niestety ta mu oddaje i skończyło się tym że ona w bójce mocno skopała ojca tej pierwszej i sobie poszła. Co byście zrobiły na miejscu tej spokojnej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic, historia zmyślona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niestety nie zmyślona (lekko zmieniona żeby się zainteresowani nie domyślili o kogo chodzi ale sens dokładnie taki)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zagadki dobre są dla dzieci, tak samo jak bajki z morałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech gimba spakuje podręczniki do tornistra bo rok szkolny jeszcze trwa a nie zakłada tu durne tematy po nocach:D do spania marsz:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Patologiczne środowisko. Dziewuchy się biją, rodziców biją, pewnie peryferie Krakowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cha, cha, cha.. Ta blond to musi jakaś muskularna być. a może to facet w kiecce? Buahahaaahaaaaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co do sytuacji nie mam zdanie... gość dziś A od kiedy to mięśnia są najważniejsze, mi trener zawsze co innego mówił i sam widziałem 10 razy na treningu że mięśnie to nie wszystko :) Poza tym autorka pisała że ta "blondi" nosi codziennie szpilki a nawet najsilniejszy by się nie podniósł jakby go obcasami non stop kopała i pokaleczyła. Kolega ma 174cm i ok 75kg a nie raz wygrywał na sparingach ze znacznie większymi "pakerami z siłki", więc bzdur nie propaguj. Masa to nie wszystko, dużo bardziej liczą się umiejętności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro jak piszesz nie było wyraźnego winnego tej bójki, to obie są jej tak samo winne, a kto został bardziej pobity nie ma moim zdaniem w tej sytuacji znaczenia, bo obie strony miały przecież świadomość, jak to się może skończyć. Ojciec tej pobitej zachował się za to jak ostatni cham, bo nie miał prawa jej dotknąć. Co innego bójka koleżanek (ze wspólnej winy), a co innego dorosły mężczyzna atakujący nastolatkę. W tej sytuacji ona jak najbardziej miała święte prawo się bronić. Będąc na miejscu tej dziewczyny wzięłabym na klatę konsekwencje swoich decyzji (możliwość bycia pobitym jest konsekwencją świadomego udziału w bojce) i ubolewałabym, że mam niezrownoważonego i niebezpiecznego ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zmienić szkołę jak nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spaliłabym się ze wstydu, ot co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znając życie to skoro tatuś idiota to i ta "spokojna" wcale taka bez winy nie jest. Brawo blondi że jednemu i drugiemu nakopała, może im od tego rozumu przybędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×